Porównanie Rimmel Scandaleyes stick oraz Maybelline Color tattoo

Dzisiaj porównanie dwóch cieni, mających się długotrwale utrzymywać.
beautypediapatt.blogspot.com

Maybelinne color tattoo w kolorze
barely beige oraz rimmel scandaleyes w kolorze 002 Bulletproof beige, który według producenta ma
być wodoodporny. Jestem ogromną fanką cieni color tattoo, których posiadam 4
sztuki. Nie nalezę do osób, które na co dzień używają dużo cieni, bo po
pierwsze zazwyczaj makijaż robię na szybko, a po drugie zazwyczaj każdy cień
bardzo nieestetycznie roluję się na mojej tłustej powiece. Do momentu jak parę
lat temu trafiłam właśnie na cienie w kremie firmy maybelline, które
natychmiast pokochałam. 
beautypediapatt.blogspot.com
W moim przypadku cienie te
świetnie się trzymają, nie rolują i pięknie wyglądają na powiece. Nic dodać nic
ująć ideał. Jedyne co mnie strasznie wkurza to brak większej gamy
kolorystycznej u nas w Polsce, w porównaniu z tym co mają za kałużą, chociaż na
różnych stronach internetowych często można znaleźć inne fajne kolory wystarczy
poszukać. Jeśli chodzi o odcień Barely Beige to go uwielbiam, szczególnie do takich szybkich makijaży na całą powiekę.
beautypediapatt.blogspot.com
Jeśli chodzi o cień firmy rimmel,
to jakiś czas temu już słyszałam, że świetnie się trzyma na powiece i można go
porównać do cienia z Maybelline co też postanowiłam sprawdzić. Cień nakłada się
bardzo szybko i bez problemu i musze przyznać, że niesamowicie się zdziwiłam bo
się nie rolował, a na powiece trzymał się aż do zmycia. Jeśli chodzi o
wodoodporność to do tej pory nie miałam okazji tego sprawdzić. 
beautypediapatt.blogspot.com
Maybelline w kolorze barely beige po lewej, rimmel bulletproof beige po prawej
Ogromnym minusem tego produktu na
pewno będzie fakt trzeba go temperować. Przy cieniu z firmy Maybelline wystarczy
odkręcić wieczko, a przy tym z rimmela już tak łatwo nie jest, przynajmniej nie jak
jest się leniwym i nie ma się ochoty lecieć po ostrzynkę. Jeśli mam być szczera
to wybór kolorystyczny też mnie nie powala. Odcień, który posiadam jest
jedynym, który mało wiele mi się podobał, chociaż na powiece moim zdaniem jest
zbyt ciepły, a ja raczej gustuje w chłodnych odcieniach. 
Sumując moje serduszko o wiele
mocniej biję dla cieni Maybelline. Cenowo wychodzą one bardzo podobnie, ale
lenistwo wygrywa. Posiadam też cień w kremie firmy MAC, ale moja relacja z tym
cieniem jest zdecydowanie skomplikowana.
A wam jakie cienie najbardziej odpowiadają ?
Podziel się wpisem