Dior Rosy Glow 001 Petal, czyli mój ulubiony róż.

Dzisiaj kilka słów o moim ulubieńcu z stajni Diora, którego używam już od półtora roku.

beautypediapatt.blogspot.com


Dior Rosy Glow to róż, który dopasowuje się odcieniem do naszej skóry.
Na pierwszy rzut oka jaskrawy,chłodny kolor może przerażać. Zupełnie nie słusznie, nałożony na skórę przepięknie się wtapia. Dlatego istnieje tylko jeden odcień tego cuda.

beautypediapatt.blogspot.com

Opakowania chyba nie muszę komentować. Eleganckie, proste, a zarazem piękne. Jedyny minus szybko widać na nim paluchy, dlatego noszę swój egzemplarz w dołączonej do różu welurowej osłonce, która notabene szybko zbiera wszelkie włoski, ale to mnie zupełnie nie rusza.

beautypediapatt.blogspot.com

Sam róż ma przepiękna miękką konsystencję i przy tym nie pyli na wszystkie strony świata. Świeżo nałożony ma moim zdaniem mocniejszy odcień i po chwili pięknie się wtapia. Efekt można spokojnie stopniować. Wydaję mi się, że ciężko sobie nim zrobić krzywdę.

beautypediapatt.blogspot.com

Rosy glow daje efekt pięknie odświeżonej i ożywionej skóry. Wydaje mi się, że efekt ten sprawdzi się też dla nieco starszych. Klika razy używałam go moja mama i obie miałyśmy wrażenie jakby odjął jej lat, właśnie przez to pięknie ożywienie.

beautypediapatt.blogspot.com
Dajcie znać czy coś widać na tym zdjęciu, niezwykle ciężko go oddać i musiałam nałożyć go więcej niż zwykle.

Za 7,5g tego produktu trzeba zapłacić około 220zł. Cena jest nie mała ale róż jest moim zdaniem strasznie wydajny, a przy tym po prostu świetny jeśli chodzi o działanie i jakość. Szczerze polecam. Ja aktualnie posiadam tylko ten róż bo innych i tak nie używałam.

Miałyście z nim do czynienia no i co sądzicie lepiej jeden porządny czy co chwile jakiś nowy?

Zapraszam również do obserwowania mojego bloga klik. Buziaki Pata.

Podziel się wpisem