Puder ryżowy czy puder bananowy? Jaki wybrać.

2017-08-29T14:40:21+00:00 środa, 23 Sierpień, 2017|

Dzień dobry! Zastanawiałyście się kiedyś jaki puder wybrać do swojej cery? Puder ryżowy czy puder bananowy, bo na tych dwóch właśnie dziś chciałabym się skupić. Ja przyznaję szczerzę, że do niedawna nie bardzo zdawałam sobie sprawę jak bardzo się różnią i dlatego chciałabym Wam dzisiaj co nieco o nich napisać, bo wiem, że szczególnie te z Wibo wzbudzają istny kosmetyczny szał.

Jaki puder wybrać do mojej skóry?

Każda z nas ma inny rodzaj skóry. Jedne suchą, druge przetłuszczającą się. Niektóre z nas się czerwienią bądź mają zasinienia, niektóre mocno świecące strefę T i na co się tu zdecydować kiedy na rynku jest ogrom produktów? Puder ryżowy czy puder bananowy a może jeszcze inny ?

Dzisiaj skupię się na tych dwóch tak byście zobaczyły do czego one służą i czy w ogóle nadają się one do Waszego typu skóry i do Waszych potrzeb.

puder-ryzowy-czy-puder-bananowy-paese-makeup-revolution

Puder ryżowy

To puder o w kolorze białym, który na skórze jest transparentny. Jego zadanie to matowienie, matowienie i jeszcze raz matowienie, a więc skóry tłuste i problematyczne powinny zwrócić na niego uwagę. Macie problemy z świecącą się skóra to ten rodzaj pudru może być dla Was.

Puder ryżowy pochłania nadmiar sebum, odświeża naszą skórę oraz łagodzi stany zapalne gdyż jest bardzo „delikatny”. Nie zawiera talku i parabenów przez co nasza skóra może oddychać, a pory nie są zatkane. Dzięki temu, że świetnie matowi to oczywiście równie dobrze utrwala makijaż, który nie spływa tylko trzyma się na miejscu.

puder-ryzowy-paese

Na dzień dzisiejszy wiele firm oferuję pudry ryżowe. Bardzo słynny jest wspomniany wcześniej puder ryżowy Wibo, bo jest tani i ponoć bardzo doby. Ja posiadam puder ryżowy z Paese i testuje go od kilku tygodni. Muszę tylko dodać, że testowałam go latem w szczególności na wyjścia, gdyż moja skóra jest sucha i normalnie tego typu pudrów nie używam. Więc weźcie na to proszę poprawkę, że nie mam skóry tłustej ani mieszanej. Na co dzień zdecydowanie wole pudry rozświetlające tj. Meteoryty albo puder Dr Ireny Eris.

Moją największą obawą gdy zobaczyłam puder ryżowy po raz pierwszy był jego biały kolor. Myślałam, że będzie bardzo bielił, ale na szczęście tego nie robi. W moim przypadku mocno matowi, dlatego nie jest to produkt, który mogłaby używać na co dzień, bo było mi wręcz zbyt „matowo” jak na to, że normalnie u mnie wszystko jest w wykończeniu glow. Ten puder również totalnie nie poradził sobie z podkładem rozświetlającym Becca, bo te wykończenia się z sobą „kłóciły”. Efekt na mnie sucharku jest po prostu zbyt matowy, ale na skóra mieszanych i tłustych potrafię go sobie jak najbardziej wyobrazić.

Puder bananowy

To puder o żółtym odcieniu, który na skórze daje pół transparentny odcień. Powinien przypaść do gustu z ciepłą barwą skóry oraz oliwkowym odcieniem, ale może się spodobać również innym tyle, że miejscowo, a nie na całą twarz.

Z racji, że zawiera on żółty pigment, który jak powszechnie wiadomo niweluje zaczerwienienia i zasinienia, świetnie nadaje się do punktowego zakrycia naszych „niedoskonałości”. Używany jest również do rozświetlania oraz do bakingu ala Kim Kardashian czyli. nakładanie „pół tony” pudru na korektor pod oczami. Oczywiście nadmiar pudru później jest strzepywany, a korektor świetnie utrwalony.

puder bananowy makeyp revolution

Jak ja używam pudru bananowego. Za pierwszym razem nałożyłam go na całą twarz i to był błąd gdyż nie jest to moja tonacja i nie jestem też opalona, żeby puder mógł ładnie podbić moją opaleniznę. Podejście numer dwa wygląda zupełnie inaczej. Puder miejscowo nakładałam pod moje zasinienia pod oczami. Nie robiłam tego w wersji Kim Kardashian tylko w wersji ala Pata czyli tylko tyle ile trzeba. Nie lubię nadmiaru pudru. Jak myślicie efekt mi się spodobał? Owszem, bardzo. Na moje zasinienia używam korektora z Catrice liquid camouflage, który umówmy się dość dobrze sam w sobie kryje, ale po nałożeniu pudru efekt jest fantastyczny.

Może sobie wmawiam, ale jak dla mnie różnice widać od razu. Skóra pod oczami traci sine zabarwienie i wygląda dużo zdrowiej. Puder Bananowy który używam pochodzi z Makeup Revolution, ale wiem, że tak samo jak przy pudrze ryżowym, firma Wibo jest bardzo chwalona. Oczywiście również kilka droższych marek typu Kryolan lub Ben Nye o których często mówiła swego czasu Katosu.

puder bananowy efekt na twarzy-swatch-paese

A więc jaki puder wybrać ? Puder ryżowy czy puder bananowy?

Jak się pewne domyślacie po opisie ja z moją suchą skórą zdecydowanie bardziej wolę puder bananowy, który świetnie zakrywa moje zasinienia oraz zaczerwienia chociażby przy nosie. Puder ryżowy z racji na mój rodzaj skóry jest dla mnie zbyt mocny, a poza tym ja nie lubię matu. Osoby, które matowienie lubią, a wręcz potrzebują przez to, że mają skórę skłonną do wydzielania nadmiaru sebum powinny być nim zachwycone.

Teraz jestem ciekawa który puder wybieracie dla siebie? Puder ryżowy czy puder bananowy? A może macie któryś z nich? Jeśli tak podzielcie się tym co o nim myślicie.

 

  • małeżyciee blog

    kupiłam bananowy z wibo pod wpływem impulsu, a teraz żałuję, że jednak to nie był ryżowy 🙁

  • Póki co nie mam ani jednego i świetnie sobie radzę 🙂 Ale bardzo przydatny post, dziękuję 🙂

  • Bananowy mógłby mi pasować na moje gustowne siniaczki pod oczami:)

  • O ryżowym słyszałam, ale bananowy widzę po raz pierwszy 🙂 U mnie od lat króluje puder bambusowy z jedwabiem i póki co nie planuję go zmieniać 🙂 Ryżowy co prawda mógłby być fajny, ale mimo tłustej cery nie lubię zbyt mocnego matu, więc nie wiem czy udałoby mi się uzyskać nim odpowiedni efekt. Bananowy za to to chyba zupełnie nie moja bajka 🙂

  • Mam puder z Ben Nye – nie jestem w stanie go zużyć, bo go ciągle jest pod korek 😀 Chyba zacznę używać go pod oczy, bo raczej w tę okolicę nie nakładałam nigdy pudru.
    Bardzo często i chętnie sięgam po puder ryżowy, który moja cera tłusta pokochała 🙂

  • Ja tak prawie w ogóle pudrów już nie używam, ale jak mam sięgać to po ryżowy – ja tam lubię ryż w każdej postaci 😀 W bananowym bym wyglądała jak żółtaczka

  • Nie przyszło mi do głowy, że puder bananowy przez swój kolor będzie maskował zaczerwienienia 🙂 Dzięki za oświecenie 😀 w takim razie muszę się zaopatrzyć w bananowy 🙂

  • ja uzywam obu 😉

  • Nie miałam jeszcze bananowego, tzn. miałam z Glazel, ale był dla mnie dużo za ciemny i puściłam go dalej. Ryżowego używam i moja przetłuszczająca się cera go lubi 🙂

  • Nie miałam nigdy ani jednego ani drugiego, ale w sumie oba by się u mnie super sprawdziły. Bananek na zaczerwienienia, a ryż na przetłuszczanie 🙂

  • Świetny wpis i coraz bardziej przemawia do mnie ten puder bananowy !!!

  • Mam próbkę ryżowego i niestety na mojej skórze się nie sprawdził. Był zbyt matujący i myślałam że sobie wydrapię twarz. Bananowy leży w szufladzie i mam zamiar po niego sięgnąć niebawem ;).

  • anaikosmetyki

    Tego bananowego jestem ciekawa 🙂

  • Ja używam bambusowego, ale mam ochotę na bananowy pod oczy 🙂

  • Bananowego nigdy nie używałam, natomiast ryżowe lubię, bo fajnie matują moją cerę 😉

  • Ja bardzo lubię pudry ryżowe, choć już dawno żadnego nie miałam 🙂

  • Kasia Kępka

    Używam pudru ryżowego, gdyż moja strefa T dość mocno się błyszczy. Nad pudrem bananowym myślałam, gdyż mam ciepłą tonacje skóry. Zastanawiałam się nad tym pudrem od MUR. Co o nim sądzisz?

  • Pudry ryżowe lubię, natomiast jeszcze nigdy nie próbowałam pudru bananowego, natomiast mamy zupełnie inny typ cery 🙂

  • Na mnie sprawdza się ryżowy, bo matuje strefę T;) Bananowego nie próbowałam, ale on chyba nie dla mnie;)

  • Bardzo wyładniał Twój blog od czasu, kiedy miałam czas odwiedzać inne blogi. 😀 Bananowy wygląda spoko, ale na moją całą twarz by się raczej nie nadawał. 🙂

  • Ja myślę, że kiedyś się skuszę na bananowy, ale jak na razie prym wiedzie skrobia ziemniaczana 😉

  • Ja używam pod oczy pudru bananowego z Wibo i to moje odkrycie roku, żeby mokrym BB nakładać na korektor puder właśnie 😉 Efekt wygładzenia i rozjaśnienia tej okolicy jest fenomenalny 😉
    Puder ryżowy bardzo lubię z Ecocery, prasowany deje deliketny efekt, nie można z nim przesadzić 😉

FreshMail.pl