Nawilżający tonik-mgiełka Vianek

2017-08-18T16:48:49+00:00 czwartek, 24 Marzec, 2016|
Minęły prawie dwa miesiące kiedy to czmychnęłam z półki mojej toruńskiej „naturalnej” drogerii nawilżający tonik-mgiełka Vianek. Pamiętam dokładnie, że miałam nie małą zagwozdkę który dokładnie produkt wybrać i czy aby nie będę żałowała swego wyboru. Wiedziałam, że Vianek to nic innego jak Sylveco, a produkty tej firmy z moją skóra twarzy się nie polubiły. Górę wzięła moja ciekawość i wcale tego nie żałuje.
Nawilżający tonik-mgiełka Vianek

Nawilżający tonik-mgiełka Vianek

W poście o aktualnej pielęgnacji mojej twarzy KLIK pisałam Wam, że przez długi czas nie doceniałam mocy toników. Mało tego uważałam, że są zbędnym wymysłem firm kosmetycznych. Po mojej próbie z nawilżającym tonikiem-mgiełką z ekstraktem z zielonego owsa Vianek stwierdzam, że byłam w błędzie, bo widzę pozytywne efekty na mojej skórze, ale o tym później.
Nawilżający tonik-mgiełka Vianek
Firma Vianek stworzyła kilka serii: niebieską – nawilżającą, zieloną – orzeźwiającą i oczyszczającą, pomarańczową – odżywczą, czerwoną – ujędrniającą i przeciwzmarszczkową,różową – relaksującą i łagodzącą, fioletową – kojącą i wzmacniającą. Z tego co widzę w „internetach” w każdej z tych serii są różne produkty, a tonik dostępny jest tylko jeden. Z racji, że moja skóra jest bardzo sucha, wrażliwa oraz naczynkowa pasowało mi jednak idealnie, że jedyny dostępny tonik, ma właściwości nawilżające. Przyznam, że zaciekawił mnie również ekstrakt z owsa, który ma za zadanie nawilżyć i ukoić naszą skórę.
Nawilżający tonik-mgiełka Vianek

Nawilżający tonik-mgiełka Vianek – opakowanie

Tonik umieszczony jest w plastikowym opakowaniu z dość wygodnym atomizerem. Piszę dość, bo ma małą wadę, która zauważyłam podczas moich częstych podróży dom-studia. Mianowicie z atomizera delikatnie cieknie, kiedy butelka „lata” po mojej torbie. Tonik nie wycieka do torby, bo na atomizerze jest przezroczysta nakrętka i właśnie w niej delikatnie się zbiera, ale jakby nie patrzeć produkt się marnuje i nie jest do końca szczelny. Dodam też, że zdecydowanie wolę psikać produkt na wacik niż bezpośrednio na twarz, bo po pierwsze tonik jest wszędzie tylko nie na mojej twarzy, a po drugie, czasem mgiełka jest zbyt mocna. Szata graficzna bardzo mi się podoba. Jest prosta, ale przez żywą kolorystykę zwraca uwagę. Bardzo podoba mi się również, że firma nie testuje na zwierzętach. Nie chcę wyjść na hipokrytkę, ponieważ nadal używam produktów, które są testowane, ale jeśli mogę wybrać jakiś „lepszy” produkt, który taki nie jest, to go wybieram.
Nawilżający tonik-mgiełka Vianek

Nawilżający tonik-mgiełka Vianek – działanie

W opakowaniu znajduje się 150ml toniku za cenę około 17zł. Wydaje mi się, że jest ona przyzwoita, ale to już sprawa indywidualna. Skład bardzo mi się podoba, ponieważ oprócz wspomnianego wcześniej ekstraktu z owsa mamy mocznik, czyli humektant, który ujędrnia naszą skórę, kwa hialuronowy oraz panthenol, który świetnie chroni i pielęgnuje naszą skórę. Oprócz tego zawarta jest tez gliceryna i kilka konserwantów, które mi osobiście zupełnie nie przeszkadzają.
Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli działania. Po użyciu Viankowego tonika moja skóra jest miękka i gładka. Do tego mam wrażenie, że delikatnie koi moje zaczerwienienia. Ciężko to oczywiście stwierdzić, ale zdecydowanie nie jest podrażniona, ani ściągnięta co dla mojej suchej skóry jest błogosławieństwem. Generalnie nie będę kłamać jak napiszę, że uwielbiam efekt nawilżenia jaki zostawia na mojej skórze. A ponadto tonik świetnie dogaduje się z moim kremem do twarzy, więc czego tu chcieć więcej?
Nawilżający tonik-mgiełka Vianek
Jedynym minusem jaki znalazłam to wspomniane wcześniej problemy z cieknącym atomizerem. Działanie jest świetne i żałuję, że tak późno odkryłam dla siebie „tonikowy” świat.
 Macie ochotę na Vianka?
  • Nie kuszą mnie te kosmetyki ze względu na nazwę i szatę graficzną, ale z drugiej strony Sylveco ma dobre kosmetyki z fajnymi składami… mimo wszystko taki tonik brzmi ciekawie 🙂

    • a ja do nazwy i szaty graficznej nic nie mam, ale wiadomo to już kwestia gustu 🙂

  • Tydzień temu w weekend byłam w Toruniu i weszłam do jakiegoś randomowego sklepu z naturalnymi kosmetykami i ekologiczną żywnością i własnie tam go testeowałam 😀 Może to ten sam. Ale skuszę się na nią jak wykorzystam mgiełki z Ziaji 🙂

    • no to mam nadzieję, że Ci się sprawdzi jak już na niego trafisz 🙂

  • Nie znam, jednak podoba mi się skład. Pozdrawiam 🙂

  • muszę spróbować

    • z chęcią poczytam czy się u Ciebie sprawdzi, bo u mnie produkty z sylveco do twarzy spisują się kiepsko, ale Vianek mnie miło zaskoczył 🙂

    • Toniki bardzo lubię, aktualnie używam Juveny:) Marki Vianek nie miałam, ale chyba bardziej mnie kusi Sylveco jednak:)

    • Juvena nie kojarzę, poczytam 😀

  • Mnie Vianek jakoś zupełnie nie kusi:D Ta nazwa jakaś taka;D

  • U mnie na razie na półce stoi hydrolat z kocanki ale chętnie później wypróbuje ten tonik 🙂

    • o tym hydrolacie jeszcze nie słyszałam 😀 co to za dobroci? 😀

  • Kocham toniki to dla mnie kosmetyk must have! wpisuje go na listę 🙂

  • ciekawi mnie ten tonik 🙂

  • a ja tych toników nie znam, ale za to ostatnio polubiłam toniki z atomizerami! 🙂

  • jeszcze nic nie stosowałam z tej marki ale muszę przyznać, że opakowania mają bardzo fajną grafikę kuszącą oko 😉

  • ja zakochałam się ostatnio w toniku różanym z Evree, ma świetny atomizer 😀

    • już o nim sporo dobrego czytałam i pewnie tez kiedyś wpadnie mi w łapki 😀

  • Mam ochotę na Vianka i to ogromną :), ale zauważyłam że toniki to produkty które schodzą u mnie wolno :).

  • Trochę się boje, że się z nim nie za przyjaźnie podobnie jak z sylveco, a szkoda, bo same dobre opinie słyszałam na jego temat.

    • u mnie produkty z sylveco do twarzy również się nie spisują, a vianka bardzo polubiłam, więc może spróbuj nigdy nie wiadomo 😀

  • Na razie do nich mi nie po drodze 😉

    • haha rozumiem 😀 zresztą Ty też masz często trudne przeżycia z produktami Sylveco, a to w sumie rodzina 😀

  • Chętnie bym wypróbowała, tym bardziej że ma wygodną formę- mgiełki 🙂

    • niby wygodna, chociaż atomizer mógłby ciutkę lepiej działać 😀

  • Ja obecnie używam tonik z Evree i jest równie godny polecenia 🙂 dlatego polecam.
    Niestety ten co opisujesz nie znam, jednak z chęcią tez bym go przetestowała.

    • o Evree myślę i pewnie będzie to mój kolejny zakup 🙂 dziękuje za polecenie 🙂

  • Lubię sylveco więc kosmetyki ciekawią mnie od dawna, fajny produkt 🙂

  • Ola

    U mnie właśnie tonik to podstawa! 🙂 Ja też jakoś nie przepadam za automizerem – i tam psikam bezpośrednio na wacik tak jak Ty, a tutaj ewidentnie jest minusem, skoro produktu, chociaż niewiele, to jednak ubywa…

  • Może on woli stacjonarny tryb życia, a Ty go tak z jednego miejsca na drugie 😛 Kup mu brata, jednego miej w jednym domu, drugiego w drugim. O! 😀

    • no chyba woli 😀 myślę o bracie, ale tyle jest jeszcze nowości które kuszą, pomimo że jestem zadowolona to nie wiem czy by nie spróbować czegoś innego 😀

    • Niestałaś Ty w uczuciach, oj nie 😀

  • mam ten tonik i jestem nim zachwycona, świetnie nawilża, uspokaja cerę, zwłaszcza w okolicach oczu, bo czasami zdarza mi się, że po demakijażu szczypią mnie oczy, wówczas przecieram powieki wacikiem nasączonym tym tonikiem i mam niesamowitą ulgę 🙂

    • no to bardzo się cieszę, że nie jestem jedyną zadowoloną osobą 😀

  • Ja na początku mam zamiar kupić krem nawilżający Vianek 😉

    • udało mi się go wygrać na facebooku Vianka i jak tylko skończę mój krem z Eucerin to wkraczam do testów Vianka 😀

  • Nie miałam okazji używać 🙂

  • Nigdy nie probowalam 🙂

    http://wooho11.blogspot.com/ – ZAPRASZAM 🙂 jeśli Ci się spodoba – zaobserwuj 🙂 to duza motywacja, dopiero zaczynam 🙂

  • Nigdy nie używałam jeszcze mgiełki do twarzy, ale chętnie bym wypróbowała 🙂

    • polecam też byłam oporna, a teraz jestem bardzo zadowolona 🙂

  • Ta firma kusi mnie od dłuższego czasu;p

    • ja jak widać też zostałam skuszona 😀 niby nie chciałam, ale jak pomacałam to wzięłam 😀

  • Patrycja, nie wiem czy Ci to już pisałam, ale bardzo lubię Twojego bloga:). Nie jest jednym z wielu – jest inny:).
    Odnośnie kosmetyków tej marki, przyznaję, że wolałabym Sylveco, bo czytałam już kilka razy, że Vianek ma trochę słabsze składy, ale oczywiście w żaden sposób nie krytykuję tego toniku, bo jak widać, poza atomizerem specyfik działa rewelacyjnie;).

    • Dziękuje Iwonko takie słowa strasznie cieszą 🙂 a i z tymi składami też słyszałam, chociaż uważam, że akurat ten tonik ma całkiem fajny, ale prawdą jest, że każdy wymaga od składu co innego 😀 u mnie sylveco na twarzy niestety nie chcę się spisać nie wiem czemu moja skóra jakoś nie lubi tych produktów, przynajmniej tych które testowałam. A czemu tak jest? nie wiem 😀

  • Bardzo lubię toniki, obecnie mam jeden z Ziaji. 🙂 Ten mnie zaciekawił ze względu na atomizer. 🙂

  • mam od nich krem pod oczy i jest super!!

  • W końcu przeczytałam recenzję i stwierdzam, ze biorę 😀 Mam teraz hibiskusowy tonik z Sylveco i jestem bardzo zadowolona z jego działania. Ten może podobnie się u mnie sprawdzić 😀

    Dziękuję! 😛

    • jeszcze nie dziękuj, bo się nie spiszę i będzie klops i to z mojej winy:D

  • ładnie wygląda i kusi mnie;D

  • Mam chec i to wielka 🙂

  • Widziałam ostatnio w drogerii produkty tej firmy. Może następnym razem je kupie. U mnie nowy post. Moja dekoracyjna propozycja na wielkanocny stół!
    life-that-inspired.blogspot.com

  • Ja bardzo lubie produkty marki Sylveco, wiec ten tonik na pewno by mi sie sprawdził 🙂

FreshMail.pl