Szarości codzienności #2 – o kocie w toalecie, sklepie i rocznicy

2017-09-04T18:16:36+00:00 poniedziałek, 4 Wrzesień, 2017|

Dzień dobry! Dzisiaj nadszedł czas na nowy wpis z cyklu „Szarości codzienności”. Pierwszy przypadł Wam do gustu, dlatego też postanowiłam kontynuować dawkę lifestylu w roli głównej z  Herkiem i Patą. O częstotliwości tych wpisów jeszcze nie zdecydowałam, bo nie wiem czy lifestyle z nami w roli głównej jest ciekawy i jak często macie ochotę go czytać.

Codzienność ostatnich tygodni

Ostatnie tygodnie w moim przypadku składały się na pracę, pracę i jeszcze raz pracę. Uwierzcie mi, że nie miałam pojęcia, że otworzenie, a następnie prowadzenie sklepu internetowego będzie pochłaniało tyle czasu, jeśli chciałybyście dowiedzieć się więcej na ten temat to dajcie znać z chęcią opiszę moją przygodę.

Herkbeauty.pl to było i jest moje ogromne marzenie. Bardzo chciałabym żeby mi się udało rozbujać ten sklep, na przekór wszystkim którzy twierdzą, że nie dam rady, ale same wiecie ile sklepów już jest na rynku i wcale nie jest to prosta sprawa, dla jednej małej osóbki jak Pata, której budżet jest mocno ograniczony. Dlatego też dziękuje Wam z całego serca za wszelkie polubienie, udostępnienia i ciepłe wiadomości, bo one bardzo budują. Przez moment zapominam o wszystkich zmartwieniach i cieszę się  z tego, że próbuje swoich sił. Na całe szczęście mam kilka osób w życiu codziennym, które mnie wspierają i dają mi kopa jak złapie doła.

Jest też jednak kilka osób, które dość często oznajmiają mi jaki to w życiu popełniłam błąd. Pewnie znacie to z własnego życia i dajcie znać jak sobie z tym radzicie? Samo stwierdzenie „mam to w dup**” niestety do końca u mnie się nie sprawdza. Jestem z tych ludzi, którzy sporo się przejmują, a jak nie mają się czym przejmować, to się przejmują tym, że się przejmują. Niby nie zależy mi na tym co sądzą inni, ale gdzieś w środku strach niepowodzenia we mnie siedzi.

Przy okazji chciałabym Was również podpytać jakie marki azjatyckie Was interesują ? Chciałabym wprowadzić kilka nowych firm na sklep, ale nie do końca mogę się zdecydować, a że nie mam milionowych budżetów muszę wybierać. Może macie jakieś swoje ulubione, które lubicie i chciałybyście zobaczyć na herkbeauty?

Rocznica ślubu i wyjazd

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie zapewne widziałyście, że wybrałam się razem z moim mężem na bardzo krótki 2-dniowy wyjazd do Poznania. Wczoraj 3 września świętowaliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu i postanowiliśmy odciąć się od wszystkiego co nas otacza, a przede wszystkim pracy i pojechać gdzieś z dala od domu. Dwudniowy reset dobrze mi zrobił, a Poznań uwielbiam i za każdym razem zachwycam się tym miastem. Po pierwsze jestem ogromną fanką Jeżycjady Musierowiczki, może któraś z Was również czytała tą serię? Po drugie większość naszych wyjazdów na studiach to właśnie był Poznań także wspomnienia, wspomnienia i jeszcze raz wspomnienia, a po trzecie właśnie tam się zaręczyliśmy. Pamiętam to jak dzisiaj, a w sumie minęły już 2 lata.

Dokładnie dziś mija rok jak zostałam żoną🙈 a prawie 9lat jak wpadłam w miłosne sidła jakie na mnie zapuścił. Głupia Pata zakochała się po uszy i do dzisiaj ją trzyma. Czasem mnie wkurza. Nie układa rzeczy i za każdym razem buntuje się jak mamy gdzieś pojechać 😂Przebaczam mu nawet, że muszę gotować obiady, bo Pata gotować nie lubi! Ale wiecie co? Nie skłamie jak Wam napiszę, że Misiu to moja druga połówka i przyjaciel😘 zresztą wiedziałam, że będzie moim mężem już wtedy jak w podstawówce ciągnął mnie za włosy i podkładał mi nogi 💗 P.s. Moje ulubione zdjęcie ślubne. Jak widać po minie nie wiedziałam jak działa ta maszyna 😂 #love#couple#couplegoals#rocznica#slub#strażak#blogerka#polskadziewczyna

Post udostępniony przez Patrycja (@beautypediapatt)

A co się wiąże z takim wyjazdem? Totalna rozpusta. Dużo jedzenia w szczególności Pizza, bo tak mogłoby brzmieć moje drugie imię i desery. Jesteście głodne ?

deser jedzenie

 

Herkules

Wiecie u Herkulesa nie dzieje się zbyt wiele nowego, tylko to samo co zwykle. Spanie, jedzenie, spanie, spanie, jedzenie… Jedynie czasem przypomina mu się, że wypadałoby pomiziać i przytulić domową służbę, ale to są zwykle chwile ulotne i jak już nie śpi to wyrządza szkody. W dniu w którym napisałam Wam pierwszego posta z serii Szarości codzienności, gdzie wyliczyłam Wam jego dotychczasowe grzeszki, oczywiście również się postarał. Mój ukochany zegarek elektroniczny do szczoteczki do zębów przez przypadek spadł na ziemię i się potłukł. Obsesja storczykowa, czyli wyrywanie korzeni również trwa w najlepsze z tym, że został mi jeden z 4 storczyków. Pewne jest, że więcej ich już nie kupię.

Dodatkowo obiecałam Wam, że obnażę Wam brudną stronę Herkulesa czyli jego obsesję toaletową. Wiecie ja lubię kosmetyki i książki, mój Michu lubi siłownie, a Herkules lubi kibel. To nie są żarty. Toaleta to dla Herka centrum wszechświata i jak akurat nie śpi to gapi się w środek jakby spodziewał się, że wyskoczy mu stamtąd jakiś smakołyk. Walczę z jego uzależnieniem, nawet kilka razy wepchałam go do środka, bo myślałam, że może się będzie bał i przestanie traktować kibel jak ósmy cud świata. Niestety nie nie działa. Zamknięta klapa powoduje siedzenie i miauczenie. Potrafi nawet spać przy toalecie tak długo aż ktoś otworzy klapę. Kilka razy już sam się pośliznął i wpadł do toalety. Teraz jest już duży więc nie muszę się martwić, ale na początku obawiałam się, że kot utopi mi się w toalecie. Umówmy się zbyt patetyczna śmierć to by nie była.

kot brytyjski

Mam nadzieje, że te zdjęcia Was nie zgorszą, ale potraktujcie je z przymrużeniem oka.

To by było na tyle w tym tygodniu. Mam nadzieję, że się nie wynudziłyście i koniecznie dajcie znać jak często chciałybyście czytać takie wpisy i jakie azjatyckie produkty chciałybyście zobaczyć na sklepie?

  • Kot na sedesiku wymiata:P A z marek Innisfree:)

    • haha a miałam obawy, że trochę to ludzi zgorszy 😀 zobaczę co da się zrobić 😀

      • Kochana, mnie mało co jest w stanie zgorszyć:D:D

  • Hahaha te zdjęcia sprawiły, że roześmiałam się na głos, a przy komputerze rzadko mi się to zdarza 😀 😀 😀 Dziwną ma obsesję 😀 Gratuluję rocznicy, zdjęcie świetne, ale już to pisałam 🙂 Też kiedyś marzyłam o sklepie, ale zrezygnowałam właśnie z powodu „tyle już ich na rynku…” no i pieniądze na rozbujanie… Fajnie, żeby w asortymencie było coś trudno dostępnego, bo to wypełnia niszę 🙂 Ale ciężko mi powiedzieć co bym chciała 😛 A, i dla mnie na przykład MEGA ważne są formy wysyłki. Obecność paczki w Ruchu czy Paczkomatu to dla mnie często argument decydujący o tym, czy zamówię w sklepie A, czy w sklepie B. Paczki pocztowej często nie ma kto odebrać, a jeżdżenie z awizo to najgorszy koszmar 😛 Oczywiście to tylko bardzo luźna sugestia z mojej strony 🙂

    • i o to chodziło, żeby trochę dobrego nastroju wprowadzić. A Herkules jest wyjątkowo zabawny i nieporadny. Wszystko nie może być na poważnie zresztą:D A co do sugestii to bardzo dziękuje, bo podejrzewam, że sporo osób ma jakieś swoje „przyzwyczajenia” także zobaczę czy uda mi się ogarnąć paczkomat albo ruch, bo nawet o tym myślałam, ale znowu ktoś inny stwierdził, że bez sensu, a jednak jakiś sens jest 🙂

      • Moim zdaniem sens jest duży, ale nie chcę w żaden sposób ingerować w Twoje decyzje 😀 Po prostu obecnie wiele osób jest zabieganych i nie ma możliwości odbioru przesyłki, więc tego typu formy dostawy to zbawienie 🙂 Możliwość wyboru zawsze jest ok, jeden wybierze Pocztę, inny Ruch czy Paczkomat 🙂

  • Chciałoby się wiele napisać, ale Herkules i jego obsesja wygrali post 🙂 Kochana nawet nie wiesz jak mi poprawiłaś humor tą anegdotą 🙂 Pewnie kociak ma wybujałą wyobraźnie i może nawet uważa, że w toalecie znajduje się jakieś tajne przejście do innego świata 😀 Haha!

  • Hah Herciu ma pewnie swój świat i coś rozkminia 😀 Może wyobraża sobie, że to jeziorko pełne rybek xD

    • może 😀 nie powinnam tego pisać, ale wiecznie czegoś tam szuka 😀

  • Tej dawaj zdjecia ze ślubu!

  • Oj Pati jak ja się uśmiałam, aż się popłakałam. Co ten Herciu kochany, Bebek miał tak kiedyś z umywalką i wodą, ale jak to dzieci samo mu przeszło ;).

    • hmmm ale ponoć brytyjki do 3 roku życia są dziecinne, a więc trochę jeszcze w tym kiblu pomiesza 😀

  • W. Ku

    Po pierwsze – gratulacje z okazji rocznicy! Zdjęcie widzialam na insta i jest przednie <3
    Z Herka niezły ,łobuziak, ale jest uroczy! Moja kicia nie ma w sumie żadnych obsesji 😀 Miauczy, śpi, je i chce wychodzić na dwór 😀 Ostatnio przyniosla nam zywa mysz,ktora uciekla za kanape xd

    • ojej myszy za kanapą bym nie przeżyła, ale Herkules nawet muchy nie potrafi złapać 😀 i co kto łapał mszy zza kanapy ?:D

      • W. Ku

        Tata 😀 Kot niezadowolony, że mysz uciekła, wrócił na dwór. Ale to nic… kiedyś przyniosła na środek salonu ptaszka, okazalo sie jednak, że ptaszek żyje i zaczął latać a kot go goniç 😀

  • Takiej obsesji u kotów jeszcze nie widziałam 😀 Mój lubi patrzeć na zmywarkę, mimo, że wcale nie widać co się w środku dzieje – intrygują go dźwięki, które stamtąd się wydobywają

    • dobre! ja niestety nie mam zmywarki, więc nie wiem jak by to przyjął Herk, ale ja na pewno z ogromną radością 😀 nienawidzę zmywać 😛

  • Ale słodziak z Herkuleska 🙂 Powodzenia kochana ze sklepem 3mam kciuki 🙂 Ja też cały czas wprowadzam nowe marki, ale teraz powoli stawiam na stacjonarkę 🙂

    • jeju a Ty masz sklep ?:D bo ja chyba żyje w jakimś innym sklepie skoro do mnie to nie dotarło 😀

      • Yes od 3 miechów 😀 Właśnie zrobiłam zamówienie od Mariki, ale nie martw się nasze firmy na razie się nie pokrywają także sztama 😀 Żartuje nie walczę z konkurencją 🙂 3mam kciukasy <3

        • haha 😀 nie no serio nie miałam pojęcia o tym i muszę zrobić zaraz obczajkę z ciekawości 😀

  • Nie lubię Jeżycjady 😛 Świetną miałaś suknię ślubną – sama marzę o podobnym fasonie ;)) a Wy gołąbki sobie bądźcie jak najdłużej w szczęściu i zdrowiu!

    • jak można nie lubić jeżycjady ?:D dziękuje Ci bardzo! ja chciałam zupełnie inną suknię, ale jakoś ta się napatoczyłam i się zakochałam 🙂

      • No właśnie nie lubię, przeczytałam jedną książkę i stwierdziłam, że nie dam rady przeczytać więcej 😀

  • justitia

    kot wymiata z tym kiblem 🙂

  • Jezycjade przeczytalam cala i czekam na ciag dalszy
    Wszystkiego najnajnaj!!!

    • ja też,a już niedługo ma być kolejna część, tylko szkoda, że cały czas przesuwana jest premiera 🙂

  • Gratuluję rocznicy! 🙂

  • Barbara P.

    Kibicuję w sprawie sklepu. Wiem jak trudno odeprzeć dołujące opinie i chyba nie ma nic lepszego jak po prostu nie puszczanie sterów. A kota to masz śmiesznego. Ja miałam kiedyś psa, który namiętnie „odbierał” telefon stacjonarny. A potem słyszałam komentarze „Dzwoniłam do ciebie, ale coś w słuchawce sapało…” 🙂

    • haha nie mów mi, że nauczył się wciskać guzik ?:D a może ściągał słuchawkę ?:)

      • Barbara P.

        Nie, u mnie nie było guzika. Strącała (bo to suczka była) nosem słuchawkę i wąchała, szczekała, co jej tam do głowy przyszło 🙂

  • hahah kot zdecydowanie wygrał 😀 Pocieszny ♥ Na tym ostatnim zdjęciu wydaje się taki wieeeelki 😀 Moja takich śmiesznych ‚nawyków’ nie miała, chociaż.. jak była mała lubiła buszować w łazience – z okna na kibelek (też zawsze była obawa czy aby się nie utopi :D) z kibelka na umywalkę, tu czasami przerwa na picie (a właśnie lubi pić wodę.. z kranu! :D) i z umywalki na szafkę 🙂

    • to z kranu kotka moich rodziców i po części moja też uwielbia pić i to jest takie słodkie 🙂 a Herk buszowanie niestety lubi za bardzo 😀

  • Sporo się u Ciebie ostatnio działo. Gratuluje rocznicy, a herk – hmm widzę oczami wyobraźni jak wpada do tej toalety 😀

  • Uwielbiam Szarego <3
    To zdjęcie z Szanownym Małżonkiem jest chyba najfajniejszym zdjęciem z tej kategorii jakie w życiu widziałam 😉
    Szczerze życzę powodzenia w realizacji marzeń! Jeśli chodzi o azjatyckie firmy to ja akurat odczuwam lekki przesyt ale oscylowałabym w asortymencie holiki. Podobnie jak Basia – dla mnie najważniejsza jest opcja wysyłki i paczkomatu.

    • dziękuje CI bardzo! na tym zdjęciu wyglądam tak strasznie, a tak je lubię, że aż ciężko to opisać 😀 a co do marek to generalnie wszystkiego teraz wszędzie dużo i sama się zastanawiam czy iść w stronę azjatyckich czy np. uzupełnić sklep o inne firmy naturalne i kosmetyki kolorowe mineralne i bądź tu mądry i wybierz 😀

  • blondelook

    Herkules faktycznie jest przepiękny 🙂 Pozdrawiam

  • Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że się nie uda. Pamiętaj tylko, że mówi w ten sposób, ponieważ sam bał się podjąć to ryzyko, a teraz przemawia przez niego nutka zazdrości:).
    Moim zdaniem uda się – jak to fajnie nazwałaś – rozbujać biznes ;). Życzę Ci tego z całego serca:).
    PS. Całe szczęście, że uchroniłaś kota przed niepatetyczną śmiercią;).

  • Aleksandra M

    Kot najlepszy. Powodzenia z rozwinięciem biznesu.

  • Kochana, życzę ci samych sukcesów w twoim biznesiku. A wiesz, że kiedyś miałam ten sam pomysł na działalność! Ale jednak w przyszłym roku, już po powrocie do Polski chcę otworzyć maleńki biznes dotyczacy Wizażu, stylizacji paznokci a potem może jeszcze coś zwiazanego z pielęgnacja, kosmetyka twarzy. Zamierzam świadczyć usługi mobilne jak i mieć własny gabinet ( obok domu mam wybudowany wielki garaż z dodatkowym piętrem ). Wiem, że muszę się jeszcze wiele nauczyć, kilka kursów porobić itd. bo trzeba rozwijać swoja pasję, robić to co się kocha i uwierzyć w swoje możliwości. Trzymam za ciebie mocno kciuki.
    Ps. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu i masz przepięknego Herkulesa 😘

  • Koty są niesamowite, ale pocieszę Cię, moje też są bardzo ciekawskie. Nie daj Boże, kiedy zamknę drzwi do toalety jak tam jestem 😀 Potrafią same sobie otworzyć 😀 Otwarcie sklepu z kosmetykami to naprawdę świetny pomysł. Fakt, jest ich mnóstwo, ale nie takich do których się chętnie zagląda. Wierzę w Ciebie, gratuluję pomysłu. Do odważnych świat należy! 🙂

  • Moja też miała obsesję toaletową, ale to trwało może pierwsze dwa lata życia 🙂 teraz totalnie straciła zainteresowanie 😉 a z azjatykich marek – innisfree i skinfood <3

  • Uwielbiam tego typu wpisy, takie luźne z życia autorki 🙂 Co do sklepu – życzę wytrwałości bo i owszem, ciężko jest coś otworzyć i rozbujać na dobrą skalę. Ale .. dla chcącego nic trudnego i właśnie to pokazujesz nie tylko sobie, ale i światu 🙂 A co do kota .. no cóż, znam tyle kotów, które mają takie samo uzależnienie jak Twój, że faktycznie to nic dziwnego 😀

  • Herk mistrz <3
    A tak na marginesie to zauważyłam, że blogger nie pokazuje mi nadal Twoich wpisów 🙁

    • A dodałaś może mój blog jeszcze raz ? Bo u dziewczyn działa ?:) wiesz ręcznie w liście czytelniczej 🙂

  • No wiesz, każdy ma swoje dziwne upodobania i nie powinniśmy się do tego wtrącać 😀 Skoro Herkules lubi popatrzeć sobie w głębię sedesu i sprawia mu to radochę to niech to robi 😀 Swoją drogą, naprawdę świetne „hobby” sobie znalazł 😀 haha

  • Bardzo miło poznać bliżej Ciebie i Twój świat, a fotki Herkulesa to wisienka na torcie. Ale że jestem jego wielką fanką, to już chyba wiesz z Instagrama,prawda? 🙂
    Teraz będzie o własnym biznesie, mądrości doświadczonej, starszej koleżanki ;). Nie daj sobie nigdy wmówić, że coś Ci się nie uda, bo wiele innych ludzi już to zrobiło przed Tobą. Ci, którzy robią coś na tym świecie po raz pierwszy, szybko stają się milionerami, a cała reszta musi powtarzać to, co już zostało obmyślone. Takie życie. To, co możesz zrobić, to sklep pełen ciekawych kosmetyków, ze świetną obsługą klienta, terminowymi dostawami i zachęcający nas do zakupów na różne sposoby. Herkules to dobra zachęta, ale wiadomo, że na dłuższą metę nie wystarczy. Prawda, że konkurencja jest duża, więc różnie może być, ale pomyśl o tym, że być może jeszcze nie wpadłaś na coś genialnego. Na wprowadzenie marki, której inni nie mają, na jakąś ciekawą promocję, która opłaci się Tobie i klientom? A bazę już masz. Taką jak inni. Od Ciebie zależy, w jaką stronę to rozwinie. No właśnie… od Ciebie, ale… nie tylko. Czasem rynek pokazuje nam faka, mimo że wypruwamy sobie flaki i robimy wszystko na milion procent. I wiesz, co będzie w takiej sytuacji? Wtedy będzie sklep, w którym trzeba będzie pozbyć się resztek magazynowych, zamknąć go i… przejść do następnego punktu programu. Będziesz Ty i mnóstwo nowych doświadczeń na koncie. Kto wie, może za jakiś czas, dzięki prowadzeniu sklepu, wymyślisz sobie coś jeszcze innego, bo dzięki rozpoczęciu tego biznesu po prostu nabierzesz odwagi, której nigdy byś w sobie nie znalazła, gdyby nie Herkbeauty? Wszystko jest po coś, kochana i życzę Ci, żebyś pielęgnowała tę myśl w sobie. Tak więc… dużo odwagi i do boju! <3

  • Mru

    Jeżycjadę przeczytałam jakiś milion razy 😀 a fotkę macie cudną <3

    Hahaha, moje koty nigdy nie były zainteresowane toaletą 😀 uważają ją tylko za fajne miejsce do spania 😀 dużo bardziej interesuje je umywalka i słuchawka od prysznica 😀

  • Kibel – obsesja totalnie mnie urzekła! 😀
    Leia do toalety wchodzi tylko wtedy kiedy sama musi się załatwić (stoi tam też kuweta ;]) a jak za bardzo nasmrodzi to ucieka stamtąd z podkulonym ogonem xD

  • Może Herk naoglądał się bajek i czeka na jakąś rybę czy coś 😛

FreshMail.pl