Naturalna pielęgnacja cery naczynkowej- jakie składniki lubi a jakich nie oraz stan mojej cery

2017-09-20T11:58:15+00:00 środa, 20 Wrzesień, 2017|

Dzień dobry! Dzisiaj zapraszam Was na wpis pielęgnacyjny, a dokładniej wpis na temat pielęgnacji mojej naczynkowej skóry twarzy. Podejrzewam, że rozmiarem będzie go można porównać do trylogii Władcy Pierścienia, a to oznaka dla Was: Zróbcie sobie herbatkę, kawkę, albo nalejcie wina. A teraz opowiem troszkę na temat mojej suchej, naczynkowej skóry z dodatkiem pojawiających się prosaków

 

Pielęgnacja mojej skóry – jak to się zaczęło

Zacznę od opisania tego jaka jest moja skóra, żeby móc Wam dokładniej opisać swoją historię pielęgnacji oraz dojść do meritum posta, czyli tego jak pielęgnuje się skóry naczynkową. Zasad jest masa i postanowiłam zebrać je w jednym wpisie i pokazać, że skórę naczynkową można pielęgnować kosmetykami naturalnymi.

Od niepamiętnych czasów mojej młodości moja skóra jest sucha, wręcz bardzo sucha. Kiedyś nie robiło mi to różnicy i uwierzcie mi za czasów liceum robiłam z nią wiele złych rzeczy. Notorycznie zmywałam makijaż samą wodą, a wszelakie resztki brudu wycierałam ręcznikiem. Inni pewnie mieliby przez to sporo wyprysków, ale moja skóra nie ma do tego skłonności. Teraz po czasie wstyd mi się do tego przyznać, ale nie będę Wam wciskała bajeczek, bo niestety tak było. Dopiero pod koniec liceum zorientowałam się, że to co robię jest złe i zaczęłam bardziej dbać o moją skórę.

toaletka kosmetyki pielegnacja skory naczynkowej

Wtedy też zauważyłam, że mam spore „problemy” z naczynkami oraz pojawiającym się rumieniem co  odziedziczyłam po moim tacie. Wyszło więc, że moja skóra jest sucha, naczynkowa, a co za tym idzie wrażliwa. A wierzcie mi czy nie, miałam dość spory problem z pielęgnacją, bo o skórze trądzikowej zawsze pisało się i mówiło dużo, a o naczynkowej niekoniecznie. Chyba, że macie inne wrażenie?

Dodatkowo od lat borykam się z pojawiającymi się prosakami, o których pisałam Wam w jednym z moich pierwszych wpisów na blogu „Prosaki czyli problemy skórne„, aż łezka mi się zakręciła. Dla tych nie w temacie są to takie małe, białe, podskórne kulki, które mnie niesamowicie wkurzają i to już od tylu lat. Walczę z nimi od dzieciństwa. Kiedyś chodziłam do kosmetyczki, która nakłuwała mi każdy po kolei, ale miałam ich tyle, że niestety nic to nie dawało. Teraz od lat usuwam je każdej jesieni/zimy laserem. Latem od słońca pojawiają się nowe i tak w koło Macieju. W tym roku zamierzam Wam przygotować wpis, który pokaże jak skóra wygląda przed, a jak po zabiegu usuwania prosaków, bo zauważyłam, że sporo osób ma ten sam problem tylko większość nie ma ich tyle co ja miałam swego czasu.

Od paru ładnych lat zwracam uwagę na to co nakładam na moją twarz i oczywiście jak ją oczyszczać, ale stosunkowo niedawno zaczęłam dbać o to żeby pielęgnacja mojej skóry była jak najbardziej naturalna. Dlatego też w moim sklepie herkbeauty znajdują się głównie produkty naturalne, bo są mi one najbliższe. Nie podchodzę do tego jakoś radykalnie, ale staram się powoli szukać produktów o dobrych składach, które przypasują mojej skórze. Nic na siłę, ale jednak z czasem może zupełnie uda mi się wyeliminować składniki, które mają w składzie dużo „syfu”, a będą dobrze działały na moją naczynkową skórę. No i właśnie tu pojawia się częste pytanie:

Jak wrażliwa skóra naczynkowa reaguje na naturalną pielęgnacje, która jak wiadomo często uczula i podrażnia?

Naturalna pielęgnacja skóry naczynkowej

Wiem, że jest wiele głosów przeciwko pielęgnacji skóry naczynkowej produktami naturalnymi, gdyż jak wiadomo one o wiele częściej podrażniają i uczulają niż inne kosmetyki. Ja jednak należę do grupy tych, którzy uważają, że można i chciałabym Wam tutaj wszystko dokładnie opisać.

Co szkodzi skórze naczynkowej

 

Jakich składników unikać w pielęgnacji skóry naczynkowej?

Oczywiście wszelkie silnie myjące detergenty to zło dla naszych naczynek. SLSy i SLES oraz alkohole (alkohol denat, alkohol etylowe), glikol propylenowy, mentol. Kwasy alfa-hydroksylowe AHA mogą podrażniać, lepiej zamienić kosmetyki na takie zawierające kwasy poli-hydroksylowych (PHA). Zioła takie jak dziurawiec czy pokrzywa również nie są polecane.

A także wszelkie składniki o działaniu rozgrzewającym gdyż skóra naczynkowa nie lubi zbyt wysokiej temperatury. Mowa tu o takich składnikach jak: kwas retinowy, mocznik oraz olejek cynamonowy. Co było dla mnie ogromnym zdziwieniem spora liczba osób z skórą naczynkową reaguje również źle na aloes. U siebie samej tego nie zauważyłam. Dlatego pamiętajcie o tym, że to są ogólnie przyjęte zasady co nie oznacza, że u każdego wygląda to tak samo.

Czego unikać?

Wizyt w solarium, ale to jak mi się wydaje stało się już o wiele mniej popularne niż kiedyś i Bogu za to dziękuje, bo „pomarańczowa spalenizna”to był okropny widok. Co z tym się wiąże unikamy słońca i używamy filtrów przeciwsłoneczny, gdyż promieniowanie UVA działa cały rok. Sauna również nie jest polecana, gdyż znowu wiąże się to z wysoką temperaturą, która szkodzi naszym naczynkom.

Stres to chyba oczywistość, ale w dzisiejszych czasach on chyba „zabija” każdego i jest powodem wielu chorób. Coś co jednak można łatwo uniknąć to mechaniczne pocieranie. Przestajemy mocno pocierać/wycierać twarz ręcznikiem i również zamieniamy peelingi mechaniczne na enzymatyczne. Ja już kilka lat temu się przestawiłam i widzę ogromną różnicę w stanie mojej skóry.

 

Polecane składniki dla skóry naczynkowej

 

Oprócz tych składników, które powinniśmy unikać chciałabym Wam również wypisać te naturalne składniki, które warto wprowadzić do swojej pielęgnacji. Muszą to być takie składniki, które wzmocnią nasze naczynka, zniwelują pękanie jak i poszerzanie się. Szczególnie polecane są flawonoidy (m. in. rutyna, kwercetyna, hesperydyn) często nazywane jako witamina P, które uszczelniają nasze naczynia krwionośne. Występują np. w:

  • wyciągu z kasztanowca zwyczajnego, eskulina
  • ekstrakcie z miłorzębu japońskiego
  • wyciągu z arniki górskiej
  • wyciągu z oczaru wirginijskiego
  • wyciągu z bzu czarnego
  • wyciągu z fiołka trójbarwnego
  • wyciąg z ruszczyka kolczystego

 

Ochrona skóry przed działaniem wolnych rodników:

  • Witamina C, E oraz K

 

Łagodzenie podrażnień, regeneracja skóry:

  • Prowitamina B5 (pantenol)
  • Alantoina

Z racji, że taki spis składów pewnie dla niektórych z Was może być mało przejrzysty postanowiłam wypisać tu produkty, które mają naturalny skład, ale teoretycznie powinny się świetnie sprawdzać dla skóry naczynkowej. Nie wszystkie z nich używałam, więc będzie to taka ściągawka, a tak właściwie zestawienie dla Was.

olejek do demakijażu origins i maseczka drink up

 

Oczyszczanie cery naczynkowej

Bardzo ważną czynnością jest oczyszczanie skóry i tutaj bez różnica jaka jest to skóra moim zdaniem nasz kosmetyk powinien być delikatny. Przesuszanie skóry mocnymi detergentami myjącymi nie działa również dobrze na skórę tłustą, która wysuszona produkuje więcej sebum. Ja od lat jestem fanką olejków do mycia twarzy, które świetnie sprawdzą się do oczyszczania skóry, ale również delikatne pianki jaki i mydła są polecane dla skóry naczynkowej.

Do wstępnej pielęgnacji możecie użyć płynu micelarnego np.

-płyn micelarny Sylveco,

-płyn micelarny Phenome,

-Mleczko do oczyszczania twarzy Pat&Rub

-Mleczko do demakijażu Dr. Hauschka

 

Osobiście używam delikatnego płynu micelarnego Garnier dla skóry wrażliwej, który naturalny nie jest, ale ciężko znaleźć mi godnego zastępce, dlatego teraz zamierzam spróbować płynu micelarnego Sylveco.

 

Olejki do demakijażu używam od lat i gorąco Wam polecam, a do tego ich wybór jest coraz większy w różnych kategoriach cenowych:

-Olejek do demakijażu Clochee

-Make Me Bio – Olejek do pielęgnacji twarzy i demakijażu

Olejek do demakijażu Resibo

-Origins Clean Energy Gentle Cleansing Oil

 

Dla lubujących się w mleczkach:

-Mleczko do demakijażu Dr. Hauschka
-Mleczko do oczyszczania twarzy Pat&Rub
-Sylveco – Arnikowe mleczko oczyszczające

oraz polecane przez wiele osób Mydło Aleppe ( z przewagą oliwy z oliwek), które ponoć pięknie oczyszcza, a dodatkowo działa antybakteryjnie i jest bardzo delikatne. Sama nie lubię mydeł w kostce, dlatego jeszcze go nie próbowałam.

peeling do skory naczynkowej pharmaceris

Przy oczyszczaniu skóry naczynkowej równie ważne są peelingi i to tak jak wspomniałam peelingi enzymatyczne, dzięki którym nie musimy mechanicznie zdzierać i podrażniać naskórka. Osobiście nie używam żadnego naturalnego peelingu enzymatycznego tylko delikatnego peelingu enzymatycznego do twarzy Pharmeceris N. Używam go od lat i choć nie jest naturalny to bardzo go lubię i nie powinien Wam zrobić żadnej krzywdy. Z naturalnych polecanych dla skóry naczynkowej znalazłam peeling:

-Phenome z kwasem mlekowym

-czarne mydło Savon Noir

-Enzymatyczny peeling do twarzy Sylveco

-Organic Shop-delikatny enzymatyczny peeling do twarzy- Morela i mango

-Clochee delikatny peeling enzymatyczny

 

Toniki

Bardzo ważne jest oczywiście tonizowanie, które nie tylko ma przywrócić odpowiedni poziom pH, ale również ukoić naszą skórę, która bardzo często jest zaczerwieniona. Tutaj bardzo ważne jest aby wystrzegać się takich toników, które zawierają podrażniający skórę alkohol. Co polecam? Hydrolaty oraz toniki na bazie składników roślinnych.

-Hydrolat różany
-Hydrolat lawendowy
-Łagodzący tonik antyoksydacyjny Clochee
-Tonik do twarzy Pat&Rub
-Avebio – Naturalny tonik oczarowy o działaniu przeciwzapalnym i łagodzącym
-Make Me Bio – Woda różana
tonik hibiskusowy sylveco opakowanie

Kremy

Znalezienie odpowiedniego kremu nie jest łatwą sprawą, bo oprócz faktu, że mamy skórę naczynkową warto wziąć pod uwagę również inne czynnik. Czy chcemy już działać przeziwstarzeniowo, czy nasza skóra jest sucha, a może trądzikowa. Warto szukać produktów, które w swoim składzie zawierają wspomniane wcześniej flawonoidy oraz witaminy. Krem powinien nawilżyć naszą skórę, wzmocnić ściany naczyń krwionośnych oraz łagodzić zaczerwienienia.

krem do twarzy clochee

vianek krem do skóry naczynkowej

Z naturalnych propozycji, które powinny odpowiadać skórom naczynkowym mamy:

-Krem różany Dr. Hauschka
-Lekki krem różany Dr. Hauschka
-Lekki krem nagietkowy Sylveco
-Lekki krem brzozowy Sylveco
-Krem Featherlight Make Me Bio
-Krem Beautiful Face Make Me Bio
-Wzmacniający krem do twarzy Vianek
-Krem regenerująco-ochronny do cery naczynkowej z ekstraktem z czarnego bzu (ECOCERT)
-Krem Garden Roses Make Me Bio
Krem Garden Roses z Make Me Bio akurat miałam i u mnie niestety sprawdził się słabo. Dlatego też chciałabym Was uczulić na to, że to są kremy „wskazówki”, bo oprócz tego nasza skóra może być jeszcze tłusta, odwodniona itd. Na dobranie odpowiedniego kremu składa się ogrom czynników.
Osobiście jeszcze nie znalazłam kremu idealnego, ale ciągle szukam i w tym momencie używam kilka naturalnych nowości na które głęboko liczę. A może Wy coś ciekawego polecicie ?
Sera
Nie każda z nas używa ser. U wielu kobiet pielęgnacja kończy się na kremach. Szczerze nie mam pojęcia co w rezultacie jest lepsze. Czy minimalizm i samo używanie kremów czy wspieranie się serami koniec końców okaże się odpowiedniejsze. Osobiście żyje według zasady, że warto „słuchać” swojej skóry. Sama używam Serum Resibo, którego ociupinkę dodaje do kremu i moja skóra bardzo dobrze się z tym czuje. Jak tego nie robię moja skóra jest mniej nawilżona, ale to już każda z nas sama musi obserwować.
Dla skóry naczynkowej w szczególności poleca się takie w których składzie mamy witaminy C,E i K. A takich jest całe mnóstwo.
seru do twarzy resibo naturalne kosmetyki do pielęgnacji

Maseczki

Jeśli chodzi o maseczki to wystrzegajmy się tych, które rozgrzewają skórę jak np. Fitoaktywna maseczka witaminowa Bani Agafii. Miałam ją jakiś czas temu. Nie przemyślałam sprawy i tak rozgrzała moją skórę, że ciężko było mi się pozbyć zaczerwienień, które mi narobiła. Człowiek uczy się całe życie, więc uczcie się na moich błędach.

Szczególnie polecane dla skóry naczynkowej maseczki to te z czerwoną glinką gdyż wygładza, nawilża i uszczelnia naczynka krwionośne. Ważne jest jednak żeby nie pozwolić zaschnąć glince na twarzy. Zwilżamy ją wodą czy wodą termalną. Osobiście jednak za glinkami nie przepadam. Moja ulubiona maseczka to Origins Drink Me Up. Świetnie nawilża, ma super skład, nie podrażnia i z moją skórą bardzo się polubiła. Oprócz tego używam również maseczek w płachcie i nie zauważyłam żadnych podrażnień ani pogorszeniu się stanu naczynek. Tutaj jednak znowu należy wystrzegać się alkoholu, który producenci ładują dosłownie wszędzie.

Wygląd mojej skóry

W ten sposób doszłyśmy do końca informacji jakie chciałam Wam przekazać o skórze naczynkowej w teorii. Sporo tego staram się przekładać w własnej pielęgnacji, ale jak widzicie jeszcze moja pielęgnacja nie jest w pełni naturalna i brakuje mi kilku produktów o których intensywnie myślę. Chociażby nowe Serum z Vitmainą C Clochee zaprząta mi głowę, bo szczerz już dawno żadnego produkty z witaminą c nie miałam.

Chciałabym Wam jednak pokazać jak to wszystko przekłada się na stan mojej skóry. W szczególności jak wyglądają naczynka, bo suche fakty może napisać każdy. Przyznaje, że moja skóra nie jest idealna jak widać na zdjęciu. Nadal walczę z zaczerwienieniem na policzkach i przy nosie, które nie ciężko zauważyć, ale aktualnie żadnych popękanych naczynek nie mam. To już spory sukces i uwierzcie mi zaczerwienia są już dużo lżejsze. W okół oczu widać moje prosaki z którymi rozprawię się tak jak pisałam wcześniej zimą.

Mój cel na kolejne miesiące? Utrzymać stan skóry jaki mam aktualnie, bo niestety ale skóra naczynkowa zimna nie lubi i trzeba ją dobrze chronić, a zima zbliża się dużymi krokami. Postaram się znaleźć dobry naturalny krem, który zapewni skórze warstwę ochronną. A może Wy taki znacie? Oprócz tego chce wprowadzić do mojej pielęgnacji produkt z witaminą C, dzięki czemu widoczne na policzkach zaczerwienienia może będą lżejsze. Czysto teoretycznie osobom które nie mają skóry naczynkowej zaczerwienienia pewnie nie wydają się być duże, ale uwierzcie mi cała skóra bardzo łatwo się czerwieni, dlatego też często mam problem z znalezieniem dobrego podkładu.

Duża część produktów o których pisałam dostępna jest w moim sklepie herkbeauty.pl, bo to raczej naturalne, że skoro je mam na stanie to ich używam. Starałam się jednak pokazać Wam również przykłady innych naturalnych produktów nie dostępnych u mnie, które możecie kupić gdzieś indziej, żebyście się nie czuły przeze mnie jakoś przytłoczone bądź nagabywane.

Dajcie znać jaką wy macie skórę i czy po latach „życia” z nią udaje się Wam słuchać jej potrzeb czy może macie nadal problem z doborem odpowiedniej pielęgnacji? A jeśli tak to który kosmetyk sprawia Wam największe problemy? Mi zdecydowanie krem do twarzy. Szukam ideału ale narazie chyba jeszcze nie znalazłam tego jedynego.

  • Nie martw się, jak byłam młodsza to popełniałam te same błędy. Zdarzało mi się również nawet nie zmywać makijazu na noc – masakra jakaś. Ja mam cerę normalną, wpadającą w tłustą w strefie T, a czasami nawet na całej twarzy. To może jednak cera tłusta? Już sama się pogubiłam. Najważniejsze to dobranie odpowiedniej pielęgnacji dla siebie, tak by czuć się najlepiej.

    • hmm trochę brzmi jak mieszana, ale cięzko stwierdzić 😀 jak to mówił jeden dermatolog skóra twarzy nie w każdy miejscu musi być taka sama. W jednym może być sucha w innym mieszana i jeszcze to się zmieniać 😛 haha nie ma lekko ! a mogłybyśmy wszystkie mieć skórę normalną i by było po problemie 😀

  • Naprawdę bardzo przydatny wpis 🙂 No i jaka jesteś piękna ! Ja mam cerę mieszaną i też u mnie występują naczyńka. P.s wpis poleciłam na moim fb 😀

    • dziękuje Ci bardzo! i bardzo mi miło 🙂 a jak sobie radzisz z naczynkami, jest dobrze ?:)

      • U mnie są głownie koło nosa, dlatego staram się po prostu zakryć. Ale niestety teraz nadchodzi pora roku, kiedy zimno potęguje efekt i mam nos jak Rudolf hihi ;P

  • Moja obecnie przechodzi jakiś okres buntu u strasznie mnie coś ostatnim czasem wysypuję. Z przedstawionych produktów znam tylko płyn miceralny z Garniera.

    • hmmm może zmiana pogody, grzejniki itp ?:) u mnie zawsze ma to wpływ.

  • Martyna Szymańska

    Też mam delikatne naczynka, ale na szczęście nie daje mi się to jakoś bardzo we znaki jeśli unikam kwasów, alkoholu itp. w kosmetykach.

    • rozumiem ja też staram się unikać takich produktów ;D moja skóra jest bardzo wrażliwa 🙂

  • Powodzenia w walce o ładną cerę 🙂 a tak nawiasem – skąd kolczyki? Wyglądają nieziemsko 🙂

    • Apart ale mają już ponad rok więc nie wiem czy są dostępne! ale leżą świetnie polecam jak najbardziej 🙂

  • Zazdroszczę Ci tak pięknej cery, jest taka niesamowicie dziewczęca 🙂 Niemniej jednak aż mocniej wciągnęłam powietrze jak przeczytałam wspomnienia o tym, jak wcześniej zmywałaś buzię :))) Moja skóra od liceum ma taka skłonność do zapychania, że gdybym choć raz się zapomniała to ropne wypryski pokrywają całą moją buzię :<

  • Moja pielęgnacja jest mieszana bo na ogół naturę łączę z „chemią”, ale nie narzekam. Służy mi to bo cera jest na tyle czysta, że nawet podkładu nie potrzebuję. O ile nie najdzie mnie na dłubanko tak jak miałam wiosną i wczesnym latem:P A mam niestety skłonności do wyciskania mikro krostek heh. Większy jest u mnie za to problem w okolicach oczu, ale to w dużej mierze na własne życzenie przez nałogowe pocieranie oczu no i cienie, które mam od zawsze. Czasem jest lepiej czasem gorzej.

  • Lepiej, że zaczęłaś o skórę dbać później niż wcale 😛 ja mam zupełnie inny typ cery – mieszana, z tendencją do niedoskonałości, ale cały post przeczytałam z wielką ciekawością – warto się uczyć 😉

  • Faktycznie bardzo się zgrałyśmy, w sumie niczego bym nie dodała, niczego nie ujęła 😉
    Teraz mamy tyle fajnych, naturalnych produktów, że to mit, że skóry naczynkowej nie można nimi pielęgnować.
    Też miałam wrażenie, 5 lat temu, kiedy szukałam informacji o pielęgnacji mojej cery, że cera naczynkowa to żaden problem i nikt nie poświęci jej pół artykułu. Teraz również w wielu miejscach przeczytamy ogólniki. Może to często wynika z faktu, że ciężko jest zidentyfikować ten rodzaj cery, wiele osób określa ją jako wrażliwą, bo się czerwieni. Świetny post, na pewno wiele osób znajdzie w nim istotne informacje 😉 Brawo Ty,brawo my.
    PS bardzo zainteresował mnie krem na dzień z Vianka, mam straszną ochotę na tą linię produktów, jak Ci się sprawdza? Spodobała mi się też maseczka z Origins i hibiskusowy tonik od Sylveco 😉 Nie miałam jeszcze Tych produktów.

  • też jestem naczynkowa:/ choć nie mam zaczerwienień za dużo tak mam już widoczne naczynka na żuchwie i wiem, że nic mi ich nie ukryje jeśli chodzi o pielęgnację:) bardzo lubię tą serię z Pharmaceris <3

  • Bardzo zadbana ta Twoja cera, jestem pod wrażeniem! Moja jest w o wiele gorszym stanie, ale zajmowałam się w ostatnim roku zupełnie innymi problemami niż naczynka.

    Micel Sylveco z Twojego sklepu jest naprawdę spoko – mówię to jako wielbicielka zarówno różowego Garniera, jak i różowej Mixy (ta druga chyba jeszcze lepsza!) :). Nie lubię robić demakijażu olejkami, ale za to świetne są masła/balsamy do demakijażu (tu pewnie najlepszy, bo w pełni naturalny będzie jeden z balsamów Czarszkl :)).

  • Niestety też borykam się z prosakami ;( czekam na wpis o nich!

  • Właśnie zdałam sobie sprawę, że mam taką samą cerę. Sucha, naczynkowa, ale nie wrażliwa 🙁 Staram się dbać o nią tak na czuja i jest dobrze, ale muszę skupić się na tych naczynkach i zacząć stosować odpowiednie kosmetyki

  • Prosaki pojawiają się również u mnie niestety, więc łącze się w bólu 😕
    Bardzo lubię tenvtonik Sylveco. Zuzylam już kilka opakowań 😊

  • Ja mam mieszaną cerę w kierunku normalnej ( zazwyczaj dziewczyny mają w kierunku suchej na policzkach, a ja tam mam zwykłą 😛 ) kilka drobnych naczynek mam koło nosa, dlatego często je traktuje różnymi specyfikami aby nie pojawiało się ich więcej i na obecny moment stoją jak były. Z prosakami nigdy nie miałam problemu i mam nadzieję że nie będę miała.

  • Nie mam cery naczynkowej, ale jest sprawiedliwość na tym świecie, inne problemy cery nie są mi obce 🙁

  • Mega wpis:) Ja mam skórę cienką, delikatną i mieszaną. Ale na szczęście nie jest wrażliwa. Jednak lubię właśnie delikatne kosmetyki do twarzy. Mojej cerze służą bardzo dobrze peelingi i złuszczanie, i bogata pielęgnacja na noc. Właściwie to nie mam problemów z doborem kosmetyków ani żadnych szczególnych wymagań. Staram się stawiać na dobre marki. Kosmetyki naturalne lubię, ale nie mam z nimi ogromnego doświadczenia. Czasem z ciekawości jakieś wypróbuję:)

  • Też mam skórę naczynkową, więc wpis idealny dla mnie 🙂 Na pewno przyjrzę się bliżej Twoim propozycjom 🙂

  • Bardzo przydatny wpis. 🙂 Ja dopiero zaczynam mieć problemy z naczynkami, na co zwróciła moją uwagę kosmetyczka, i muszę przyjrzeć się uważniej swojej pielęgnacji także pod tym kątem. Zaczęłam od serum z witaminą C Liqpharm do skóry suchej, które zdziałało cuda. Krem różany Make Me Bio początkowo spełniał oczekiwania, ale na dłuższą metę okazał się niewystarczający – moja skóra trochę się przesuszała.

  • Ja również mam cerę z problemami naczyniowymi. Przetestowałam wiele produktów dedykowanych skórze wrażliwej i naczynkowej ale szczerze mówiąc nie znalazłam jeszcze kosmetyków idealnych. Do oczyszczania cery polecam pastę do demakijażu Fresh&Natural. Ładnie oczyszcza i myślę, że przy Twojej suchej skórze sprawdziłaby się bardzo dobrze 🙂 Woda różana Make Me Bio jest super gdyby nie ten zapach, którego niestety znieść nie mogę 🙁 Peeling enzymatyczny Pharmaceris jest ok ale polecam również ziołowy peeling enzymatyczny z firmy Organique 🙂 Bardzo ciekawią mnie kosmetyki marki Clochee. Z Vianka używam maseczkę do cery naczyniowej i jestem z niej bardzo zadowolona. Do ich kremów niestety podchodzę z rezerwą po nieudanych eksperymentach z linią nawilżającą. Natomiast kremy Sylveco są rewelacyjne zarówno Lekki Krem Brzozowy jak i Nagietkowy 🙂 Bardzo wyczerpujący i na pewno pomocny post 🙂

  • Bardzo fajny post 🙂 Ja mam podobną cerę i wiesz, makijaż zmywałam sobie tonikiem garniera do cery tłustej, święcie przekonana, że robię super xD

FreshMail.pl