Chocolate Soleil i Melted z Too Faced

Dzisiaj dodam moje 5 groszy na temat dwóch produktów rozchwytywanej marki Too Faced. Jeśli jesteście ciekawe co o nich sądze to zapraszam do lektury.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Mowa o Chocolate Soleil oraz Melted. Oba produkty dostałam jako „prezent” do zamówienia z Sephory i jak się pewnie domyślacie strasznie się cieszyłam, że mogę je wypróbować i na samym wstępie napiszę Wam, że moja radość szybko zgasła bo produkty wcale nie przypadły mi do gustu i zupełnie ich nie polecam.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Too Faced Melted Liquid Long Wear Lipstick, czyli płynna szminka za 89zł, która ma mieć intensywny kolor oraz długo się utrzymywać. Mój odcień to Peony, czyli jeden z 11 dostępnych odcieni, taki blady róż. Zacznę od tego, że produkt naprawdę ładnie pachnie, chyba czereśniami i ma przyjemny aplikator bardzo podobny do tego, które mają błyszczyki z Clarins.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Teraz przechodzimy do punktu w którym czar prysł. Nałożony na ustach zostawia dziwną konsystencję, niby płyny ale jakby miała zatopione malutkie ziarnka piasku. Oczywiście nie ma żadnych drobinek ale konsystencja jest beznadziejna, bo produkt po prostu czuć na ustach, wiecie takie ciało obce, którego chce się pozbyć. Na dodatek wcale nie jest long wear i do np. matowych szminek z Bourjois mu daleko. Kolor jak to kolor, wolałabym inny odcień, ale jakby mnie powalił na kolona w pozytywnym sensie to pewnie bym nie narzekała.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Jak robiłam zdjęcia miałam przesuszone usta, nawet po peelingu wyglądało to tak, więc wybaczcie bo to chyba nie wina produktu.
Too Faced Chocolate Soleil w odcieniu medium po nazwie zaraz skojarzył mi się z Soleil Tan de Chanel. W wersji pełnowymiarowej znajduję się 10g produktu w cenie 115zł. Dostępne są 2 odcienie. Do testów trafił mi się ten ciemniejszy, więc do końca nie chcę na jego psioczyć ale odcień zupełnie nie jest mój.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Jeśli chodzi o produkt to również pięknie pachnie ale dość mocno się pyli. Nałożenie i roztarcie przebiega bezproblemowo no ale niestety kolor wpada w pomarańczowy, a tego nienawidzę. Oczywiście nie wiem czy działo by się to również z przypadku tego jaśniejszego koloru ale ten odcień wypada w bardzo ciepłych tonacjach i jak dla mnie jest skreślony. Jakościowo jednak nie jest zły i może komuś o ciemniejsze karnacji pod pasować.

Chocolate Soleil i Melted z Too Faced beautypediapatt.blogspot.com

Zrobiłam Wam jeszcze zdjęcia swatchy bronzera Hoola z Benefitu i Chocolate Soleil z TooFaced.

Jak wrażenie? Przepadacie za jakimś produktami tej marki?

P.S. Jestem w trakcie pisania magisterki, terminy gonią i jestem zupełnie w niedoczasie.
P.S. Zapraszam do wzięcia w Rozdaniu paletki z Zoevy jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście. KLIK

 

Buziaki
PATA
Podziel się wpisem