Creamy mattes, czyli nowa seria cieni Color tattoo odcień Creamy Beige

Nowy Maybellinek, czyli cień Color Tattoo z serii Creamy Mattes.
beautypediapatt.blogspot.com

Już od jakiegoś czasu jestem zapaloną fanką cieni w kremie. Jak do tej pory używałam tylko tych z Maybelline jak i z MAC. Jak dla mnie Maybelline zdecydowanie wygrywa bitwę, ale zauważyłam, że zdania są mocno podzielone.

beautypediapatt.blogspot.com

Creamy Beige 98 to mój nowy nabytek, który kupiłam na allegro, z tego co widziałam seria Creamy Mattes będzie od sierpnia dostępna w drogeriach. Widziałam to na stronie rosmanna ale nie mam pojęcia czy w innych drogeriach te nowe kolorki też wejdą.

beautypediapatt.blogspot.com
Przyznam szczerze, że trochę się zdziwiłam jak zobaczyłam w słoiczku migoczące się drobinki, które mam nadzieję udało mi się uchwycić. Mat jakoś nie kojarzy mi się z brokatem i drobinkami. Po nałożeniu na ślepia sprawia przedstawia się zupełnie inaczej. Czy widać drobinki owszem, ale naprawdę trzeba się przyjrzeć, bądź światło musi padać pod takim kątem, że akurat będą dostrzegalne. Pomimo to jestem zdziwiona, ale może moja definicja matu jest inna, niż to wygląda w rzeczywistości.
beautypediapatt.blogspot.com
Creamy Beige to taki ciepły brąz i jak dla mnie mógłby być ciut bardziej chłodny. Chociaż roztarty na oku prezentuję się całkiem ładnie. Jeśli macie ochotę zobaczyć resztę moich Color Tattoo dajcie znać. Ja tymczasem poluję jeszcze na jakiś cień w kremie z Shiseido.
Co sądzicie ? Będzie polować na Creamy Beige jak już wejdzie do sklepu ?
Zapraszam Was również do obserwowania mojego bloga klik Buziaki.
Podziel się wpisem