Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco- tak czy nie?

2017-08-17T12:03:55+00:00 piątek, 19 Luty, 2016|

Kto kocha produkty do ust jak ja ten wie, że zadbane usta to podstawa. Skóra musi być odżywiona, ale trzeba też pamiętać o „zdarciu” nieestetycznych skórek. Jako ogromna pedantka w tej kwestii musiałam spróbować wychwalanej przez wszystkich odżywczej pomadki z peelingiem firmy Sylveco. Jesteście ciekawe jak sprawdziła się ta pomadka peelingująca ?

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Pomadka Peelingująca Sylveco

Pomadka peelingująca Sylveco to dla mnie nowość. Do tej pory zdzierałam naskórek miodem, bądź brązowym cukrem wymieszanym z olejem kokosowym w sytuacjach awaryjnych używałam szczoteczki elektrycznej do zębów… Jakoś trzeba sobie radzić.

Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco
Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco
Pomadka niewątpliwie zrobiła dużo szumu. Z czego jak najbardziej się cieszę, bo jest to polski produkt, który jest naprawdę dobry. Nie będę kłamać nadal mam ochotę na słynny peeling z Lusha o smaku gumy balonowej, ale myślę, że pomadka z Sylveco zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej. Zresztą używam już 2 opakowanie.
Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco
Za 4,6g produktu płacimy około 10zł. Pomadka jest ważna przez 3 miesiące i nie wyobrażam sobie nawet, żeby używać jej dłużej. Dlaczego? Bo smakuje całkiem dobrze. Po nałożeniu i speelingowaniu ust zazwyczaj ją zjadam. Z tego powodu dość szybko mi się kończy. Skład odżywczej pomadki Sylveco jest naturalny co mi jak najbardziej odpowiada. Właściwości peelngujące biorą się stąd, że zawarty w niej jest trzcinowy cukier, który delikatnie zdziera naskórek no i dobrze smakuje.
Odżywcza pomadka peelingująca Sylveco

Pomadka peelingująca- wady

Jedyne co jej mogę zarzucić to zapach. Zdążyłam się do niego przyzwyczaić, ale za pierwszym razem pomyślałam, że pachnie okropnie. Zapach jest taki typowo naturalny, ale zdecydowanie w tą złą, a nie przyjemną stronę. Po kilku użyciach się do niego przyzwyczaiłam i już zupełnie mnie nie rusza. Tak samo miały moje 2 koleżanki.
Chciałabym podkreślić w czym moim zdaniem tkwi sukces tej pomadki. Przede wszystkim skład. Fakt, że jest to polski produkt w cenie do przeżycia. Jeśli chodzi o działanie peelinguje owszem, ale nie jest to jakieś spektakularne. Tak samo z nawilżeniem. Jest na poziomie ok. Jeśli ktoś ma mega przesuszone usta, może sobie nią trochę po peelingować usta i dodatkowo nałożyć produkt lepiej nawilżający np Tisane.
Oczywiście jeśli ktoś nie jest przekonany może sobie peelingować usta własną mieszanką z cukru trzcinowego i olejku, ale pomadka niewątpliwie jest wygodniejsza czyt. dla leniuchów.
Jeśli chodzi o mnie-leniwca do potęgi- będę kupowała ją dla niej. A wy co myślicie? Warto inwestować w takie produkty czy lepiej robić swoje domowe?P.S. Na dniach pojawi się wspomniane rozdanie korektora z Catrice, bądźcie czujne.
Buziaki
PATA
  • Dla mnie ta pomadka jest ciut za ostra, mam bardzo wrażliwe usta 😉

  • Jak dla mnie zdecydowanie tak! Choć mogłaby np pachnieć czekoladą hihi to już byłoby super.

  • ja ją uwielbiam 😀 dodatkowo fajnie, że jest stosunkowo tania 😉

  • Zważywszy na potrzebną ilość produktu nie chciałoby mi się bawić w robienie domowego peelingu. Masz rację taka pomadka to fajna sprawa.

  • Miałam ją już w koszyku, ale w ostatniej chwili zamieniła na rosyjski organiczny balsam do ust z olejkiem różanym 😉 Może następnym razem, bo opinie na jej temat czytałam rewelacyjne 🙂

  • Właśnie w weekend mam zamiar po nią sięgnąć, bo moje usta wołają o pomoc. Mam nadzieję, że sprawdzi się super, bo mam ją na liście już baaardzo długo 🙂

  • Zaciekawilas mnie bardzo tym produktem 🙂 Marke Sylveco znam, ale z ta pomadka z peelingiem sie jeszcze nie spotkalam. Cos innego, cos nowego i inteygujacego 😉 Z pewnoscia wyprobuje 🙂

  • Kusi mnie ta pomadka. Ja leniem jestem i nie chce mi się samej przygotowywać takich rzeczy 😀

  • Od dawna noszę się z zamiarem jej kupna 🙂 Choć nie wszystkie kosmetyki Sylveco przypadły mi do gustu na pewno wypróbuję tę pomadkę.

  • Pewnie, że warto.. nie każdy ma czas czy chęci na robienie peelingu samemu 😀

  • Kusi mnie od dawna, ale tak jakoś wychodzi, że zawsze zapominam jej kupić…

  • Ja się całkowicie zakochałam w tej pomadce 🙂 🙂

  • Jeszcze nie miałam ale kiedyś wypróbuje 🙂

  • Bardzo lubię produkty tej firmy, także z chęcią w najbliższym czasie zaopatrzę się w takie cudo! Sama w domu robię peeling z cukru i miodu, ale jak wspomniałaś ta pomadka to świetne rozwiązanie dla leniuszków.

  • Dla mnie to hit i podstawa pielęgnacji ust, szczególnie o tej porze roku 🙂

  • Też o niej pisałam i ja po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się więcej. Jest bardzo dobra, ale u mnie działa tylko doraźnie. Po kilku godzinach wszystko wraca do normy :/

  • Planuję zakup 🙂

  • Jak będę w Polsce to kupię tą pomadkę, słyszałam o niej wiele dobrego 🙂

  • Ja bardzo lubię tą pomadkę i myślę, że warto w nią zainwestować bo to bardzo dobry produkt wart swojej ceny 🙂

  • Nie mam problemów ze suchymi skórkami, więc nie wiem czy byłaby mi ta pomadka potrzebna, ale przetestować przecież zawsze można 🙂

  • Bardzo lubię tą pomadkę, jest ratunkiem w każdym momencie, kiedy usta wołają o pomoc 🙂

  • Od dawna za mną chodzi ta pomadka 😀

  • Faktycznie robią wiele szumu, muszę się w nią zaopatrzeć. Nie zawsze mam czas robić swoje peelingi 😉

  • od dawna chcę wypróbować tą pomadkę, ale jakoś mi z nią nie pod drodze 🙂 a tu pewnego dnia, ciach! i w Kiko znalezłam coś podobnego. Piszę podobnego, ponieważ idea jest ta sama – pilingująca pomadka, al skład już inny 🙂 co nie zmienia faktu, że pomadka Kiko sprawdza się super! jeszcze do niedawna kupowałam cukrowy piling do ust Lusha, ale pilingująca pomadka jest po prostu wygodniejsza 🙂

  • Nie miałam jeszcze pomadki z peelengiem 😉 własnie sobie zakupiłam pomadkę o ślicznym zapachu wiśniowym 😉

    ps. Bardzo proszę o kliknięcie chociaż jeden link, bardzo mi to pomoże 😉
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/zamowienie-z-dresslink.html
    z góry dziękuję i pozdrawiam ;*

  • Od dawna mam na nią ochotę 🙂

  • Rzeczywiście zapach nie jest najprzyjemniejszy, ale fakt da się do niego przyzwyczaić, no i najważniejsze, że smak jest okej, heh 🙂 Mam i używam 🙂 Generalnie uważam, że jest bardzo dobrym produktem w tej kategorii, ale ja nie jestem wymagająca i nawet nie spodziewałam się żadnych spektakularnych efektów 🙂

  • już kilka razy czytałam o tej pomadce 🙂 osobiście jej jeszcze nie miałam, ale wersje cynamonową z tej firmy znam

  • jeszcze jej nie miałam, ale z chęcią bym wypróbowała 😀

  • A ja zapach uwielbiam, olejek migdałowy, mmmm

  • Opis tej pomadki brzmi zachęcająco, na szczęście nie zrażają mnie brzydkie zapachy 🙂

  • Nie miałam jej ale chyba bym zapachu nie zdzierżyła 😛 Chociaż efekt peelingowania przydałby się moim ustom 😀

  • Świetna sprawa! Wiesz, że nie słyszałam jeszcze o niej! Teraz sobie zapamiętam i jak będę w PL, to poszukam. U mnie króluje peeling do ust z Pat & Rub. Na Lushka też mam ochotę.. i teraz na tę pomadę 🙂

  • Kupuje! w zasadzie już po nią biegne! taaak… jestem leniem:D

  • mialam ja 😉 W sumie dalej mam 😀 była taka ostra dla mnie że jeszcze jej nie zużyłam, mam jakąś blokade xD

  • Bardzo, bardzo ją lubię i zapach też lubię z marcepanem mi się kojarzy 😀

  • Jestem leniuszkiem i dobrze mi z tym 😉 Myślę, że są pewne rzeczy na których inni znają się lepiej i wolę to zostawić w ich rękach, a sama sięgnąć po gotowe kosmetyki 😉 Pomadki Sylveco nie znam, lubię za to Patkowe scruby i Collistara 🙂

  • Zapach może i jest odrobinę nieciekawy, ale ta pomadka ma świetnie działanie. Trzeba jednak z nią uważać, bo moim zdaniem to naprawdę dość mocny peeling i można sobie czasem zrobić nim krzywdę 😛

  • Miałam peeling do ust z Lush ale ma on krótki termin przydatności, a ilość produktu jest spora. Na tą pomadkę na pewno się skuszę tyle osób ją zachwala 🙂

  • Dużo osób ja testuję,chyba też się skuszę:)
    ________________________
    http://www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

  • uwielbiam ją:)

  • Muszę sobie kupić ta pomadkę, wygląda nieżle!

  • U mnie sprawdza się super , razem z jej odżywczą siostrą 🙂

  • Bardzo lubię tą pomadkę 🙂

  • Dla nie nowość 🙂

  • Musze sie wreszcie na nia skusic 😛

  • Mam tę pomadkę w zapasach, mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu również 🙂 Co do zapachu to jeszcze nie sprawdzałam jaki ma dokładnie 🙂

  • Dla mnie ta pomadka jest rewelacyjna 😉

  • Ma bardzo ciekawą strukturę 🙂 Może przypadłaby nam do gustu 🙂

  • mam ją w planie zakupowym 🙂

  • Bardzo ją lubię 🙂

  • Uwielbiam ją – kupuję głównie dla Juniorka

  • Odkryłam ją już dość dawno i polubiłam na tyle,że wciąż do niej wracam 🙂

  • Bardzo chętnie się na nią skuszę jak wykorzystam peeling do ust z Full Mellow 🙂

  • Bardzo ja lubie i wlasnie kupilam chyba z 3 opakowanie. Tez jestem leniwcem i o ile produkty typu maseczka do twarzy czy krem czy peeling do ciała jestem w stanie sobie ukrecic to takiego do ust po prostu mi się nie chce. Uzywam codziennie wieczorem a potem nakładam zwykła wazeline lub masełko Nivea.

  • Ten peeling wyróżnia ją z tłumu. Ciekawy pomysł

  • Dużo pozytywnych komentarzy może i ja kupię. Czytałam o firmie i mnie pozytywnie zaskoczyli.

  • Od dawna mam na nią ochotę 🙂 Ostatnio używam m.in. pomadki z Himalaya Herbals i zauważyłam w niej też małe drobinki peelingujące (pewnie to cukier), ale nie ma ich tak dużo jak w tej pomadce z Syveco 🙂

  • Sylveco polubiłam ale pomadek jeszcze nie miałam 🙂 Za to kusi mnie ich najnowsza seria Vianek 🙂

  • Ann

    Mam ją i stosuję od kilku dni, ale nie mam jeszcze wyrobionego zdania o niej 😉

  • Jasne, że lepiej zrobić peeling samemu, ale szczerze mówiąc… Zapominam o takich rzeczach, więc taka pomadka to dla mnie znaczne ułatwienie:)

  • Według mnie peeling cukrowy DIY nieporównywalnie lepiej zdziera, ale… lenistwo zawsze wygrywa i też sięgam po Sylveco 😉

  • Muszę ją kiedyś wypróbować 🙂

FreshMail.pl