Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve

2017-08-18T16:03:05+00:00 sobota, 13 Luty, 2016|
Kto czyta mnie regularnie pewnie zauważył, że uwielbiam produkty do ust. Pomadki, lakiery, kredki o różnych wykończeniach oraz z różnych półek cenowych to dla mnie jedne z fajniejszych rzeczy jeżeli chodzi o produkty do makijażu. Kredka do ust Essence chodziła mi już długo po głowie, gdyż sporo osób bardzo przychylnie wypowiada się o tym produkcie do ust. Dziś chciałam Wam napisać co ja o niej myślę oraz pokazać jak odcień Satin Mauve prezentuje się na ustach.
Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve

Kredka do ust Essence

Kredki do ust z Essence bardzo ciężko dostać. Pewnie dlatego, że kosztują 5zł, a są naprawdę fajne. Tym sposobem niemal zawsze są wykupione. Satin mauve to przepiękny brudasek, taki modny odcień zagaszonego różu.
Kredka do ust Essence sunie po ustach, że aż miło, a do tego jest świetnie napigmentowana. W moim przypadku nie zauważyłam wysuszenia , ale muszę wyznać, że mam bzika na punkcie pielęgnacji moich ust, więc zazwyczaj nie mam problemu z wysuszaniem, bo moje usta po prostu są maksymalnie nawilżone. No cóż każdy ma jakiegoś bzika, przynajmniej mam taką nadzieję. Czy tylko ja nie zasnę bez balsamu na ustach?
Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve
Wracając do Satin Mauve to jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że dość szybko znika. Nie umiem określić czasu ale zdecydowanie szybciej niż kredki z Golden Rose czy moja ukochana kredka z Lovely. Plusem tego jest, że schodzi równo, więc nie ma żadnego problemu.
Kredka do ust Essence 06 Satin Mauve
Essence 06 Satin Mauve
Tak prezentuje się na ustach. Wygląda naprawdę fajnie, a za tą cenę naprawdę nie ma co marudzić. Jakbyście kazały mi zdecydować się na jedną kredkę drogeryjną to zdecydowanie wybrałabym Lovely Perfect Line 01, ale to chyba ze względu na kolor, nie jakość. Kolor kredki Lovely moim zdaniem jest bardziej wyjątkowy. Dla porównania poniżej zdjęcie kredki Lovely
kredka do ust lovely perfect line 01
Lovely Perfect Line 01
Kredka do ust Essence jest Wam znana ? Jak wrażenia?
P.S. Miłego weekendu Wam życzę 🙂
Buziaki
PATA
  • Moja ulubiona 🙂 i dokładnie ten sam kolor!

  • Niestety nie znam :c
    Ładny kolorek ale nie w moim stylu :/

    +Obserwuję

    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

  • Swietny zamiennik dla Faux z Mac! 🙂 Uwielbiam ta kredke.

    • o dobrze, że mi to piszesz, bo ja o tej pomadce myślałam 🙂

  • Ja posiadam nr 12 wish me a rose i jest świetna:-)

  • Bardzo przyjemny kolorek 🙂

  • Nie jestem przekonana do malowania ust kredkami ale ta ma piękny kolor 😉

  • Ostatnio czytałam, że smarowanie ust może uzależniać 🙂 Więc chyba coś w tym jest 🙂 Też mam tą kredkę, tylko inny odcień i bardzo ją lubię. Spisuje się całkiem nieźle 🙂

  • Ja bardzo lubię kredki z Essence, ale wolę starą wersję – ze srebrną skuwką.

    • tych nie miałam, więc nie mam porównania, a w czym były lepsze, konsystencja?

    • Przede wszystkim konsystencja – stare są bardziej miękkie i kremowe. Mam te wrażenie że bardziej trwałe. Za to zużywają się nieco szybciej od nowych bo trzeba je częściej temperować.

  • A ja to dziwna jestem, ale nigdy nie miałam żadnej kredki do ust. Szminek milion, ale kredki niet 😉

    • a ja lubię i to i to, wszystko do ust lubię no dobra nie przepadam za błyszczykami 😀

  • Bardzo lubię własnie ta konturówke w tym odcieZAPRASZAM KLIKNIJ niu kończę już drugą

  • Ja nie używam kredek do ust, no chyba że są to pomadki w kredce 🙂

  • badzo lubię kredki Essence 🙂 ale najczęsciej sięgam po numer 12 wish me a rose, satin mauve wychodzi u mnie za zimno, wrecz trupio 🙂

    • zerknę na tą 12 w takim razie, bo zupełnie nie kojarzę kolorku 🙂

  • Mam i uwielbiam:)

  • Raczej nie stosuję kredek do ust, ale efekt całkiem fajny 😉

  • Przyznam szczerze,że kredka lezy w mojej szufladzie z produktami do testów. Nie brałam się "za nią" bo nie przeczuwałam rewelacji, ale tym postem mnie zaciekawiłaś i zachęciłaś do wypróbowania 🙂
    Zaobserwowałam bloga, nie wiem jak to możliwe, że mam Cię tyle czasu w bloggrollu a nie obserwowałam z konta. Mój błąd 🙂 Pozdrawiam !

    • bardzo mi miło, a co do kredki to jestem ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi 🙂

  • Haha ja nigdy nie zasnę bez balsamu na ustach, teraz mam carmex i rano usta są super,
    a co do kredki to mam również dwa kolorki i uwielbiam je, mięciutkie, dobrze się utrzymują i w ogóle nie wysuszają 🙂

    • a ja właśnie wolę tisane od carmexa, chociaż niby nie jest zły 😀

  • Bardzo ładny odcień <3

  • Efekt mi się podoba 🙂

  • bardzo naturalnie wygląda 🙂 zapraszam do siebie jevinn99.blogspot.com

  • Ja uwielbiam te kredki ze starej serii, gdy miały jeszcze srebrne zatyczki. Były miękkie, trwałe, nie wysuszały ust. Ostatnio chciałam zrobić sobie zapas mojego ulubionego koloru, czyli cute pink, ale niestety w Naturze były tylko jednolite kredki z nowej serii.
    Mam Satin Mauve, ale coś nie mogę się przekonać do tego koloru:).
    Świetny post i jak zwykle bardzo ładne zdjęcia:).
    Pozdrawiam:***

    • widziałam go u Ciebie i bardzo mi się podobał 🙂 czyli Twoim zdaniem tamte były lepsze jakościowo?:D bo ja zupełnie nie mam porównania 😀

  • daje fajny efekt i ogólnie lubię essence, ale jak narazie sobie GR wypatrzyłam taką kredkę do ust , a jakoś nie przepadam za nimi więc się wstrzymuję 😉

  • Bardzo ładny kolor <3 Konturówek z Essence chyba jeszcze nie próbowałam, za to Golden Rose mam tyle, że nie wiem co z nimi zrobić 😛

    • ja mam jedną z GR i jedną z Essence i obie bardzo lubię 🙂

  • Prezentuje się fajnje, chociaż ja średnio lubię Essence;)

    • ja chyba też nie jestem fanką Essence zdecydowanie wolę catrice jeśli chodzi o te tańsze firmy, ale ta konturówka mi się bardzo spodobała 🙂

  • Ja ostatnio mam bzika na punkcie kremowania rąk i brania codziennie magnezu 😀
    śliczny odcien, mialam kiedys podoby z avonu ale to chyba ze 100 lat temu 🙂
    Wspólna obserwacja? 🙂
    http://asiablogmylife.blogspot.com/

  • Bardzo ładny, dzienny kolorek. Uwielbiam kredki Essence 😉

  • Jak dla mnie Essence wygląda dużo ładniej 🙂

    • gusta i guściki 😀 a ja jestem lovely wręcz zachwycona, ale satin mauve też mnie urzekła 🙂

  • Piękny kolor!

  • Kompletnie nie nasza bajka jeśli chodzi o usteczka 🙂

  • Nigdy nie miałam żadnej kredki z essence, aczkolwiek za niską cenę chętnie wypróbowałabym kilka kolorów 🙂

  • Lubię takie odcienie 😉

  • Ja nie zasnę z balsamem na ustach. Zupełnie odwrotnie z tym u mnie niż u Ciebie 😉

  • Obie wyglądają bosko! I Essence i Lovely! Moje kolory! <3

  • Kiedyś miałam kredkę z Essence ale strasznie wysuszała mi usta. Może teraz formuła jest trochę inna, a kolory fantastyczne.

  • kredek Essence nie znam, ale bardzo lubię Lovely 🙂

  • Świetny kolor;)

FreshMail.pl