Prosaki czyli problemy skórne

2017-08-05T11:54:08+00:00 poniedziałek, 13 Kwiecień, 2015|
Prosaki ? Pewnie większość z was
zada sobie pytanie o czym ona piszę, a jednak to problem skórny, który dotyka
wielu osób. Ja kosmetologiem ani lekarzem nie jestem, ale z prosakami „walczę”
już od wielu lat i wydaję mi się, że co nieco mogę na ich temat powiedzieć.
Kosmetolog opisał by je jako małe cysty, które powstają w wyniku nadmiernego
rogowacenia ujść mieszków włosowych. W praktyce są to takie małe, zazwyczaj białe,
podskórne kulki, które często błędnie nazywane są kaszakami.
Jak już wspominałam problem
prosaków nie jest mi obcy. Z tego co wiem nie są one dla nas w żadne sposób
szkodliwe, ale… . No właśnie, jak każda kobieta chce żeby moja skóra wyglądała
jak najlepiej, a te „małe kulki” jakoś szczególnie ładnie się nie prezentują.
Są takim niepotrzebnym dodatkiem. Oczywiście osoby postronne pewnie nie zwrócą
na nie uwagi, ale wystarczy, że my same je widzimy  i czujemy się z nimi niekomfortowo. Muszę
tutaj dodać, że najczęściej ludzie mają ich niewiele, ja
niestety swego czasu miałam ich naprawdę dużo. Dlatego ich obecna ilość jakoś
specjalnie mi nie przeszkadza.  

prosaki
Występowanie:
Występują najczęściej na łuku
brwiowym, skroniach, policzkach, koło nosa oraz na narządach płciowych.
Skąd się biorą:
O ile mi wiadomo mają one źródło
genetyczne (dziedziczymy je po rodzicach, dziadkach) lub hormonalne. Od wielu
dermatologów jednak słyszałam, że nie ma 100 procentowej pewności, że zarówno dieta
jak i zła pielęgnacja również mają wpływ na ich powstawanie.
Jak z nimi walczyć:
Na samym wstępie powiem, że nie
można ich wyciskać. Jakiekolwiek próby pozbycia się ich samemu nie są mądre.
Jeśli mamy ich nie wiele możemy udać się do kosmetyczki, która nakłuję je igła
i odpowiednio wydusi. Jeśli ich ilość jest większa najlepiej udać się do
dermatologa, który usunie je za pomocą lasera bądź metodą wymrażania. Osobiście
4 krotnie poddałam się zabiegowi usuwania ich za pomocą lasera. Wiem, że są
osoby, które twierdzą, że przy regularnych zabiegach z kwasami prosaki nie
pojawiają się na nowo. Z własnego doświadczenia powiem-guzik prawda.
Przynajmniej u mnie kwasy nie pomogły, muszę też zaznaczyć, że najwięcej mam
ich na powiekach czyli tam gdzie kwasami nie działamy, ale na policzkach nie
zauważyłam zmian. Za to laser przyniósł rezultaty, z których jestem bardzo
zadowolona. Do tej pory nie ma żadnych środków farmakologicznych, które by na
tę przypadłość pomogły. 
Trzeba też pamiętać, że po ich usunięciu nie ma pewności, że nie pojawią się ponownie.

                                                                                                                        Do następnego Śliczne

FreshMail.pl