Top 3 blędy makijażowe

2017-08-05T12:00:42+00:00 niedziela, 8 Listopad, 2015|
Błędy w makijażu zdarzają się albo zdarzały się chyba każdej
z nas i czasami niestety to co ma nam dać +10 do wyglądu działa zupełnie na
odwrót.
zdjęcie z https://commons.wikimedia.org/wiki/File%3ALightmatter_panda.jpg

Pomarańczowa zebra na twarzy
Zacznę od tego,  że
znalezienie idealnego, nie pomarańczowego bronzera dla takiego bladziocha jak
ja graniczy z cudem. No ale jak już jakiś się znajdzie to umiejętność aplikacji
tego produktu też się przyda. Nienawidzę u siebie jak i innych pomarańczowych
krech na policzkach, które zamiast sprawiać, że nasza twarz wydaje się bardziej
proporcjonalna po prostu nas krzywdzi. Złe miejsce aplikacji, złe roztarcie,
zły kolor wszystko to w bronzerach przez pewien czas mnie przerażało dlatego
też długi czas omijałam je szerokim łukiem. Jakiś miesiąc temu udałam się na
mini kurs konturowania i teraz czuje się ciut pewniej, chociaż nadal ostrożnie
podchodzę do tematu. Martwi mnie tylko, że wśród niektórych panuję przekonanie,
że nieroztarta „kolorowa” kreska to jest to coś.
Panda pod oczami
Nie ma co się za dużo o tym rozpisywać, bo chyba żadna z nas
nie lubi efektu pandy. Dlatego maskary, które u mnie taki efekt tworzą
bezzwłocznie lądują w koszu albo znajdują nowego właściciela. Wiem, że pewnie
większości z osób to przeszkadza i w ciągu dnia na mają na to wpływu, więc pojawia się tu pytanie czy można uznać to za błąd makijażowy. Jeśli ktoś chodzi w ten sposób notorycznie, co gorsza nie zmywa makijażu i następnego dnia chodzi z tym samym tuszem na rzęsach jak i w okół oczu to to jest błąd. Niestety znam takie osoby, bo po co zmywać dobry tusz?
Zrzucający skórę wąż boa
Sama jestem posiadaczką skóry suchej, więc wiem, że czasami
suche skórki to walka z wiatrakami ale przy odpowiedniej pielęgnacji naprawdę
można sobie poradzić. Mi przede wszystkim pomagają peelingi i dobrze
nawilżające maseczki. Bardzo nie lubię jak na twarzy jest tyle tapety że można
by ją zdzierać, a skóra nie jest odpowiednio przygotowana i wszędzie
sterczą suche skórki. Wygląda to nieestetycznie. Jasne, że można mieć gorszy
dzień tylko pytanie jak często ten gorszy dzień w roku może się zdarzać.
Ten post potraktujcie z przymrużeniem oka bo to takie zwykłe
babskie narzekanie z mojej strony bo też nie jestem ideałem, ale miło czasem
tak sobie polamentować. No i czy ta panda nie jest słodka, a już na pewno ciężko znaleźć u niej suche skórki.
A Was co najbardziej wkurza u siebie jak i innych ?
P.S. Zapraszam Was na blogi dziewczyn, które również trochę „ponarzekały”:

P.S.2 Zapraszam Was również do wzięcia udziału w rozdaniu KLIK
http://beautypediapatt.pl/poradnik/rozdanie-podziekowanie/
Buziaki
PATA
  • hah tak zgadzam się z tymi stwierdzeniami 🙂

  • No cóż, chyba większość z nas przechodziła prze te pierwsze etapy makijażu 🙂
    U nas to był czas początku gimnazjum. Pewnie nie raz wyglądałyśmy komicznie xD

    • ja zaczęłam się malować dopiero w liceum 😀 więc chyba wtedy miałam swoje największe wpadki 😀

  • Niezły wpis 🙂 Mnie przeraża często brak…naturalności 🙂 Można się umalować i wyglądać w tym naturalnie. Rozwala mnie jednak na łopatki kiedy ładna a nawet piękna dziewczyna krzywdzi się mocnym makijażem. Mam do czynienia z taką niewiastą na co dzień i aż żal serce ściska – po co oszpecać coś, co z natury jest piękne?
    A u mnie? No cóż…w sezonie jesienno – zimowym jestem niestety wężem, ale to ze względu na złuszczanie retinoidami ;]

    • masz całkowitą rację niektóry dosłownie nie potrzeba mocnego makijażu, no ale co zrobić 😀 a węża z retinoidami rozumiem 😀

  • Ja ogólnie mam cerę tłustą, więc nie mam problemu ze skórą węża boa, chociaż jak miałam robiony retinol i przez tydzień mi schodziła skóra i nałożyłam podkład wiem jak to tragicznie wyglądało. 😀

  • Makijaż powinno się zacząć przede wszystkim od pielęgnacji bo na zaniedbanej skórze nic nie będzie wyglądać dobrze, a wiele dziewczyn o tym zapomina;)

    • zgadzam się dobra pielęgnacja i oczyszczanie to jest to 😀

  • Znam osobę która efekt pandy ma niemal codziennie.

  • Mi najbardziej nie podobają się namalowane brwi na pół twarzy 🙂

  • Najbardziej mnie zawsze śmieszy pomarańczowa zebra 🙂

  • Całkowicie się pod tym podpisuję 🙂

  • Zgadzam się z Twoją opinią w 100% 😛 Niestety często jestem Boa zrzucającym skórę :C Przy retinoidach często się ona łuszczy a nie mogę codziennie robić peelingów, bo wtedy chodziłabym jak poparzona :C

    • no retinoidy to rzeczywiście spory problem ale co zrobić trzeba to trzeba 😀

  • Oj z tym bronzerem to się zgodzę!

  • Zgadzam się w 100%, ale mnie najbardziej drażnią źle zrobione brwi. Niektóre wręcz żyją własnym życiem, jakby chciały odlecieć 😉 No i źle nałożony bronzer i róż, to coś co tez rzuca się w oczy, niestety. Tutaj trzeba z umiarem 😉

    Pozdrawiam!

    • źle zrobione brwi niestety też mogą oszpecić chociaż nie powiem bo te przesadnie idealnie zrobione też trochę mnie odstraszają 😀 ale to już sprawa gustu 🙂

  • zgadzam się z tym 😉

  • Ola

    Ja nie lubię zbyt mocnego, wyzywającego, kiczowatego makijażu. Niektórzy niestety nie znają umiaru;)

  • Trening czyni mistrza 🙂 I nauka na własnych błędach. Buziak na miły niedzielny wieczór kochana :*

  • Nie cierpię pandy i pomarańczki na twarzy. Brr…

  • hehe u mnie tez problemy z bronzerem jeszcze nie trafiłam na idealny 😉

  • Dobrze napisane xD ja nie używam bronzera, bo też bladzioch totalny ze mnie i naprawdę wygląda to fatalnie….. za to uwielbiam rozświetlacze 🙂
    Ja nie lubię jak ktoś wygląda jakby spędził stulecia w solarium i używa jasnych pudrowych kolorów szminek.. także zraża mnie oko całe obrysowane toporną czarną kredką >.>

    • pięknie to ujęłaś też nie lubię połączenie solarium i pudrowych szminek 😀 i czarna toporna kreska też mi się źle kojarzy 😀

  • Pomarańczka chyba faktycznie najgorsza 😀 A efekt pandy może zdarzyć się każdemu 🙂

  • styl pandy pod oczami często na ulicach spotykany:D

  • Zgadzam się 🙂 Choć niedobrany podkład to też masakra :/

    • to prawda chociaż nie wiem do jakiego zwierzęcia bym musiała to porównać 🙂

    • do węża;p coś jak zrzucanie skóry;p

  • Styl pandy to jest to! :)) zresztą gdy pomyślę, o tym jak kiedyś wyglądał mój makijaż to nie wiem czy ubrać torbę na głowę czy się śmiać, myślę że za kilka lat będę podobnie myśleć o dzisiejszym makijażu 😉

    • coś w tym jest bo ja tez się łapię za głowę jak patrzę na zdjęcia z liceum a w sumie nie było to jakoś dawno temu ale jakoś wydaje mi się chwilowo, że teraz wcale nie jest tak źle chociaż nie wiadomo co stwierdzę za kilka lat 😀

  • Ze skórkami suchymi sama mam problem i czuję się niekomfortowo, gdy muszę na nie nakładać podkład co wygląda naprawdę strasznie, ale jestem tego samego zdania co Ty, że idzie temu zaradzić 🙂

  • nienawidzę efektu pandy, który często zdarza mi się pod koniec dnia. no naprawdę ciężko mi znaleźć odpowiednią maskarę 🙁
    co do suchych skórek – może nie będę tego komentować, bo uważam osobiście,że jest to najgorsze co może być..

    • ja chwilowo używam Loreala milion lashes, taka fioletowa wersja i jak nigdy nie lubiłam tych maskar to tą jestem zauroczona 🙂

  • Panda pod oczami – coś okropnego!

  • Panda – to zdecydowanie najokropniejsza rzecz na świecie 😉

  • Celne uwagi heh i w zupełności się z Tobą zgadzam:)

  • Mnie się nie podobają karykaturalne brwi, której najczęściej widzę u nastolatek oraz makijaż oparty na zestawieniu niebieskich bądź zielonych cieni do powiek z czerwienią na ustach.

    • o niebieskie powieki i czerwone usta to niestety często widać u starszych pań nie ubliżając oczywiście:D

  • Nie spotkałam kobiety, której coś z tego zestawu by się nie przytrafiło ( a niektórym nawet wszystko i to naraz 😉 )

  • Wg mnie najgorsze grzechy makijazowe to: przerysowane, za grube brwi, zwlaszcza tragicznie wygladaja takie brwi na delikatnych typach urody np. bladych blondynkach… Pomaranczowy bronzer tez niestety jest jednym z gorszych bledow, podobnie jak za ciemny, odcinajacy sie od szyji podklad :/

    • no tak to zdecydowanie nie są to fajne rzeczy 😀 a brwi to jakoś mam wrażenie, że w ostatnich latach nastała taka moda "przesadzania" ale może wcześniej nie zwracałam na to uwagi 🙂 co na pewno niektórzy lubili zawsze robić to tak wyregulować brwi, że została cienka kreska 🙂

  • Mnie najbardziej boli "pomarańczowa zebra" u pań pracujących w drogeriach, perfumeriach, czy salonach inglot itp 🙁 W jaki sposob mogę dyskutować o kosmetykach, lub nie daj boże zdać sie w ich doborze z osobą, która nie potrafi zadbać o siebie 🙁 mnie najczęściej zdarza sie przewinienie osttanie, ale mam skore jak wior sucha i zima przy dzialajacych grzejnikach czasem nie jestem w stanie and tym zapanowac 🙁

    • masz absolutną rację też często to widzę u tych Pań i w sumie przez to często podchodzę do ich porad z dystansem 😀

  • Niektórzy to lubią poszaleć, samoopalacz na twarzy, nieroztarty cień – koniecznie niebeski lub różowy…

  • pomarańczowy podkład! – o zgrozo!

  • oj tak, nienawidzę odbitego tuszu!

  • Nienawidzę jak podkład odcina się od szyi i ktoś ma strasznie nierówne kreski i mocno czarne

    • też tego nie lubię i każdy może mieć gorsze dni, ale niektórym zdecydowanie często one się zdarzają 🙂

  • suche skórki to koszmar, dlatego nakładam bardzo cienką warstwę podkładu – to pomaga. Najgorzej to jest chyba na nosie.. 🙁

    • no ja też mam zawsze największe problemy z skórkami w około nosa 😀

  • hahah dobry post ,bardzo interesujący 🙂
    zapraszam do obs Mój blog

  • Panda jest najgorsza xd

  • O tak, widzę to codziennie w tramwajach, na uczelni i na mieście. Śmiać mi się czasami chce, jak widzę te same twarze, popełniające ciągle te same błędy, zwłaszcza że teraz tak łatwo można podszkolić swoją wiedzę z zakresu makijażu chociażby na yt czy blogach 😉

    • ładnie to napisałaś bo rzeczywiście w tych czasach jest tyle możliwości nauki 🙂

  • Pomarańczowa zebra na twarzy – uwielbiam ten efekt 😀 Najbardziej bawi mnie fakt, że właścicielka owej jest święcie przekonana, że wygląda jak milion dolarów 😀 Pozdrawiam i dodaje do obserwowanych 🙂

  • Bronzera nie używam, bo i tak mam szczupła twarz. Jedynie odrobine różu. A pandy pod oczami też nie lubię. Pamiętam do dziś widok jak wróciłam ze sklepu, a mocno padało i tusz mi się rozkazał. Totalna masakra. Już więcej go nie kupiłam.

  • Ja "uwielbiam" przerysowane cienkie brwi 😀 I to jeszcze czarną kredką… Mistrzostwo świata 😉

  • Jak dla mnie najtragiczniejsze są przerysowane, za ciemne brwi i "brudna twarz" czyli za dużo bronzera 🙂
    Pozdrawiam!

FreshMail.pl