#Życie z blogerką | Męski punkt widzenia

Dzień dobry! Dzisiaj ja-Pata witam się z Wami tylko na krótko, a bloga po raz drugi przejmuje mój mąż, który uświadamiać Was będzie jak „cudownie” mu się ze mną żyje. Nie ma przecież nic piękniejszego niż życie z blogerką i zakupoholiczką. Chociaż sama się za taką nie uważam. To Wy możecie się przekonać co sądzi o tym mój Mąż. Zapraszam na jego perspektywę. A przy okazji na perspektywę 6 innych mężczyzn, którzy tak jak mój Misiu zostali „zmuszeni” do napisania czegoś na blogach swoich kobiet.

zycie z blogerka kosmetyki zakupy i kot

#Życie z blogerką

*komentarze Paty

1. Przedstaw się i opowiedz w jakim stopniu zaawansowany jest zakupholizm u twojej partnerki.

Jestem Michał. Kolejny raz jestem zmuszony napisać wpis na bloga z czego nie jestem zadowolony, bo pisać nie lubię, ale czego nie robi się dla drugiej połówki? Temat życie z blogerką. Jest to podobne do alkoholizmu, tylko zamiast wariować na widok wódki, wariujesz na widok sklepów. Jak mężczyzna chce sobie coś kupić np. jeansy to wchodzi do sklepu, przymierza. Jak jest ok kupuje i koniec. Z moim Dziubasem jest inaczej. Pierwsza runda zakupów to obchód po wszystkich sklepach i odkładanie towarów na 3 godziny, bo przecież może być coś lepszego. Później jest obiad- przemyślenia, dyskusja i dopiero przy drugim obchodzie „zielone” wysypują się z portfela. Ja staram się uczestniczyć w tym z przymusu, gdyż tak idzie znacznie sprawniej.

2. Najdziwniejsze miejsce, w którym znalazłeś jej kosmetyk? 

Najdziwniejsze miejsce? Auto. Co wkurza mnie najbardziej? Bałagan w aucie. Jak Dziubas położy jakąś pomadkę, błyszczyk czy nawet buty to muszę je później wozić nawet rok, a ona tego nie ułoży.

(*Buty owszem, ale błyszczyków nie używam)

3. Jaką ma słabość? Podkłady, żele, a może milion pomadek? 

Co mnie zastanawia to palety cieni. No przecież tego Dziubas ma tyle, że można by przypudrować wszystkie krowy na gospodarstwie, a ciągle kupuje nowe i wnet te same kolory. Już jakiś czas temu kupiłem dużą paletkę z Sephory i bardzo jestem ciekaw w jakim procencie została wykorzystana, bo już jej bardzo długo nie widziałem.

(*Jaka paleta?:D)

4. Widzisz jakieś światełko w tunelu czy raczej obawiasz się, że niedługo wyniesie ona Twoje rzeczy aby tylko znaleźć kolejne miejsce na produkty? 

Odkąd mieszkamy razem jedyne miejsce gdzie mogę przechowywać rzeczy wartościowe dla mnie to garaż, siłka i półka w garderobie. Z biura to korzystam tylko przechodząc po skarpetki do garderoby. Kosmetyczka i szuflady w sypialni całe są zawalone kosmetykami, ale to  mi nie przeszkadza, bo ja tylko potrzebuje miejsce żeby odłożyć okulary.

Wkurzająca jest niedziela. O 10P:45 chodzimy do kościoła. Ja wstając zdążę zrobić siłkę, pójść do sklepu, zrobić jajecznicę, herbatę, wszystko posprzątać, a Pata wstanie, zje gotowe ze stołu, wtedy jest photoshop przed lustrem i jeszcze zawsze się przez nią spóźnimy.

5. Tak szczerze, czytasz czasem jej wypociny na blogu? 

Jeśli chodzi o jej bloga to na początku parę razy zerknąłem, ale teraz wieki już nie wchodziłem.Cieszę się, że znalazła sobie zajęcie i nie muszę się prosić kiedy iść na siłkę lub do garażu.

6. Czy coś w niej się zmieniło od kiedy prowadzi bloga? Myślisz że powinna przestać czy wręcz przeciwnie, daje jej to możliwość rozwoju? 

Jest szczęśliwsza i w coś zaangażowana. Jak to ostatnio usłyszałem na szkoleniu: „Rób to co lubisz, a nie będziesz wiedział, że pracujesz”. Praca to to nie jest, ale zdecydowanie pochłania dużo czasu, ale jak się coś lubi to to nie przeszkadza. Zupełnie jak na siłowni.

7. Dobra, skoro ona wylewa na siebie tyle kosmetyków, to pytanie czy ty też korzystasz z dobrodziejstw jej kosmetyków? 

Krótko o moim szale kosmetycznym. Krem do rąk, do twarzy i to co daje mi radość… perfumy! Lubię patrzeć jak stoją na półce. Mam ich tyle, że żona na mnie wyzywa, ale za to żadnych kosmetyków jej nie podbieram.

zycie z blogerka

Jak nie czytałyście pierwszego wpisu Misia: 10 faktów o mnie oczami mojego męża
A tu linki do wpisów innych Wspaniałych mężczyzn:
Magda delishe.pl
Natalia elfnaczi.pl
Pata wraca tylko na chwilę w tym wpisie. Chciałam Was spytać czy Wasi mężczyźni widzą to podobnie jak mój? Też tak przesadzają? Bo oczywiście wszystkie jesteśmy świadome, że daleko mi do zakupoholiczki.
A Was wasi mężczyźni mają za zakupoholiczki? Lubią Wasze blogi?
Podziel się wpisem