Mało znane polskie marki kosmetyków naturalnych

Dzień dobry! Polskie marki kosmetyków naturalnych. Na myśl przychodzą Ci pewnie te bardziej znane, a co z perełkami niszowymi? Ostatnimi czasy pojawiło się sporo nowych, polskich firm co bardzo mnie cieszy i postanowiłam zrobić wpis na temat tych które trudniej dostać, gdyż nie są dostępne stacjonarnie ale ich filozofia i składy zdecydowanie przyciągają. Dodatkowo zdecydowanie zasługują na to by być znane w szerszym gronie, bo polskie kosmetyki naturalne naprawdę są fajne.

polskie kosmetyki naturalne ipad, książka

Z racji, że marek kosmetyków naturalnych jest już naprawdę sporo tutaj postaram się pokaz Wam te które w moim odczuciu są ciekawe czy też takie o których na blogach jest mało. Polskie kosmetyki naturalne typu Vianek, Sylveco czy Resibo zna już prawie każdy, ale moim zdaniem  warto też poznać kilka mniejszych ciekawych marek. A nuż coś Wam wpadnie w oko, bo mi wpadło!

Dodam tylko, że nie miałam okazji używać żadnego z tych produktów. Są to marki które zainteresowały mnie po prostu filozofią, składami i pomyślałam, że Was również mogą zainteresować.

Mało znane polskie marki kosmetyków naturalnych

mydło stacja kosmetyki naturalne blog markii kosmetyków naturalnych

 

Mydło Stacja

Jedną z pierwszych firm o których chciałam Wam napisać jest właśnie Mydło Stacja, która z tego co wyczytałam jest malutką firmą z Beskidu Niskiego, która powstała z pasji. W swojej ofercie mają mydła, hydrolaty, masła do ciała, peelingi oraz oleje.

Przykładowy produkt: masło do ciała z Rozmarynem i grejpfrutem. 120ml za 35zł

Skład: nierafinowane masło shea, olej z krokosza barwerskiego, olej sezamowy, olejki eteryczne z rozmarynu i grejpfruta

Dostępność: Produkty kupicie na ich stronie internetowej. Z tego co widziałam większość dostępna jest od ręki i nie trzeba na nie dłużej czekać jak w przypadku 2 kolejnych firm.

trawiaste kosmetyki naturalne wegańskie

Trawiaste

Jest to marka o której wcześniej nie słyszałam, a bardzo mi to dziwi gdyż… Kosmetyki są świeże, surowe i wytwarzane wyłącznie na zamówienie. Zawierają świeże soki i miąższ dlatego też nazywane są „brudnymi”. Są nieprzetworzone, wegetariańskie, wegańskie i witariańskie. Dodatkowo można je jeść, co oczywiście nie jest ich celem numer jeden. Bardzo zaciekawiło mnie również, że spora część oferty jest sezonowa gdyż zioła są zbierane ręczne na świeżo w danym okresie.

Ich oferta jest bardzo ciekawa i tak jak wspomniałam zróżnicowana ze względu na to jaki mamy sezon. W oko wpadło mi kilka produktów gdyż wybór jest całkiem przyjemny. Mamy zarówno produkty do pielęgnacji twarzy, włosów, ciała, pastę do zębów, dezodoranty. Wygląda to naprawdę ciekawię. Tylko musicie być tutaj świadome, że produkty są świeże, a co za tym idzie ich ważność jest o wiele krótsza niż w przypadku „syntetycznych” kosmetyków.

Przykładowy produkt: Dezodorant z fermentu, mirry i żywokostu, 50ml roll on za 45zł

Skład: woda, ekstrakt z gumożywicy z Balsamowca Mirry, peptydy fermentacji drożdży, ekstrakt z korzenia żywokostu, gliceryna roślinna, alginat, kwaśny węglan sodu, ekstrakt z geranium, olejek kardamonowy, kwas dehydrooctowy, olejek lawendowy, alkohol benzylowy

Dostępność: Kosmetyki trawiaste dostępne są wyłącznie na ich stronie, gdyż po zamówieniu są świeżo przygotowywane. Ja przynajmniej nie znalazłam ich nigdzie indziej. Musicie zatem mieć z tyłu głowy, że muszą dany kosmetyk dla Was zrobić i wysłać kurierem. Co dla niektórych na pewno będzie minusem. Coś za coś.

markii kosmetyków naturalnych alchemia lasu blog

Alchemia Lasu

Jest to kolejna bardzo ciekawa polska firma. Ich produkty są 100% naturalne oraz wyrabiane na małą skalę. Podobne jak w przypadku firmy Trawiaste większość ziół zbierają osobiście i ich produkty większości można zjeść. Z tego co wyczytałam bardzo ważne dla tej firmy są również olejki eteryczne jako nieodzowna część lasu. Jest to po prostu kolejna naturalna firma która używa i łączy świeżość tego co dała nam Matka Natura.

Tutaj również składy produktów mogą się zmieniać w zależności od pory roku gdyż co jakiś czas twórcy wybierają się na wyprawę do lasu po nowe zioła i inspiracje do ich kosmetyków. Jest to naprawdę ciekawe i świetne założenie. Niestety z tego co wyczytałam co jakiś czas właśnie po to by „zaszyć się w lesie” manufaktura jest zamykana, co dla klienta jest malutkim nieudogodnieniem, ale w tym przypadku również przyświęca nam opis coś za coś.

Przykładowy produkt: Żywy krem z kadzidłowcem, mirrą i różą.

Cena za 30ml 49zł, termin ważności 12 miesięcy

Skład: masło kakaowe, masło cupuacu, masło mango, olej kokosowy, masło shea, olej z pestek moreli, olej z migdałów, olejk z wiesołka, olej z orzechów makadamia, olej z pestek winogron, olejki eteryczne z: róży, kadzidłowca, mirry, lawendy, drzewa sandałowego i witamina E

Dostępność: Nie muszę chyba pisać, że produkty te nie są dostępne stacjonarnie w drogerii? Mało tego firma nie posiada strony internetowej tylko konto na facebooku, gdzie poprzez maila możecie się z nimi skontaktować. W formie pdf możecie znaleźć tam rozpiskę aktualnych produktów. Wszystko bardzo old schoolowo powiedziałabym, ale świadczy to raczej o ich wizji i tym, że nie chcą być gigantami na skale światową, ale dobrą małą manufakturą z założonym celem.

Link do katalogu Alchemia Lasu

Teraz jestem niesamowicie ciekawa czy któraś z firm jest Wam znana. Czy używałyście jakiś produktów. A jeśli nie, to która Was kusi? Ja przyznam szczerze, że podczas poszukiwania różnych marek naturalnych do tego posta nabrałam ogromnej ochoty na nowe mniej znane produkty.

Piszcie koniecznie co o nich wiecie i czy chcecie żeby powstała seria wpisów „marki kosmetyków naturalnych”!?

Podziel się wpisem