Kolejny cień z serii Creamy Mattes Collor Tattoo- Vintage Plum

Vintage Plum to mój drugi cień z serii Creamy Mattes Maybelline Collor Tattoo, która obejmuję 4 kolory.
beautypediapatt.blogspot.com


beautypediapatt.blogspot.com

Jak widać uległam i kupiłam jeszcze jeden odcień a przy okazji zrobiłam swatche pozostałych.

beautypediapatt.blogspot.com

Odcień Vintage Plum jest dla mnie ciężki do opisania. Zakwalifikowałabym go jako oberżynę, taki ciemny, chłodny fiolet, który delikatnie wpada w szary. Jest zdecydowanie bardziej tępy niż odcień Creamy Beige( z tej samej seri), który jest bardziej kręmowy, jeśli chodzi o konsystencję. Wydaje mi się też, że praca z tym fioletem nie będzie taka łatwa.
beautypediapatt.blogspot.com
Ciężko go oddać na zdjęciu i nie wiem czy widać, że tworzy takie delikatne prześwity. Dla porównania po niżej zdjęcie Creamy Beige, który rozprowadza się o wiele przyjemniej i nie ukrywajmy ma o wiele lepsze krycie.

beautypediapatt.blogspot.com

O Creamy Beige pisałam tu.

Będąc w drogerii zrobiłam Wam zdjecia pozostałych kolorów, czyli creme de rose (który chyba jest odpowiednikiem Nude pink) oraz Creme de nude. Zdjęcie robiłam telefonem, więc jakość jest troszkę słabsza.

beautypediapatt.blogspot.com
od góry: Creme de nude, Creme de rose i Vintage plum

Co sądzicie o tym kolorze? Ja pierwszy raz trochę się zawiodłam na cieniu Color Tattoo, no ale zobaczymy jak sprawdzi się w makijażu.
P.S. Na zdjęciach moja mała siostra, zupełnie nie potrafię zrobić zdjęć swoich oczu.

Zapraszam Was do obserwowania bloga klik  Buziaki Pata

Podziel się wpisem