Jakich błędów nie popełniać przy manicure hybrydowym?

2017-08-04T14:11:58+00:00 piątek, 6 Maj, 2016|
Już prawie miesiąc temu pojawił się post o mojej pierwszej hybrydzie i błędach, które popełniłam podczas jej wykonania. Zadałam w tym poście masę pytań i otrzymała od Was tyle świetnych rad, że oprócz przetestowania ich na sobie postanowiłam je tu wszystkie wypisać. Post ten powstaje także nie tylko dzięki mojej nauce na błędach, ale dzięki Wam i Waszym poradom. Mam nadzieję, że dzięki zebraniu tych wszystkich wiadomości do „kupy”, niektórzy łatwiej znajdą odpowiedzi na nurtujące pytania.
Jakich-błędów-nie-popełniać-przy-manicure-hybrydowym

Na wstępie chciałabym napisać, że nadal nie jest idealnie, bo brakuje mi wprawy, ale powoli widzę własne błędy i staram się na nich uczyć. Najgorzej wypadają moje strasznie suche skórki. Nie wiem czy je delikatnie wycinać? Krem do rąk niestety nie daje rady, a trochę boje się wycinania. Zobaczymy. W tej kwestii na pewno muszą nastąpić jakieś zmiany.
semilac, neonail czego nie robic
Na zdjęciu powyżej widać moją pierwszą hybrydę. Można doskonale zaobserwować jakie błędy popełniłam i jakie miało to konsekwencję.

Jakich błędów nie popełniać przy manicure hybrydowym?

Rzeczy, których absolutnie nie wolno robić przy hybrydzie:

1. Główna zasadą, która sobie powtarzam za każdym razem to nakładanie cienkich warstw. Kiedy są za grube o wiele trudniej jest odpowiednio je utwardzić, lakier w konsekwencji może być taki „gumowaty”. Lakier hybrydowy sam w sobie jest plastyczny, ale nie mylmy tego z odkształcająca i marszczącą się gumą. Trzeba po prostu wbić sobie do głowy, że warstwy mają być cienkie.
2. Po drugie jeśli nałożymy zbyt dużą ilość lakieru hybrydowego to zaczyna nam się rozlewać po skórkach (oczywiście rozlewa się też gdy malujemy niepoprawnie bądź niewprawioną ręką). Jak rozleje się po skórce, a my tego nie naprawimy i włożymy palce pod lampę to katastrofa murowana. W ten sposób utrwalona hybryda pięknie odchodzi, a nie o to nam chodzi.
3. Jak widać po moim ubytku na palcu wskazującym oraz delikatnie odstającym lakierze na placu środkowym nie zabezpieczyłam wolnego brzegu. Jak się dowiedziałam od Was i po własnych próbach jest to kardynalny błąd. Przy każdej warstwie (baza, kolor, top) lakier przeciągamy na sam czubek paznokcia i delikatnie zaciągamy pod spód tworząc zakłądkę. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
4. Jeśli dobrze się przyjrzycie na górze moich paznokci hybryda również odstaje i tu pojawia się kolejny problem, czyli nieusunięte skórki. Oczywiście tego nie zrobiłam, a ważne jest by się ich pozbyć żeby hybryda mogła się lepiej trzymać.
Przy kilku kolejnych podejściach użyłam preparatu z Sally Hansen, który świetnie mi te skórki usunął. Pamiętajcie tylko żeby umyć ręce po użyciu preparatu do usunięcia skórek, bo jego resztki mogą spowodować, że hybryda będzie się słabiej trzymać.
5. Kolejnym ważnym krokiem jest odpowiednie zmatowienie płytki. W tym celu używamy oczywiście bloczka. Dzięki Wam zakupiłam również primer kwasowy (dostępny jest również bezkwasowy, koszt około 15zł), który niesamowicie poprawił przyczepność hybrydy. Po zmatowieniu bloczkiem na każdy paznokieć nakładam primer, który jakby wsiąka w paznokieć i pozostawia go matowym. Następnie nakładam bazę itd.
6. Chciałam jeszcze napisać, że jasne kolory z reguły utwardzają się szybciej/lepiej niż ciemne.
semilac, neonail czego nie robić
Na tym zdjęciu widzicie moją trzecią hybrydę ( drugiej niestety nie uwieczniłam). Mam nadzieję, że widzicie postępy, bo ja widzę choćby przez to, że trzyma się już dłużej niż ta pierwsza. Moim największym problemem są suche skórki i czasem mam problem z dobrym zabezpieczeniem brzegu. Maluje to miejsce, ale hybrydy na nim nie ma. Problem w tej kwestii mam również gdy maluje strasznie krótkie paznokcie mojej mamy, bo kiedy próbuje pomalować hybrydę na zakładkę to wylewa mi się ona pod paznokieć.
Jestem bardzo ciekawa czy zauważyłyście postępy ?
P.S. Chciałam też napisać, że strasznie cieszy mnie fakt, że tyle osób starało się pomóc. Idealnie pokazuje to, że blogi to nie tylko miejsca „sprzedawania” produktów, ale miejsca w których można nabyć masę wiedzy i poznać wspaniałe, bezinteresowne osoby. Wiem, że niektórzy postrzegają blogosferę bardzo negatywnie, ale ja zdecydowanie nie mogę tego powiedzieć.
  • Super wpis właśnie dzisiaj będę robić sobie swoje hybrydy i dostosuję się do wskazówek 🙂

    • bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że porady pomogą 🙂

  • Baaardzo przydatne wskazówki 🙂
    Jutro wybieram się na szkolenie Indigo, ciekawe czego tam się dowiem 🙂

  • Już widać ogromny postęp u Ciebie, a z każdym kolejnym podejściem będzie tylko lepiej 😉

  • Ja jeszcze hybryd nie robiłam, ale rady bardzo cenne 🙂

  • Ja póki co omijam mani hybrydowy – moje paznokcie by tego nie zniosły jak sądzę 🙂

    • też tak myślałam, ale jak narazie (odpukać) nic się nie dzieje 🙂

  • Jak to mówią – praktyka czyni mistrza 🙂 I w pełni się z Tobą zgadzam, że blogi to świetna skarbnica wiedzy 🙂

  • Ja używam bazy Neonail i topu i są super !
    Perfect Beauty to są gabinetowe ale nie polecam, lepiej kupić już Semilac.
    A kolorki zamawiam nawet z aliexpres za kika złoty np Bling ;p

  • Oj hybryda w moim wykonaniu to by był jeden wielki błąd 😀

  • Jasne, że widać postępy 🙂 Ja na razie kuruję moje pazurki i omijaj hybrydy i żele 😀

  • Widać zmianę zdecydowanie na plus 😉 Ja już od kilku miesięcy robię sobie hybrydy, ale nadal nie wychodzą mi tak jak bym chciała. Przede wszystkim normą jest u mnie to, że już po pierwszej warstwie tworzą mi się takie małe pęcherzyki, które zauważam oczywiście wtedy kiedy już lakier mi się utwardzi xd Nie wygląda to zbyt fajnie…a zawsze staram się nakładać właśnie cienkie warstwy. Dużo pracy jeszcze przede mną, a suche skórki to też moja zmora.

    • a próbowałaś wkładać palce pojedynczo pod lampę ? może przez to, że masz za małą wprawę za późno wkładasz je pod lampę ? mi to sporo dało 🙂

  • ja też zaczynam robić hybrydy, dopiero 1. raz robiłam i niestety nie wytrzymały 2 tyg :/
    Na pewno wykorzystam Twoje rady. 🙂 A co do primera to raz kosmetyczka używała go na moich paznokciach przed zrobieniem mi hybryd i mam wrażenie, że strasznie mi zniszczył paznokcie. Rozdwajały się potem niemiłosiernie 🙁

    • ja używałam go dopiero 2 razy, ale żadnej zmiany nie zaobserwowałam więc nie wiem 🙂 no i daj znać czy rady się przydały 🙂

  • Ale super, że napisałaś ten post. Pamiętam swoje pierwsze hybrydy i też popełnaiłam błędy o których piszesz. Robienie zakładki to również dla mnie nowość. Świetny post 🙂 Dziękuję 🙂

    • a proszę bardzo się cieszę, że post przypadł Ci do gustu 🙂

  • Ja sama hybryd nie robię, wiec takowych problemów nie doświadczyłam. Ale widzialam jak moja kosmetyczka robi i rzeczywiście nakładała mega cienkie warstwy i na początku myślałam ze jest po prostu bardzo oszczędna. Teraz wiem, ze nie o to chodziło 🙂

    • no faktycznie też tak myślałam jak chodziłam do kosmetyczki. Chyba dlatego za pierwszym razem tyle nawaliłam myśląc, że robię dobrze 😀

  • Widać poprawę, widać :). Ja też mam problem ze skórkami ale zdecydowałam się na wycinanie. Nie wycinam ich drastycznie ale trochę jednak muszę.

  • Super wyszło! Widać ogromną poprawę w stosunku do pierwszego malunku. A jestem pewna, że z każdym kolejnym będzie jeszcze lepiej! Ja sama też powolutku się uczę tego tematu i moim największym problem jest chyba po prostu mało wprawiona ręka 🙂

    • dziękuje Martuś mam nadzieję, że rzeczywiście będzie lepiej 🙂 a ręka jeszcze nam się wprawi 🙂

  • Patrycjo, świetny post, który zapewne okaże się bardzo pomocny dla innych, czekamy na Twoje stylizacje 🙂

    W razie pytań – chętnie pomogę
    Online Ekspert marki Semilac

  • Sama robiłam mase błędów. Najbardziej irytowała mnie wiecznie kurcząca się baza. Później okazało się, że miałam źle zmatowioną płytkę paznokcia, przez co preparat tracił przyczepność 🙂

    • ostatnio robiłam mani mojej cioci i niestety u niej też za słabo zmatowiłam 🙂

  • Widać poprawę, zdecydowanie 🙂
    Red Lipstick Monster nagrała kiedyś filmik na temat manicure'u, czyli jak dbać o paznokcie i m.in. o usuwaniu skórek. W skrócie: namoczyć paznokcie lub nałożyć krem na skórki i odczekać około 10 minut, odsunąć skórki patyczkiem i usunąć je przy pomocy cążek (ja używam radełka). Dla mnie to naprawdę super metoda. Warto też nawilżać skórki jakimś olejkiem, kremem czy też balsamem, najlepiej codziennie 😉
    Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę za niedługo jeszcze ładniejsze hybrydy w Twoim wykonaniu! 🙂

    • z chęcią obejrzę filmik, dzięki 🙂 a kolejne posty na pewno będą 🙂

  • Postęp jest, nie można zaprzeczyć 😉

  • Kiedyś może zdecydujemy się na hybrydy ale raczej nie zrobimy ich same 😛

    • najlepiej na początku wybrać się do kosmetyczki i sprawdzić czy nam się to podoba 🙂

  • Super porady 🙂 i widać postępy, chętnie bym poczytała jeszcze taki post o ściąganiu hybryd 😀

  • Super! 🙂 To coś dla mnie, bo właśnie powróciłam do hybryd 🙂 Nie jest idealnie, ale będzie lepiej 😀 Twoje bardzo mi się podobają 🙂 Dzięki tym radom powinno być nam lepiej 😉 Najbardziej boję się ściągania czy nic nie zostanie (bo bazie z Tiftona zostawało 🙁 )…Jestem jednak dobrej myśli 😉

    • próbuj, próbuj ja tez powoli czuje się zmotywowana bo widzę różnice, a jakiej bazy teraz będziesz używać ?

  • Powiem szczerze, że ja przy swoich pierwszych hybrydach też miałam podobne problemy – najciężej było mi nie zalać skórek, bo moje też są dosyć mocno wysuszone a do tego włażą na płytkę i czasem nawet remover i cążki nie pomagają :C Moim zdaniem Twoje 3 podejście jest naprawdę udane i jestem przekonana, że z każdym następnym będzie coraz lepiej 😀

    • dziękuje, teraz jestem w pełni zmotywowana do dalszych prób 🙂

  • Fajny wpis 🙂 Moja druga hybryda jest już całkiem całkiem, ale uczę się dalej 🙂

  • Idealny post dla samouków !

  • Fajne rady 🙂 Ja jak robiłam sobie hybrydy,to uważałam,że jest to łatwiejsze niż malowanie zwykłym lakierem,chyba bardziej odpowiadała mi struktura tych lakierów,teraz jak maluje normalnymi,robię więcej blędów 😀
    Zapraszam do siebie na nowego posta i zachęcam do obserwowania,żeby być na bieżąco!

  • Jak to mówią trening czyni mistrza. Ja obecnie muszę trochę zapuscic paznokcie bo mam ochotę na jakieś zdobienia ☺ a musiałam moje pazurki obciąć po wiosennych porzadkach w domu.

    • moje też są krótkie! też się ich pozbyłam przy porządkach i teraz mi powoli odrastają 🙂

  • Świetny poradnik, ja już od dłuższego czasu się czaję na manicure hybrydowy, tylko chcę najpierw pozużywać wszystkie "normalne" lakiery 😀

    Pozdrawiam 🙂
    czterydni.blogspot.com

  • Aha, no i obserwuję! Bardzo mi się tu podoba 🙂

  • Do trzech razy sztuka, ten Ci wyszedł bardzo ładny 🙂

  • Super post. Bardzo przydatny 🙂 też mam problem ze skórkami. Ciągle się uczę. Cieszy mnie każdy mały postęp. 🙂 Powoli i do skutku ! Pozdrawiam 🙂

    • ja będę walczyć z moimi skórkami i jak ocś wymyślę to napewno o tym napiszę 🙂

  • Oj u mnie było prawie to samo, raz to całkowicie zapomniałam przemyć cleanerem i siedziałam i główkowałam czemu hybrydy mi się lepią. Wstyd!

  • Bardzo fajny wpis. Trzeba dużo ćwiczyć i będzie idealnie 🙂 Sama robię hybrydy ale bardzo mało … do idealnych M daleko, sobie jakoś nie chce robić bo mnie nudza- nie mam komu 😉

  • O a ja akurat jestem umówiona na robienie hybryd 😉

  • Dużo ciekawych informacji! 🙂
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

  • Mam ochotę podrzucić tego posta pewnej kosmetyczce z Warszawy, która mi tak pozalewała skórki przy hybrydach, ze potem odstawał mi lakier. Poza tym świetny post, bo przymierzam się do hybryd 🙂

  • bardzo fajny pomocny post 😉

  • Ja za hybrydy się nie biorę, wole tradycyjne lakiery 🙂

  • Postęp widać gołym okiem! 🙂 Brawo:).
    Ja nie umiałabym sobie zrobić hybryd i nie nawet tego nie rozważam:). Wyszłaby z tego katastrofa;).

  • Na hybrydach nie znam się nic a nic więc mało mam w tym temacie do powiedzenia, ale mam wrażenie, że z tym jak ze wszystkim – lata praktyki i dochodzi się do perfekcji 🙂

  • Świetny wpis. Sama pamiętam moje pierwsze hybrydy. Również lakier mi się rozlewał i niezabezpieczłam wolnego brzegu, co w konsekwencji prowadziło do odpryskiwania.

  • Bardzo przydatny wpis, idealny dla początkujących. Ja się nad hybrydami cały czas zastanawiam, ale obawiam się, że na dłuższą metę mogą pogorszyć stan moich już rozdwajających się paznokci.

  • uważam że mimo wszystko świetnie Ci idzie i hybrydy wyglądają prześlicznie 😉

  • Z przyjemnością przeczytałam wis, bo też dopiero rozkręcam się w kwestii hybryd i nie wszystko mi wychodzi, ale uczę się i wiem, że będzie już tylko lepiej 🙂

  • Ja uważam tak samo jak Inga 😉 ja niestety nie mam zdolności do malowania paznokci

  • I`m following ur blog with a great pleasure!

    Please join me – http://sunnyeri.blogspot.com

  • Justyna Szmuc

    Ja uważam także że świetnie Ci wychodzą 🙂

  • I tak świetny efekt, ja też uczę się na sobie powoli, mam nadzieję że będzie coraz lepiej i łatwiej 🙂

FreshMail.pl