Top 4 kosmetyki na zimę | #tokoniec

Dzień dobry! Mamy grudzień. Kalendarzowa zima jest już tuż, tuż. Dlatego też, razem z dziewczynami z naszej akcji #tokoniec pokazujemy Wam nasze ulubione produkty na sezon zimowy. W moim przypadku Top4 kosmetyki na zimę, które używam i polecam.

Ulubione kosmetyki na zimę i nie tylko

Tak sobie siedzę i myślę od kiedy uwielbiam produkty do ust i tak właściwie to chyba od zawsze. Zawsze lubiłam o nie dbać. Mało tego. Pata nie zaśnie jak nie nałoży na usta jakiegoś nawilżacza. Moje usta są dlatego też w bardzo dobrym stanie, ale oczywiście mają też swoje przyzwyczajenia. Zima bez peelingowania? W moim przypadku nie ma o tym nawet mowy. Czego używam? Pomadki peelingującej z Sylveco pisałam Wam o niej już jakiś czas temu i zachęcam Was do przeczytania wpisu jeśli zastanawiacie się nad takim cudem. Z tego co kojarzę to Sylveco wycofało tą wersję i wprowadziło zamiast niej nową miętową wersję z peelingiem? Pewna nie jestem, ale google również coś takiego mi podpowiada. Dajcie znać czy miałyście tą nową wersje i czy jest tak samo fajna jak ta odżywcza pomadka.

pomadka kat von d

A skoro już jesteśmy przy pomadkach to chciałabym podkreślić moją miłość do płynnych matowych pomadek. Tą z Kat von D naprawdę bardzo polubiłam, a podeszłam do niej bardzo sceptycznie. W szczególności po tym jak zawiodłam się na pomadce HudaBeauty. Kat bardzo fajnie się trzyma, nie lepi się i ma piękny kolor. Na pewno pokaże ją Wam z bliska. Czy jest dużo lepsza od pomadek z GR czy też Sephory? Myślę, że nie, ale wiecie jak to jest jak ktoś coś lubi to lubi mieć wybór. Takie babskie wymysły. Ja totalnie nie żałuje kupna pomadki od Kat i zdecydowanie częściej po nią sięgam niż po pomadkę z GR, której oczywiście nic zarzucić nie mogę, ale mam ochotę na coś innego.

krem bb skin79

Nigdy o tym nie pisałam, ale zimą bardzo lubię używać kremy BB. Ludzie często wolą ich używać latem, a ja mam jakoś na odwrót. Sama nie wiem czy to takie przewrotne zagranie z mojej strony. Ale prawda jest taka, że zimą moja sucha, naczynkowa skóra cierpi. Suche skórki to moja zmora. Fioletowy krem BB Skin79 to jak dla mnie istny cud. Zdetronizował nawet mojego ulubieńca czyli krem BB Dr G. Ma piękne krycie, kolor świetnie się dopasowuje i w żadnym wypadku nie jest trupi ani pomarańczowy. Daje ładne rozświetlone wykończenie. Ideał Paty. Myślę, że skóre mieszane i tłuste nie byłyby zadowolone z efektu jaki zostawia, ale sucharki owszem.

maska drink up intensive top 4 kosmetyki na zimę

Ostatni produkt o którym chciałam wspomnieć to najlepszy nawilżacz jaki mam w swoich zbiorach, a tak właściwie to maseczka. Maseczka Origins Drink me up Intensive Overnight mask. Całkiem niedawno psioczyłam na markę Origins i ich opakowanie w przypadku olejku do zmywania makijażu Origins Clean Energy. Jednak z przypadku ich maseczki złego słowa nie powiem. Jest świetna. Pięknie pachnie, świetnie nawilża jest wydajna, ma fajny skład. Faktycznie kosztuje więcej, ale starcza na długo i naprawdę bardzo fajnie działa. Myślę, że warto polować na nią przy okazji jakiś promocji, bo ja na pewno kupię kolejne opakowanie. Zimą przy minusowych temperaturach taka dawka nawilżenia jaką ona daje, nie daje mi żaden krem. Także wiecie… miłość.

Nie wiem jak to się stało ale 4 niedziele już minęły i tym sposobem naprawdę doszłyśmy do końca naszej akcji #tokoniec. Koniecznie wpadnijcie do dziewczyn i sprawdźcie ich ulubione kosmetyki. Może każda z nas Was na coś skusi.

Paulina – Chmielova
A jak jeszcze nie możecie się rozstać to przypominam o moich wcześniejszych wpisach z tej serii:
Czarno srebrne-mani (idealne na sylwestra)

A teraz z chęcią poczytam o Waszych ulubionych produktach na zimę ? Jak miałby to być tylko jeden produkt, to byłby to…?

Podziel się wpisem