Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 Powerful

Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Ta kalendarzowa już jest, pozostaje tylko czekać na pogodę. Słońce gdzie u licha jesteś? No tak, ale jakoś się przygotować trzeba, dlatego chciałam Wam pokazać, przepiękną, przecudowną, naładowaną energią i kolorem pomadkę, która idealnie wpisuje się w sezon wiosenny. Pomadkę Estee Lauder Pure Color Envy 220 Sculpting Lipstick Rouge sculptant to bohater dzisiejszego wpisu.
Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 powerful

 Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220

Kto zna mnie odrobinę dłużej ten wie, że rozwinęłam małą obsesje na punkcie pomadek od EL. Trzymam się w ryzach tylko dlatego, że nie jest mi łatwo wydać 135zł za egzemplarz. Dlatego też mam tylko/aż dwie pomadki tej firmy. Możecie mi jednak uwierzyć, że lista kolorów, które pragnę jest długa. Moją pierwszą pomadką od Estee Lauder była Pure Color Envy w kolorze 490 Inspiring. Dostałam ją od mojego narzeczonego, który się nade mną zlitował widząc jak wzdycham do ekranu. Kolor wybrał sam i go ubóstwiam (zarówno kolor jak i mojego narzeczonego). Drugą zakupiłam na promocji i nie będę ukrywać również kocham. Mowa oczywiście o pięknym odcieniu Powerful.
Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 powerful

Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 – seria Sculpting Lipstick

Firma Estee Lauder oferuje nam spory wybór pomadek o różnych wykończeniach i intensywności pigmentacji. Wybór kolorów również jest spory chociaż brakuje mi kilku bardziej stonowanych kolorów, które nie byłyby tak bardzo nude, bo czuje się w nich troszeczkę… trupio. Powerful pochodzi z serii Sculpting Lipstick. Pomadki z tej serii mają pięknie modelować nam usta i sprawić, że będą miały apetyczny kształt. Wiecie takie jędrne, pełne usta. Która z nas tego by nie chciała?
Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 powerful
Oprócz tego nasze usta po użyciu pomadki mają być nawilżone, a kolor trzymać się aż do 6 godzin. Jak to wszystko ma się w praktyce? No właśnie jest pięknie. Nie dość, że Powerful jest pięknie napigmentowana, to jak ją nałożę na usta to mam wrażenie, że rzeczywiście są takie jędrne. Oczywiście nie jest to efekt jak u Kylie Jenner, ale wiecie są takie pełne. Po prostu niebo. Mam nadzieję, że jestem obiektywna i że moja miłość nie przysłania mi umysłu, ale naprawdę uwielbiam efekt jaki zostawia ta pomadka.
Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220

Nawilżenie

Czy usta są nawilżone? Tak. Oczywiście nierówna się to z nawilżeniem jaki pozostawia balsam ochronny do ust, ale na pewno usta nie są wysuszone. Powiedziałabym, że ma się uczucie jakby nic na ustach nie było. Ani źle ani dobrze. Czy trzyma się do 6 godzin, o których mówi producent. Wiecie co nie mam pojęcia. Czasem mam ją na ustach dłużej czasem krócej zależy od tego co jem i piję. Wydaje mi się jednak, że tyle godzin jeszcze na moich ustach nie była. Nie muszę pewnie dodawać, że akurat mi to nie przeszkadza. Wiem jednak, że przyzwyczajone do choćby trwałości matowych pomadek dla sporej części z Was to może być ważnym kryterium.
Pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 powerful-swatch
Jak mam nadzieję widać na zdjęciach kolor jest bardzo intensywny, ale świetnie radzi sobie bez konturówki i nigdzie nie „ucieka”. Nie zdarzyło mi się również żeby pomadka Estee Lauder Pure Color Envy 220 mi się „odbiła” na zębiskach. Trzyma się tam gdzie ma, a do tego nakładana na usta sunię po nich jak roztopione masełko. Ma delikatny zapach, którego na ustach nie czuć wcale. Co tu dużo pisać czy nie wygląda pięknie?
Jak Wam się podoba moja mała miłość?
Podziel się wpisem