Cień do powiek Provoke w płynie Liquid Eyeshadow

Dzień dobry! Cień do powiek Provoke Liquid Eyeshadow No1 to bohater dzisiejszego posta. Jeśli szukacie prawdziwego cudeńka, które jest szybkie w użyciu, a daje piękny efekt to koniecznie przeczytajcie recenzję.
cień do powiek provoke- kosmetyki dr irena eris

Liquid Eyeshadow Provoke Dr Irena Eris

Kiedy dostałam go do testów byłam nastawiona do niego bardzo sceptycznie. Uwielbiam cienie w kremie, które można szybko nałożyć na powiekę, a później pięknie wyglądają i się super trzymają na moich tłustych powiekach. Po prostu preferuję pragmatyczne podejście i bardzo rzadko kiedy bawię się z nakładaniem ogromnej ilości cieni. Wolę jeden, dwa, których efekt mnie zadowoli. Moje obawy odnośnie Liquid Eyeshadow były takie, że cień przed roztarciem spłynie mi po powiece. Jak widać po moim entuzjastycznym wstępie coś takiego nie miało miejsca.

Cień do powiek Provoke

Liquid Eyeshadow od Dr Ireny Eris to mały cudak w pięknym, klasycznym, eleganckim opakowaniu do czego marka już nas przyzwyczaiła. Każda z nasz może poczuć się luksusowo i o to chodzi. Aplikator do nakładania cienia sprawdza się bardzo dobrze. Ja nakładam nim cień na ruchomą powiekę, a następnie pięknie rozcieram palcem lub pędzelkiem.
cień do powiek provoke- kosmetyki dr irena eris
cień do powiek provoke- kosmetyki dr irena eris
Formuła cienia do powiek Provoke mnie osobiście wprawiła w osłupienie. Wyobrażałam sobie, że będzie kremowa, bardziej gęsta i dlatego też mocno się zdziwiłam kiedy zobaczyłam piękny migoczący się płyn. Cień nałożony na powiekę daje taki miły efekt ochłodzenia. Przynajmniej mi się tak za każdym razem wydaje. Przez chwilę jest płynny tak żeby można było nim pracować, a potem pięknie zasycha. Efekt można spokojnie budować. Jeśli chodzi o trwałość to cień do powiek Provoke trzyma się na moich powiekach od nałożenia aż do zmycia. Serio. Zaznaczę tylko, że nie używam pod niego bazy także trwałość jest powalająca.
Mój odcień to No1 czyli przepiękny brąz. Cała gama kolorystyczna składa się z 3 cieni i to mój jedyny zarzut, że zdecydowanie mogłoby ich być więcej.
Wydaje mi się, że to będzie super produkt dla osób, które cenią sobie minimalizm. Chcą jeden świetny cień albo dla osób które jeszcze nie radzą sobie świetnie z cieniami, bo efekt jaki daje pojedynczy cień z Provoke jest cudowny. Pata jest zdecydowanie zakochana. Wszystkie miłośniczki błysku również będą zadowolone.
cień do powiek provoke- kosmetyki dr irena eris swatch
cień do powiek provoke- kosmetyki dr irena eris swatch
Na ustach mam pomadkę z Provoke Liquid matt Lip Tint 703 , która moim zdaniem świetnie komponuje się z swoim bratem.
Jestem bardzo ciekawa jak podoba Wam się cień w płynie Provoke ? Spotkałyście się kiedyś z taką formułą?
Podziel się wpisem