Bourjouis Rouge Edition Velvet. Pomadki, które skradły moje serce.

Pomadko-lakiery z firmy Bourjouis
Rouge Edition Velvet to moje odkrycie jeśli chodzi o produkty do ust.

http://beautypediapatt.blogspot.com/

Do kupna tych pomadek zbierałam
się naprawdę długo. Po pierwsze nigdy wcześniej nie miałam produktów do ust o
matowym wykończeniu i zawsze wydawało mi się, że tego typu pomadki muszą
wysuszać usta i nieestetycznie się rolować. Po drugie jak na drogeryjną pomadkę
Bourjois żąda sporo pieniędzy, wiec zawsze wolałam zainwestować w inną markę.
Jednak gdy w Rossmanie pojawiła się promocja kupiłam Bourjois Rouge Edition i
wpadłam jak śliwka w kompot.
http://beautypediapatt.blogspot.com/

Ogromną zaletą tych pomadek jest ich
trwałość. Do tej pory nie miałam żadnej innej, która tak długo pozostawałaby w
nienaruszonym stanie na ustach. Dużym plusem jest też, że nie potrzeba przy
nich nakładać konturówek, bo nie „wychodzą” one za kontur. Pigmentacja jest
świetna, a wykończenie rzecz jasna matowe ale przypomina mi nieco welur. Warto
dodać, że wybór kolorów jest naprawdę spory szczególnie tych mocnych. Ja usta lubię
w bardziej stonowanych kolorach, dlatego wybrałam odcień 10 Don’t Pink Of It,
czyli taki jasny, nadający się na co dzień odcień, który jak mi się wydaje powinien
pasować do większości karnacji.

http://beautypediapatt.blogspot.com/

Moja druga pomadka 11 So Hap’pink to jak dla
mnie nietypowy kolor i zdecydowanie bardziej na wyjścia.

http://beautypediapatt.blogspot.com/
Jeśli chodzi o moją obawę
dotycząca wysuszania ust to muszę przyznać, że pomadki delikatnie to robią
zdziwiłabym się zresztą gdyby matujące pomadki nie robiły tego wcale, ale
wysuszenie jest minimalne. Jak nałożę wcześniej, jakiś balsam do ust to nie mam
żadnych problemów z nieestetycznymi skórkami czy też niekomfortowym uczuciem
spierzchnięcia ust.

http://beautypediapatt.blogspot.com/
11 So Hap’pink
http://beautypediapatt.blogspot.com/
10 Don’t Pink Of It

A wy miałyście z nimi do
czynienia? ja muszę się przyznać, że odcień 10 skradł moje serce i uwielbiam
go nosić.

Podziel się wpisem