Serum naturalnie wygładzające Resibo

Dzień dobry! Serum naturalnie wygładzające Resibo jest naszym dzisiejszym bohaterem, czyli czas na wpis pielęgnacyjny. Szczerze powiedziawszy bardzo lubię ten rodzaj wpisów, ale wiadomo nie od dziś, że pielęgnacje trzeba naprawdę dobrze przetestować żeby móc napisać o niej coś więcej. Używanie próbki i pisanie o niej recenzji czy też wypowiadanie się o kosmetyku pielęgnacyjnym po tygodniu używania to coś na co patrzę z odrazą, dlatego też na przetestowanie Serum naturalnie wygładzającego Resibo i napisanie recenzji dałam sobie sporo czasu. Jeśli jesteście ciekawe jak sprawuje się to w 99procentach naturalne serum to koniecznie czytajcie dalej.

Serum naturalnie wygładzające Resibo

 

serum-resibo-gałązki

Resibo to polska marka, która jest mi bardzo dobrze znana. Już od dłuższego czasu kupowałam ich kosmetyki, kilka dostałam w ramach współpracy jak np. to serum, a dodatkowo zdecydowałam się by znalazły się w asortymencie mojego sklepu. Dlaczego? Uważam, że Resibo oprócz genialnych opakowań z przepiękną szatą graficzną, świetnym przesłaniem, dba o absolutnie każdy szczegół. Opakowania są dopracowane zarówno wizualnie jak i praktycznie. Na opakowania wielu firm można narzekać, że opakowanie jest ładne, ale nie widać ilości produktu tu wszystko jest dopracowane idealne. Firma jest polska z czego osobiście jestem dumna, a do tego składy są naprawdę porządne i nadają się dla wegan. Nie są to najtańsze kosmetyki naturalne, ale tutaj decyzja należy do każdego z osobna ile chce i może przeznaczyć na swoje zakupy.

Jak znacie mnie troszkę dłużej to wiecie, że nie piszę pozytywów o marce Resibo bo mam taki kaprys, albo chce się komuś przypodobać. Zresztą nie każdy ich produkt sprawdził się na mojej skórze, jak chociażby zachwalany krem pod oczy Resibo, którego ja ponownie nie kupię, ale zdecydowanie Resibo ma kilka kosmetyków które moja skóra uwielbia. Czy znajduję się wśród nich serum naturalnie wygładzające?

dłonie paznokcie serum resibo

Działanie serum Resibo

„Naturalny efekt botoksu. Przywraca skórze młodzieńczą świeżość i gładkość.”

Tego właśnie mamy oczekiwać według producenta od naturalnie wygładzającego serum. W moim wieku czyli  25 lat jeszcze niekoniecznie muszę walczyć z brakiem „gładkości”, ale zawsze lepiej działać prewencyjnie niż zwalczać przynajmniej taka jest moja dywiza, a młodzieńcza gładkość przyda się jak najbardziej!

Moja skóra z natury jest bardzo sucha, walczę również z naczynkami, czerwienie się, a do tego na lato wyszło mi mnóstwo prosaków, które niestety muszę usuwać jesienią laserem. Nie mogę narzekać na jakieś większe niedoskonałości chociaż czasem na czole pojawia mi się taka delikatna kaszka.

Co zauważyłam po kilku tygodniach używania wygładzającego naturalnie serum Resibo ? Naturalny efekt botoksu chyba na mnie podziałał! Mogę Wam napisać, że moja skóra aktualnie nie posiada suchych skórek, jest nawilżona, mam też wrażenie jakby była ukojona i mniej czerwona, a to dobry znak, bo serum ma działać na przebarwienia. Na pewno moje naczynka wyglądają dużo lepiej, a przede wszystkim jest miękka w dotyku i rzeczywiście trochę taka jakby jędrniejsza. Wiecie nie chce Wam opowiadać niestworzonych rzeczy, ale nie pojawił mi się żaden wysyp niedoskonałości, a delikatna kaszka na czole znika. Sam fakt, że skóra nie jest przesuszona naprawdę dużo daje, bo wiadomo, że suchy wiórek nie jest zbyt apetyczny i pełen blasku, dlatego też skóra wygląda lepiej, bo najzwyczajniej w świecie to serum świetnie odżywia. Dodam tylko, że z racji, że serum zawiera masę olejków dość długo się wchłania. Warto mieszać je z kremem i wtedy zużycie idzie dużo wolniej, a też nie ma takiego problemu z wchłanianiem. Ja mieszam serum naturalnie wygładzające Resibo z kremem odżywczym Resibo i jak widzicie jest bomba. Botoksowo-nawilżająca bomba.

Serum naturalnie wygładzające Resibo zapach oraz opakowanie

Mogę Wam napisać, że opakowanie spisuje się idealnie. Pipetka jest bardzo wygodna w użyciu, nie zacina się i pobiera tyle produktu ile chcemy. A z racji, że serum ma olejkową konsystencje pipeta ułatwia nakładanie produktu. Mój jedyny problem związany z serum Resibo stanowi zapach ziołowy, rośliny! Po dłuższym używaniu już nie zwracam na niego uwagi, ale na początku nie podobał mi się wcale. Na szczęście szybko się ulatnia.

Skład

Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Squalane, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Tocopherol, Lavandula Stoechas Extract, Pistacia Lentiscus Gum, Parfum, Linalool, Geraniol

Nasz naturalny botoks to właśnie Stoechiol ekstrakt z lawendy motylej.

pipeta serum resibo opakowanie

Jak widać Pata jest bardzo zadowolona z tego serum. Gdyby nie zapach, który mi osobiście średnio się podoba to serum z Resibo byłoby chodzącym ideałem. Jeśli macie na nie ochotę to jest dostępne u mnie na sklepie herkbeauty.pl

A teraz jestem bardzo ciekawa czy je używałyście? Albo jakie serum sprawdza się u Was najlepiej?

Zgłaszacie mi również, że moje posty nie wyświetlają się Wam. Niestety to wszystko przez przejście na WordPressa. Jeśli mnie obserwowałyście na blogerze i nadal chcecie to wystarczy, że ręcznie dodacie mój blog za pomocą tego linku http://beautypediapatt.pl/feed/

Zapraszam również na Facebooka i Instagrama gdzie zawsze informuje o nowych postach.

Podziel się wpisem