Szarości codzienności, czyli lifestyle z Patą i Herkiem

2017-08-29T14:41:56+00:00 sobota, 19 Sierpień, 2017|

Dzień dobry! Dzisiaj zapraszam Was na wpis początkujący nową serię na moim blogu „Szarości codzienności”. O czym będzie ? Tak właściwie tematy będą pochodzić z szeroko pojętego pojęcia lifestylu. Dużo prywaty, przemyśleń i koloru szarego w postaci gwiazdy tego bloga czyli Herka, który jest chyba bardziej lubiany niż ja. Nawet Was za to nie winie, bo mam podobnie. Szarość wcale nie musi być nudna i mam nadzieje, że tego typu luźniejsze wpisy z Herkulesem i Patą w roli głównej przypadną Wam do gustu. Tymczasem zaprasza co poczytania „Szarości codzienności”.

Lifestyle z Patą i Herkiem

Minimalizm kosmetyczny

Jakiś miesiąc temu Olga A piece of Ally rozpoczęła wyzwanie „trzy miesiące bez zakupów”. Stwierdziłam, że to dobry czas żeby trochę zaoszczędzać, bo umówmy się w kupie zawsze jest raźniej. Nie wiem jak Wy podchodzicie do tematu zakupów, ale ja nie jestem ogromna minimalistką, bo wychodzę z założenia, że każdy ma swojego własnego bzika na punkcie jakiś rzeczy. Przejawia się to często nadmiernymi zakupami. Jedni kupują papierosy, drudzy książki, kolejni ciuchy, a ja kupuje książki, ciuchy i kosmetyki. Staram się oczywiście trzymać w ryzach, ale nie będę sobie odmawiała wszystkiego, bo najzwyczajniej w świecie, „próżne” kupowanie sprawia mi przyjemność. Mam jednak jedną ścisłą zasadę której trzymam się od lat: Kosmetyki do pielęgnacji kupuję tylko wtedy gdy, któryś mi się skończy. Nadmiaru praktycznie nie ma. Nie licząc zapchanego kosmetykami pokoju dla mojego sklepu Herkbeauty. Inaczej jest z kolorówką, która służy do zabawy. Też tak macie ? Czy u Was istnieje chaos totalny?

W każdym razie postanowiłam sobie przez te 3 miesiące nałożyć również bana na kosmetyki kolorowe gdyż zbieram aktualnie na inny, dla mnie ważny cel, czyli wakacje! Jest jednak jedna rzecz o której mówię już od początku rozpoczęcia wyzwania, że muszę, absolutnie muszę ją mieć i jest to pomadka z Hudy. Marzenie spełniłam i myślę teraz nad tym, żeby znaleźć tańszy zamiennik. Zobaczymy jak mi pójdzie.

Polecana książka i film

Może nie wiecie, ale Pata bardzo lubi czytać nie tylko blogi, ale również książki. Kiedyś uwielbiałam książki fantasy, a teraz nawet na nie nie spojrzę. Czytam sporo powieści i literatury klasycznej. Z czytanych w tym miesiącu najbardziej zapadła mi w pamięci „Róża Północy” Lucindy Riley. Lubicie książki w których przeszłość splata się z teraźniejszością? To ta zdecydowanie może się Wam spodobać. W tle mamy Indie, miłość, oraz tajemniczy zamek. Książka godna polecenia. A już niebawem do księgarni wchodzi kolejna książka Zafona! Są tu jakieś fanki „Cienia wiatru”?

A teraz coś dla filmożerców. Lubicie francuskie komedie? Ja i mój Michu bardzo. Oczywiście słynni „Nietykalni” czy „Za jakie grzechy dobry Boże” już dawno mamy odhaczone. Dlatego bardzo chciałabym Wam wspomnieć o komedii „Przychodzi facet do lekarza”. Historia kręci się wokół 40letniego hipochondryka, który nie wierzy w fakt bycia zdrowym. Wyszukuje sobie najróżniejsze choroby, jednak zdarzenia losowe i jak się pewnie domyślacie miłość zmieniają go o 180 stopni. Świetny film, świetne teksty, można się pośmiać. Macie gorszy dzień ? To Pata poleca.

 

Szarości codzienności, czyli życie Herka

Osoby nie lubiące kotów ten akapit mogą ominąć, bo będzie bardzo Herkuleśnie.

Życie Herka z reguły jest bardzo nudne. Jedzenie, spanie, jedzenie, spanie, czasem kuweta, ale… No właśnie Herk ostatnio przechodzi samego siebie. W tym miesiącu zbił 3 doniczki. Rozwalił 2 storczyki na które ja chuchałam i dmuchałam, bo w końcu chciałam sobie udowodnić, że nie zabijam wszystkich kwiatów z rodziny storczykowatej. Rzeczywiście tym razem ich nie zabiłam, zrobił to Herk. Oprócz tego zaliczył wczoraj wypad na dach naszego domu, gdzie wszedł niczym mafioso, a schodził jak lalka barbie. W każdym razie najadłam się sporo strachu, bo niestety się pośliznął i prawie spadł z dachu. Sam miał niezły atak paniki jak już wrócił do domu, ale za 30 minut znowu stał nad oknem przez które jego gruba dupa przeszła na dach. Zrozum kota.

Wydaje się być taki słodziutki, a tymczasem mały z niego diabeł. O uzależnieniu od kibelka nie wspomnę, ale o tym w kolejnej części, bo nie mogę tak od razu zdradzać wszystkich naszych tajemnic.

Paznokcie miesiąca

Pamiętacie mój paznokciowy wpis z tego miesiąca „Pyłki do paznokci oraz łatwe zdobienie„? Muszę Wam napisać, że po dłuższym noszeniu tego manicure z całego serca polecam Wam pyłek SPN który mam na paznokciach. To jak on się mieni jest po prostu cudowne. Komplementów również dostałam sporo. Teraz niestety czas na nowe mani, bo odrost jest już ogromny, ale ciężko mi się z rozstać z tymi pazurkami. Też tak czasem miewacie ?

Jestem ciekawa czy wpis „Szarości codzienności” przypadł Wam do gustu i czy ma na stałe zagościć na patkowym blogu?

Zapraszam również na mojego Instagrama, gdzie praktycznie codziennie pokazuje jakieś skrawki mojego życia na InstaStory.

  • Piękne paznokcie 🙂 Widać że Herk to mały diabełek z urodą aniołka 🙂 oglądałam film Za jakie grzechy dobry Boże i można się pośmiać 🙂 też mam zamiar podjąć minimalizm kosmetyczny bo chce odłożyć pieniądze na inne cele a pokój i tak tonie w zapasach (mimo że sporo kosmetyków oddałam bliskim :)) pomadka ma ładny kolorek i P.S. uwielbiam takie luźne pogadanki 😀

    • Bardzo się cieszę !:) tony kosmetyków to chyba spory problem blogerek, ale jak ja to zawsze mówię każdy ma coś 🙂

  • Bardzo lubię takie luźne posty w stylu lifestyle 🙂 Sama zastanawiam się nad ich wprowadzeniem 😀 Jednak póki co zostanę na śledzeniu Twoich i Twojego cudownego kota ♥

  • Też podjęłam się tego wyzwania, zresztą powstał u mnie nawet osobny wpis na ten temat a i nieco wyspowiadałam się z tego, ile mam pomadek i innych rzeczy O.o :D. Mam nadzieję, że damy radę i będzie to nie tylko zmiana na chwilę, ale wpłynie za zmianę myślenia i podejścia na dłużej.
    Koniecznie muszę obejrzeć film „Przychodzi facet do lekarza” :D. A Herka widziałam na dachu na stories, uff dobrze, że wszystko tak się skończyło i wrócił cały i zdrowy na dół.

    • Obejrzyj koniecznie i daj znać, bo ja się od pierwszej minuty śmiałam 🙂 a Herk przesadził tym razem 🙂

  • Mru

    U mnie kwiaty nie mają racji bytu. Koty wiecznie chcą je gryźć, wyciągać z wazonu, jesli to cięte, kopią w ziemii, jeśli doniczkowe 😀 A co do kupowania, zazwyczaj też starałam się kupować pielegnację, dopiero jak mi się coś skończy, ale przez pudelka i moje szaleństwo, mam wszystkiego nadmiar. Dlatego teraz mam zamiar zużywać. Może tylko na maski będę sobie pozwalała, bo lubię używać różnych na zmianę.

    • Ja pudełek nie lubię dlatego mam wszystkiego troszkę mniej 🙂 a Twoje koty muszą być mega słodkie 🙂

  • Ale śliczne paznokcie 🙂

  • Uwielbiam francuskie komedie! Ja to z klątwą mam nie lepiej – jedna pufa, dwie pościele i dywan <3 Musimy ją pilnować aby nie wlazła do kwiatów bo też storczyki nam pójdą, a niby króliki mają lęk wysokości… Ta dupa jasiu – Fifi chyba jednak jest kangurem.

    • Haha może to jakiś super królik o nadprzyrodzonych mocach 🙂

  • Nie robiłam postanowień zakupowych, ale jakoś ostatnio tak wyszło że cztery razy zastanowię się nad kuszącym mnie w sklepie kosmetykiem i zazwyczaj wychodzę bez niego.. 😉

    • No to gratuluje! Do tego trzeba dojrzeć albo mieć silną wole 🙂

  • Kochane futrzaki. Ja też się opieram zakupom. Borze zielony, jakie to męczące. Nie wspomnę Ci ile razy wkładałam do wirtualnych koszyków kosmetyków i uciekałam .. i znowu ładowałam.. Straszne.. No ale też przyświeca mi większy cel a w zasadzie cele, bo zaraz otwierają w Lublinie Ikea. Już nie mogę się doczekać 😉

    • Ooo a masz jakiś konkretny plan zakupowy w Ikea ?:)

      • TOALETKA!!! tylko nie wiem jaki model.. wiesz, muszę dotknąć, zobaczyć. I separatory, i pościel na pewno 🙂

  • Bardzo podobają mi się tego typu wpisy i sama planuję trochę więcej życiowych wpisów na blogu ;). Herk przechodzi na pewno etap gimnazjum w głowie 😛

    • A to możliwe! Oonoć brytyjczyki tak mają do 3 roku życia to jeszcze 2 muszę znieść 😂

  • Piękny manicure, a kotka H. czasem oglądam na InstaStories:)

  • Ale uroczy kot! 🙂 Co to za rasa? Puchacz jakich mało 😀

    • Herk to Brytyjczyk krótkowłosy niebieski i najsłodszy Misiek świata 🙂

      • Własnie tak myślałam, że to Brytyjski 😀 Kochany jest! Ja sama mam persa ^^

  • Jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne to już dawno oduczyłam się, że wchodzę do drogerii i robię zakupy na żywioł. Obecnie wszystko analizuję i kupuję tylko to co jest mi potrzebne, bądź jest na mojej liście od dawna 🙂
    Słodkie futrzaki 🙂

  • Bardzo podoba mi się pomysł bana zakupowego 😀 A z mani też tak miewam- teraz mam np. ogromny odrost na pięknych pomarańczowych, ale czas je zmienić 🙂

  • Chętnie poczytam o perypetiach Paty i Herka! Ten pomysł na ban kosmetyczny jest bardzo dobry, ale z drugiej strony mam teraz dosyć mało pieniędzy, więc to skutecznie mnie powstrzymuje przed dużymi zakupami 😛 a i u mnie jest zdecydowanie więcej pielęgnacji niż kolorówki – np. szminek mam obecnie chyba ze 3? Jakoś tak 😛

    Zauważyłam ostatnio, że mój kot lubi wskakiwać na welux i sobie tak tyłek wietrzyć 😀

  • Ja jestem minimalistką kosmetyczną z urzędu. Po prostu nie urodziłam się w zamożnej rodzinie a potem też nie było wyjątkowo super. To wszystko zebrało się na „rozsądek” w kwestiach zakupowych. Nie wydaję na to, co mi niepotrzebne. Jedyne, czego mam więcej niż przeciętny zjadacz chleba to odżywki do włosów. Ale używam ich zamiennie, nic się nie zmarnuje 😉
    Co do książek ja właśnie powróciłam do fantasy i nie mogę się oderwać 😉

  • Świetny pomysł na wpisy! Sama od dłuższego czasu noszę się z zamiarem wprowadzenia podobnej serii u siebie, ale jakoś nie mogę się za to zabrać i odkładam w czasie 🙂
    Wiesz co? Ogólnie nie przepadam za kotami, wolę psy, ale Herkules ma w sobie coś takiego, że chętnie bym go wygłaskała :))

  • Kiedyś częściej pisałam takie lifestylowe posty, później mi przeszło, a teraz znów mam na nie większą ochotę 😀 Co do tego minimalistycznego wyzwania, tak jak pisałam u Magdy Delishe zamierzam podjąć je po wakacjach – teraz jestem za granicą, robię planowane kosmetyczce zakupy i wiem, że i tak byk z tego nie zrezygnowała.

  • Ah ten Herciu ;D Oglądałam jak wszedł na dach i wystraszyłam się sama ;D Taki z niego łobuz? Atak niewinnie wygląda 😉
    Zapytam tylko, czy jest już wykastrowany? Jeśli nie, to po tym zabiegu powinien się trochę uspokoić. Takie mam doświadczenia z koteczkami ;).

    • Jest wykastrowany, ale jakoś ostatnio mu odbija 😀 jak to stwierdziła Joy of jelly przechodzi pewnie etap gimnazjum:P

  • Uzależnienie od kibelka brzmi intrygująco 😀

  • Bardzo fajny wpis 🙂 U mnie detoks zakupowy trwa od dłuższego czasu, ale niestety dzisiaj Rossmann mnie skusił. Wyszłam z tego spotkania i tak obronną ręką, ale nie ukrywam, że całe zakupy były czystą fanaberią i mogłam z łatwością je sobie odpuścić 😉

  • Ło matko, jakie masz cudne zwierzaki <3 <3 <3

FreshMail.pl