Jak łatwo skręcić swoje włosy? Automatyczna lokówka Philips ProCare Auto Curler HpS940/00

2017-08-31T11:48:27+00:00 niedziela, 14 Maj, 2017|
Dzień dobry! W końcu zawitała do mnie piękna pogoda i z tego też powodu post pojawia się dzień później, bo nie ukrywajmy, ale aż chce się być na zewnątrz. Po usprawiedliwieniu się mogę przejść do meritum dzisiejszego posta czyli włosów. Chciałam Wam pokazać jak kręcę moje włosy, a tak właściwie czym to robię. Jeśli jesteście fankami loków to wpis o automatycznej lokówce Philips ProCare Auto Curler HpS940/00 powinien Was zaciekawić.
Philips ProCare Auto Curler HpS940/00

Moje włosy są rozjaśniane, wysoko porowate czyli się puszą. Generalnie wszystkie włosomaniaczki byłyby przerażone ich stanem. Pozostawione samemu sobie wyglądają jak stóg siana. Żeby nie wyglądać jak to straszydło zazwyczaj je prostuje, ale od czasu do czasu lubię chodzić w lokach, które kiedyś robiłam sobie za pomocą pianki. Teraz kręcenie moich włosów wygląda zupełnie inaczej. Kilka miesięcy temu dostałam od moich rodziców świetny, ale zaznaczam drogi gadżet automatyczną lokówkę Philips ProCare Auto Curler HpS940/00 , która  jak sama nazwa mówi automatycznie nawija pasma włosów. Brzmi super nie?

Zacznę od parametrów Philips ProCare Auto Curler HpS940/00:

Tytanowy-cermaniczy wałek
Nagrzewa się równomiernie, a dzięki swoim właściwością włosy nie powinny się przypalić.
Bezszczotkowy wałek
Dzięki tej zalecie włosy nie powinny się wplątać, chociaż mi się to udało. Tyle, że z własnej winny, bo źle rozczesałam włosy. Dodatkowo możemy też wybrać kierunek skręcenia.
 
Regulacja stopnia skręcania włosów jak i temperauty
Do wyboru mamy 3 czasy 8,10,12 sekund oraz 3 temperatury 170, 190, 210 Stopni Celcjusza. To jak dostosujecie sobie te parametry zależy od Waszych włosów.
Moje wysoko-porowate włosy  skręcają się bardzo szybko. 12 sekund starcza żeby lok był wręcz takim korkociągiem.
Włosy mojej koleżanki, które są zdecydowanie nisko-porowate kręciły się już znacznie lżej. Żeby uzyskać ładny efekt na paśmie włosów musiałam je kręcić 2 razy po 12 sekund. Ciężko mi stwierdzić ile zajmuje zrobienie całej głowy, bo zazwyczaj robię kilka rzeczy naraz, ale 15 minut to czas w którym można się wyrobić.
Philips ProCare Auto Curler HpS940/00 opinia

Zalety Philips ProCare Auto Curler

-Automatyczna lokówka Philips ProCare Auto Curler jest droga więc patrzę na nią bardzo krytycznie i postaram się Wam napisać wszystko co dobrego w niej zauważyłam.
-Ma długi, 2metrowy kabel dzięki czemu wygodnie się nią pracuje. Niektóre tego typu sprzęty mają taki mizerny kabel, że bez przedłużacza ani rusz.
-Czas nagrzewania wynosi 30sekund, co wydaje mi się ogromnym plusem.
-Jest bardzo dobrze wykonana i niewątpliwie dobrze się prezentuje. Połączenie czarnego z srebrnym zawsze wypada elegancko.
-Ogromny plus za to, że nie można się nią oparzyć. Nie chce tu przeklinać, ale przy robieniu loków tradycyjną lokówką bądź prostownicą już kilka razy cholernie poparzyłam sobie palce. Tutaj jest to chyba nie możliwe co totalnie mi się podoba. Nawet moja 13letnia siostra z swoim ptasim móżdżkiem potrafi się nią obsłużyć.
-Pod warunkiem, że przeczytamy instrukcje lub obejrzymy filmik to lokówka jest bajecznie prosta w użyciu. Nie ma tu żadnej filozofii. Praktycznie nic nie musimy robić, a efekt mamy bardzo szybko.
-Jeśli używamy jej zgodnie z instrukcją, włosy nie powinny się wkręcić. Lokówka automatycznie wykręca włosy gdy nawiniemy zbyt grube pasmo. Zaraz potem się wyłącza i musimy ją włączyć ponownie.

 Wady Philips ProCare Auto Curler

Żeby nie było tak kolorowo muszę też napisać jakie wady zauważyłam.
Zacznę od własnej głupoty na którą chce Wam zwrócić uwagę, czyli od tego, że włosy muszą być idealnie rozczesane, bo inaczej nawet ta automatycznie wykręcająca włosy lokówką potrafi je wkręcić. To oczywiście nie jest wina tego sprzętu tylko moja, ale myślę, że to istotne żeby Wam o tym wspomnieć.
Oprócz tego nie ciężko zauważyć, że lokówka najlepiej działa, gdy wykorzystujemy cienkie pasma włosów. Nie jest to efekt, który każdemu się spodoba.
Jak to stwierdziła moja koleżanka jak na to, że lokówka Philipsa tylko kręci włosy jest naprawdę droga. Zgadzam się z tym chociaż uważam, że nie jest to sprzęt dla każdego. Jeśli ktoś ją kupi to na pewno będzie jej używać na tyle często żeby się to jakoś opłacało. Jeśli kręcicie włosy raz na rok zróbcie to jakimś tańszym sprzętem, bo wtedy nie warto tyle inwestować tylko po to żeby próbować.
Przy okazji zapraszam na wpis o moich ulubionych produktach i gadżetach do włosów.
Philips ProCare Auto Curler HpS940/00 efekt

Efekt na włosach wysoko-porowatych

 

Efekt na moich wysoko-porowatych włosach prezentuje się tak. Włosy jak widać na zdjęciu są świeżo zrobione, a moim zdaniem wyglądają najlepiej następnego dnia jak już się trochę rozwalą. Obecnie mam loki już 3 dni. Efekt jest aktualnie już dużo słabszy niż na początku, ale nadal mi się podoba.
Philips ProCare Auto Curler HpS940/00

Efekt na włosach nisko-porowatych

 

A tak wyglądają świeżo zrobione loki na włosach mojej koleżanki. Tak jak Wam wspominałam są one w przeciwieństwie do moich nisko-porowate i trzeba było je kręcić 2 razy po 12 sekund. Efekt utrzymał się tylko do końca dnia, a nawet chyba niezupełnie, bo włosy zdążyły się rozprostować. Następnym razem nawalę dużo lakieru.
Jak Wam się podoba efekt? Myślicie, że lokówka jest warta swoich pieniędzy?
  • Haha myślałam, że w ręku trzymasz taki duży klucz 😀

FreshMail.pl