Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight

Rozświetlacze to dla mnie nowość. Nigdy mnie specjalnie nie kusiły. Używałam moich Metoerytów z Guerlain i twierdziłam, że ona daję mi wystarczające rozświetlenie skóry. Po przeczytaniu wielu recenzji najróżniejszych rozświetlaczy nabrałam jednak ochoty żebyś któregoś spróbować. W końcu nie jestem krową i mogę zmieniać poglądy. Tak się stało, że na gwiazdkę dostałam swój pierwszy egzemplarz. Zdziwię Was, ponieważ zupełnie nic nie mówiłam mojemu Gwiazdorowi. Trafił mi się rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight. Jak jesteście ciekawe mojej opini na jego temat to czytajcie dalej.
Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight

Rozświetlacz Smashbox

O Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick, bo o nim mowa, czytałam wcześniej tylko kilka recenzji. Zdecydowanie częściej słyszałam o rozświetlaczach z Kobo, Wibo czy też słynnej Mary Lou. Byłam i nadal jestem zupełnie niedoświadczona w tej kwestii, ale Smashbox totalnie mnie zachwycił.
Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight
Nad czym ten zachwyt? L.A. Lights Blendable Lip & Cheek to kremowe sztyfty, które z jednej strony zakończone są gąbeczką pozwalająca rozcierać kremowy produkt znajdujący się z drugiej strony. Mój odcień L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick to Hollywood&Highlight, czyli jeden z czterech do wyboru. Pozostałe kolorki, dużo żywsze od mojego nadają się jako róż i pomadka. Odcień Hollywood&Highlight  za to świetnie nadaje się do modnego ostatnio strobingu.
Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight
Efekt jaki daje jest przecudowny. Jeśli ktoś się martwi, że mógłby wyglądać jak kula dyskotekowa, albo „świecić” tandetą, to w tym przypadku nie ma o tym mowy. Blask jaki daje ten kremowy produkt jest taki subtelny i naturalny. Bez zbędnych drobinek. Rozświetlenie jest po prostu przecudowne. Do tego kolor nawet przy mojej bladej karnacji pięknie się wtapia.
Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight
Od prawie 2 miesięcy stosuje go niemal codziennie na szczyt kości policzkowych i łuk kupidyna. Nie mam żadnych problemów z nakładaniem czy rozcieraniem, bo jest tak kremowy i plastyczny, że aż chce się go używać. W opakowaniu mamy 5g produktu. Podejrzewam, że skończy mi się o wiele szybciej niż rozświetlacz w kamieniu, bo takie produkty z reguły są dużo bardziej wydajne, ale na chwilę obecną kupiłabym go bez wahania ponownie. Próbowałam użyć go również  jako cień, ale na mojej tłustej powiece ta kremowa konsystencja nie spisała się zbyt dobrze. Nie winie go za to, bo nie do tego jest ten produkt. Aczkolwiek w kącikach oczu trzyma się dobrze.
Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip&Cheek Color Stick w odcieniu Hollywood&Highlight
Niestety nie potrafię uchwycić go na twarzy. Jeśli będziecie chciały to spróbuje jutro zrobić jeszcze kilka zdjęć i je tu dodać. Rozświetlacz Smashbox L.A. Lights Blendable Lip & Cheek nie jest może tanim rozświetlaczem, ale bardzo go Wam polecam i jestem ciekawa co o nim myślicie ?
Buziaki
PATA
Podziel się wpisem