Nowości kosmetyczne

Witajcie dziewczyny mam nadzieję, że wszystkie z Was wypoczęły po świętach i oczywiście najadły się samych pyszności. Dzisiejszy już ostatni post w tym roku będzie o moich nowościach kosmetycznych, które nazbierały się w przeciągu kilkunastu tygodni.


Zacznę od produktów Organique, których jeszcze nie miałam okazji używać ale jestem ich strasznie ciekawa. Tym bardziej, że zazwyczj produkty tej marki bardzo mi służą. Mam nadzieje, że sobie nie zapeszę. Jak będziecie ciekawe jak się sprawują dajcie znać.

Mowa o Greckiej piance myjącej oraz maśle do ciała dla skóry wrażliwej.

Kolejny produkt to balsam do ust z L’occitane o boskim zapachu grejpfruta i rabarbaru. Coś pięknego jeśli chodzi o działanie to za mało używałam żeby coś napisać.

Smashbox L.A. Lights BLENDABLE LIP& CHEEK COLOR dostałam w prezencie pod choinkę. Byłam w niemałym szoku, ponieważ do tej pory żadnego rozświetlacza nie posiadałam, a tu taka niespodzianka. Nie mam porównania do innych rozświetlaczy ale jestem bardzo ciekawa czy spowoduje on u mnie miłość do tego typu produktów. Jak do tej pory muszę stwierdzić, że przyjemnie się go nakłada i bardzo ładnie wygląda na mojej bladej twarzy.

W mojej kosmetyczce zagościł również nowy cień z MACa Cinderfella. Jest przepiękny srebrno-szaro-czarny. Nadaje mocny błysk na oku ale podoba mi się to, że można nim się naprawdę bawić. Na wszelkie imprezy w sam raz.

Z racji, że kończą się moje ukochane perfumy La vie est belle od Lancome postanowiłam zaopatrzyć się w coś nowego. Mój wybór padł na Flowerbomb od Viktor&Rolf i chyba bardzo się polubimy.

Last but not least moje ogromne marzenia kosmetyczne do których wzdychałam i wzdychałam, a mój prywatny Święty Mikołaj postanowił te wzdychania zakończyć. Mowa o pędzelkach z Zoevy oraz paletce Naturally Yours tej samej firmy. Napiszę tak skaczę z radości jak mała dziewczynka.

Ufff to by było na tyle. 

Wpadło Wam coś w oko z mojej gromadki ?

Buziaki
PATA
Podziel się wpisem