Kosmetyki naturalne Make Me Bio

2017-08-31T11:50:18+00:00 sobota, 25 Marzec, 2017|
Dzień dobry! Kosmetyki naturalne Make Me Bio chodziły za mną od dawna i dzisiaj Wam napiszę czy była i jest z tego miłość. Używałam 2 kosmetyków tej marki: bio krem pod oczy oraz kremu do twarzy Garden Roses.
kosmetyki naturalne make me bio

Kosmetyki naturalne Make me Bio

Dzisiaj jest zła pogoda, Pata ma zły nastrój, więc stwierdziłam, że dziś napiszę o bublach które zalegają mi toaletce i czekają na to jak na niepopsioczę, bo zdenkowane na całe szczęście już są. Mowa o naturalnym kremie Garden Roses, dla skóry suchej i wrażliwej i jego bracie zdecydowaniem gorszym czyli Bio Kremie pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka.
Szkoda jest ogromna bo firma Make Me Bio jest polska co bardzo chętnie wspieram, a na
dodatek produkuje kosmetyki naturalne co mi jeszcze bardziej odpowiada. Nie jestem z tych typowo Eko, ale bardzo lubię naturalną pielęgnację, chociaż uważam, że troszkę chemii w pielęgnacji nikomu nie zaszkodzi. W każdym razie
Make Me Bio mnie nie zachwyciło, a przynajmniej nie 2 produkty o których wspomniałam.
kosmetyki naturalne make me bio garden roses

Kosmetyki naturalne Make me Bio- opakowanie

W przypadku obu produktów totalnie nie mogę na nie narzekać. Ich grafika bardzo mi się podoba i podkreśla ich „naturalność”. Krem do twarzy znajduję się w ciężkim, szklanym słoiku, który jest ciemny co jest dużym atutem, bo jest to zdecydowanie lepsze dla składników tego kremu. Wolałabym jednak żeby kremwyposażony był w jakąś pompkę, bo totalnie nie lubię grzebać palcami w słoiku. W przypadku kremu pod oczy nie można narzekać, bo on właśnie wygodną pompkę posiada.
Zacznę od kremu do twarzy Garden Roses, który nie okazał się tragedią, ale też nie mogę o nim napisać wiele dobrego. To taki przeciętniak. W czasach kiedy mamy taki wybór w kosmetykach przeciętniaki tak naprawdę automatycznie spadają do kategorii buble.


Krem Garden Roses – działanie

Krem do twarzy nadaję się dla skóry suchej i wrażliwej. Z opisu wynika zatem, że pasuję do mojego typu idealnie. Możemy go używać zarówno rano jak i wieczorem. Skład tego kremu naprawdę bardzo mi się podoba. Same naturalne łakocie. Zawiera między innymi:
-Olej z orzechów makadamia
– Masło mango
– Olej ze słodkich migdałów
– Olejek jojba
– Woda różana
Moim pierwszym problemem z tym kremem jest zapach. Tu błąd leży po mojej stronie. Nienawidzę mocnych różanych, babcinych zapachów. Totalnie nie jest to moja bajka, a przy tym zapach jest dość mocny. Może kojarzycie zapachowe różańce ? Pamiętam, że były też takie o zapachu różanym i totalnie tak mi się kojarzy zapach tego kremu. Nie żebym miała coś do różańców, ale zdecydowanie wolę te bezzapachowe. W każdym razie różanym zapachom mówię nie.
Kolejnym problemem był fakt, że moja skóra niestety po tym kremie była nawilżona słabo. O ile na dzień Garden Roses się sprawdzał, tak na noc był o wiele za słaby i moja skóra domagała się mocniejszego nawilżenia.
Jak widzicie krem nie jest totalnie zły, ale po prostu jak dla mnie za mocno pachnie, a za słabo działa. Skoro producent piszę, że nadaje się do skóry suchej to powinien ją porządnie nawilżyć, a nie tylko troszeczkę.

Skład:

Aqua (Woda), Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Water*, Pelargonium Asperum
(Geranium) Flower Water*, Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Oil*,
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil,
Macadamia Ternifolia (Makadamia) Nut Oil*, Cetearyl Glucoside, Glyceryl
Monostearate, Cetyl Alcohol, Glycerin (Gliceryna), Tocopherol (Witamina E),
Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Extract   *z upraw organicznych

kosmetyki naturalne make me bio bio krem pod oczy

Make me bio Bio Krem pod oczy

O nim nie jestem w stanie napisać chyba nawet jednego pozytywnego zdania. A jednak jedno potrafię, pompka zdecydowanie zasługuje na ogromny plus. Więcej pozytywów oprócz naturalnego składu nie będzie. Jeśli chodzi o
działanie jest to dla mnie totalny bubel. Na opakowaniu Bio Kremu pod oczy z witaminą E i ekstraktem z ogórka napisane jest, że intensywnie nawilża. Ja się pytam szanowny producencie gdzie to nawilżenie? Jak dla mnie to są jakieś jaja. Ja mogę go wklepywać tonami, a i tak skóra nie jest nawilżona, wręcz momentami mam wrażenie jakby była ściągnięta. Już nie wspomnę o tym, że ma niwelować drobne zmarszczki i sprawić, że cienie znikną. Serio? Nic takiego nie zauważyłam. Pata jest totalnie rozczarowana tym kremem i uwierzcie mi, że wolę chodzić bez kremu pod oczy niż nakładać ten, który ma „intensywnie nawilżać”. Skład i w tym kremie bardzo mi się podoba, ale co mi po
składzie skoro na mnie totalnie nie działa. Zapach jest o wiele delikatniejszy niż w przypadku kremu garden Roses i delikatnie czuć w nim ogórek. Na pewno nie powinno to nikomu przeszkadzać.

Skład:

Aqua(Woda), Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Prunus Amygdalus Dulcis
(Słodkie Migdały) Oil*, Macadamia Ternifolia (Makadamia) Nut Oil*, Tocopherol
(Witamina E), Cetearyl Glucoside, Cucumis Sativus (Ogórek) Extract, Cetyl
Alcohol, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Rosa Damascena (Róża
Damasceńska) Flower Oil, Benzyl Cinnamate**, Citral**, Citronellol**,
Eugenol**, Geraniol**, Linalool**   *z upraw organicznych **naturalnie występujący w olejkach eterycznych
kosmetyki naturalne make me bio
Jak widać jestem totalnie rozczarowana tym jak zadziałały na mnie kosmetyki Make Me BIO. Oczekiwałam sporo, ich składy moim zdaniem są super. Niestety nie zawsze to co naturalne spisuje się idealnie i tak jest w tym przypadku. Krem Garden Roses dla skór mniej wymagających powinien okazać się ok. W jego przypadku konieczne jest bycie wielbicielką różanych zapachów. Krem pod oczy to dla mnie totalny bubel i naprawdę nikomu go nie polecam, bo uważam, że nawilżenie jest po prostu słabe… Źle to ujęłam nie ma go. Skończyłam oba opakowania i na szczęście mogę się z nimi rozstać. Pata mówi Make Me Bio papa.
Jestem bardzo ciekawa czy używałyście jakiś kosmetyków naturalnych Make Me Bio i czy Wasza skóra polubiła się z nimi bardziej?
  • mialam ten krem pod oczy i u mnie super spisywal sie rano przed makijazem 🙂 nawilzal to prawda dosc lekko ale pod korektor w sam raz 🙂

  • Lubię tą markę, mają fajne składy i opakowania 😀

  • Świetny, czytelny post 🙂 no i zupełnie nową wiedzą wpadła do głowy 🙂 świetne produkty, miłego stosowania! :*

  • Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziły te kremy, oba znam. Mam mieszaną cerę i dla mnie krem różany jest jednym z lepszych, naturalnych, jaki miałam. Ale może to właśnie dlatego, że moja cera jest mieszana, a nie sucha? Nawilżenie optymalne, współgrał z makijażem, zapach róży dla mnie był ok.
    Krem pod oczy okazał się dla mnie w porządku na dzień, znam lepsze i do niego powrotu nie planuję. Ale do Garden Roses na pewno wrócę, miałam też ich krem w wersji Orange Energy, leciutki, w sam raz na dzień na wiosnę/lato. Ale wszystko oczywiście zależy od potrzeb cery, myślę, że skoro ten różany się u Ciebie nie spisał to pomarańczowy byłby tym bardziej za słaby.

    • chyba ta moja skóra jakaś dziwna jest, albo jestem zbyt mocnym sucharkiem 😀

  • Pierwszego kremu nie znam, za to drugi mam i u mnie naprawdę dobrze się sprawdza. Na co dzień używam zastygających, wysuszających korektorów pod oczy, ten krem ląduje pod nimi na dzień i nie narzekam na suchą skórę pod oczami. Może poziom nawilżenia, jaki daje nie nadaje się na noc nawet dla młodej osoby, ale na dzień jest w sam, raz 😀 U mnie dobrze się sprawdził, w ferie, kiedy doszły do niego przespane noce praktycznie nie miałam wokół nich ciemno-fioletowych obwódek 😀

    • kurczę moja skóra jest jakaś dziwna w takim razie 😀

      • Nie martw się, u mnie też większość super kremów i w ogóle kosmetyków się nie sprawdza 😛

  • Miałam krem różany i byłam z niego zadowolona.

  • Pięknie zapakowane produktu.

  • Mała Aga

    Nie miałam tych produktów .

  • Ten kremik pod paczadełko za mną chodzi ;D

    • za mną też chodził, ale po tym jak nam się ułożyło tu już mam go gdzieś 😀

  • Szkoda, że nie jesteś zadowolona 🙁 Ja ostatnio otrzymałam kilka produktów tej marki, jeden też sama zakupiłam i ogromnie liczę, że okażą się być super. Krem pod oczy też chciałam spróbować, ale teraz sama nie wiem 🙁

    • oby jak najlepiej CI się sprawdziły, bo widziałam, że masz trochę tych cudeniek 🙂

  • Miałam kremik do twarzy make me bio i byłam bardzo zadowolona 🙂

  • Nie miałam nigdy nic z tej firmy. Szkoda, że się nie sprawdziły, bo składy faktycznie świetne 🙂

    • tak składy super 😀 ale coś nie chciały ze mną współpracować 😛

  • Miałam tylko na dzień ten krem, był ok. Szkoda, że Cię rozczarowały. No i współczuję codziennego wąchania zapachu, którego nie lubisz. Nie wiem, czy dałabym radę 🙂

    • no, ale to już moja własna wina z tym zapachem 😀 sama się wkopałam 😉

  • Ja lubiłam ten różany krem, ale wiadomo, każda cera jest inna 😀

    • no właśnie, ale większość dziewczyn piszę, że im się sprawdził 🙂

  • Opakowania ładnie się prezentują, ale marka to dla mnie nowość 😉

    • no popatrz, a mam wrażenie, że był bum na te kosmetyki 🙂

  • Miałam krem do cery tłustej i mieszanej.. byłam z niego zadowolona ale w sensie, że nie robił mi nic złego. Jakich jakichkolwiek efektów wow też nie było. Ot po prostu krem który nic nie robi.. ale przede wszystkim nie szkodzi.. a w tym przypadku coraz trudniej jest mi coś takiego znaleźć 🙂

    • rozumiem, że masz wrażliwą skórę czy alergiczną ?:)

      • ani mocno alergicznej ani wrażliwej raczej nie mam.. chociaż mam uczulenie na kurz. Źle reaguję również na glinkę zieloną, o czym się ostatnio przekonałam. Niestety także zapychają mnie niektóre składniki, które występują dość powszechnie w kremach drogeryjnych.. i to mój największy problem. Make Me Bio tych składników nie ma więc za to lubię ich kremy.. ale efektów typu rozjaśnienie, zmniejszenie porów, wygładzenie.. te kremy nie zapewniają. Jednak nie zawsze po takie produkty należy sięgać. Myślę, że skórze warto dać odpocząć, a Make Me Bio nadają się do tego idealnie 🙂

  • Używałam dwóch kremów tej marki i nie mam już zamiaru do nich wracać… Ale interesuje mnie jeszcze ich woda różana 😉

    • Szczerze? Szkoda pieniędzy, lepiej kupić hydrolat różany bo działanie takie samo 🙂

  • Znam tylko krem pod oczy i ja akurat go bardzo lubię 🙂 Jest leciutki, ale u mnie nawilża doskonale. Z cieniami faktycznie nic nie robi, ale tego już spodziewałam się po składzie, że na tym polu cudów nie będzie, więc nie byłam rozczarowana. Kusił mnie ostatnio trochę ten krem do twarzy, ale ostatecznie wybrałam coś innego.

    • patrz a zazwyczaj sprawdzają nam się podobne produkty w pielęgnacji 😀

  • Nie znamy tych produktów ale w takie naturalne kosmetyki warto zainwestować 🙂

    • warto, warto, ale niestety te akurat się nie sprawdziły 🙂

  • Druga nieprzychylna opinia na temat tych kremów, i powiem Ci, że jak miałam na nie ochotę, to chyba już nie chcę. Zwłaszcza że mamy taką samą cerę i w takim razie wątpie aby u mnie coś zdziałały.

    • no wiesz jest naprawdę dużo pozytywnych recenzji i opinii także nie wiem może ja jestem jakaś nie taka 😀

      • No nie jesteś jakaś nie taka, tylko normalna 😝 może się skuszę na krem pod oczy, z czystej ciekawości i wtedy sama ocenie, ale na krem do twarzy raczej się nie zdecyduje, nie dość ze mam suchą skórę to musze mieć już mocniejsze kremy. A ja mam wogole wrażenie ze ten z Make Me Bio jest delikatny bardzo.

  • Babski Folwark

    Markę znam ale nic jeszcze nie testowałam… Moja skóra jest bardzo wybredna w stosunku do bio kosmetyków 🙂

  • ooo a ja zawsze sądziłam, że te kremy są godne uwagi… No popatrz. Ja akurat różę lubię, gorzej z różańcami 😀 Ale jednak mimo wszystko lubię, kiedy krem skórę mi nawilża, a nie tylko kiedy ładnie pachnie. Więc raczej odpada!

    • a masz mocno suchą skórę ?:D bo chyba tylko moja taka kapryśna 🙂

  • Lubię Make Me Bio i do tej pory się na tej marce nie zawiodłam. Produktów, o których piszesz nie znam. Krem różany skreśliłam na samym początku, bo takiego zapachu w kosmetykach nie cierpię. O kremie pod oczy myślałam i planowałam go kupić jak wykończę mój aktualny, ale skoro nie nawilża tak jak powinien to raczej poszukam czegoś innego.

    • mnie nie nawilża, ale sporo osób piszę, że nawilża ale lekko tak na dzień 🙂

  • Sama niedawno pisałam, ale o kremie do rąk innej marki. Też naturalny, pełno maseł, piękny skład. Działanie? Niestety żadne. 🙁 Więc szkoda, że czasem i wśród natury mamy do czynienia z kiepskim bądź zerowym działaniem pomimo bogatego składu. O tych kosmetykach czytam pierwszy raz złe opinie, a że i tak jestem ciekawa kremu pod oczy, to możliwe, że sięgnę, mając nadzieję, że u mnie działanie będzie odwrotne niż u Ciebie :).
    Pozdrawiam.

    • no to mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi, bo nie jest drogi i ma fajny skład 😉

  • Bardzo podoba mi się stylistyka opakowań. Wiadomo jednak nie od dziś, że liczy się zawartość, a nie całą otoczka. Szkoda, że trafiłaś na bubelki. Niestety trafiają się nawet najlepszym. Oby następnym razem było lepiej 🙂

    • stylistyka też mi się podoba Martuś, ale to niestety wszystko 🙂

      • Lepszy rydz niż nic, jak mawiają.. ale nie tym razem 😉

  • Szkoda, że Ci się nie sprawdziły te produkty. Mam ten krem i bardzo go lubię, ale na noc i tak stosuje pod spód serum olejowe i spokojnie taki zestaw wystarcza. Rano pod makijaż tez jest fajny. Mam też mgiełkę różaną, ale szczerze to nie widzę różnicy między nią a zwykłym hydrolatem. No i mam puder do mycia twarzy który kompletnie mi nie leży ani do mycia ani jako maska.

    • a tego pudru byłam ciekawa, bo to dla mnie taka nowość 😛

  • Anna Pasadyn

    Super zestaw! 🙂

  • Powiem Ci, że swego czasu miałam straszną ochotę na ten różany krem MMB. Słyszałam już o nim wiele pozytywów i bardzo chciałam wypróbować. Pomyślałam nawet, że przetrawię jakoś ten różany zapach [tak, też kojarzę te różańce :P], ale skoro mówisz, że bardzo słabo nawilża, to przestałam już mieć na niego ochotę. Mam bardzo wymagającą skórę jeśli chodzi o nawilżenie. Kremy wklepuję tonami, żeby ją nawilżyć 😀 I teraz myślę, że ten krem mógłby okazać się mało nawilżający również i na mojej skórze. Wiesz co też zauważyłam? Miałam już kilka tych super naturalnych kremów i jakoś tak żaden z nich nie zauroczył mnie na tyle, żebym chciała do niego wrócić. Zawsze miałam jakies małe „ale”. W sumie najlepiej działają na mnie zwykłe, drogeryjne kremy z tą ‚chemią’ w środku, bo przynajmniej dobrze nawilżają. Nie wiem, czemu tak jest 🙂

    • niestety, ale też to zauważyłam. Jedyny naturalny krem który się na mnie spisał to ten odżywczy z resibo, moja skóra go bardzo lubiła i nawet myślę czy go znowu nie kupić. Z resztą naturalnych kremów idzie mi kiepsko. Tak jak piszesz kremy z chemią jakoś działają lepiej, ale kurcze no chciałabym znaleźć też coś fajnego o dobrym składzie. Może szukanie na siłę jest słabe 🙂

  • Nie miałam z nimi do czynienia, ale kuszą mnie po prostu niezmiernie…
    Dzięki Tobie ten entuzjazm troszkę mi opadł i mogę być Ci za to wdzięczna 😀

  • A miałam właśnie kupić ten krem pod oczy. Mam swój ulubiony z Organique dyniowy, który polecam bo świetnie nawilża. Ale chciałam coś zmienić i mój wybór powędrował do osławionej marki Make Me Bio. Jednak poszukam czegoś innego, bo poszukuje dobrego nawilżenia.

  • A ja uwielbiam ten krem pod oczy! Świetnie się u mnie sprawdza i na pewno do niego wrócę 🙂 Tego Garden Roses nie miałam, ale nawet nie jestem nim zainteresowana – podobnie jak Ty nienawidzę zapachu róż, od razu mam mdłości 🙁

  • Bardzo ciekawi mnie ta marka i z pewnością kiedyś znajdzie się w moich kosmetycznych zasobach.

  • Kurczę, a wiesz, że właśnie używam obu i z obu jestem zadowolona? Ale moja skóra to kaprysi strasznie, jestem atopowcem z przesuszającymi się policzkami, zatykającymi porami na czole i jeszcze zaczerwienieniami gdzie się da. 🙂 I jakoś mi służą. Ogólnie róża dość dobrze na mnie działa.

FreshMail.pl