Paleta Nabla Dreamy

Dzień dobry! Gwieździsta paleta Nabla Dreamy to jedna z częściej przewijających się paletek na instagramie. Dlaczego? Konkluzja może być tylko jedna. Jest piękna, a tak właściwie ma piękne opakowanie, a co z jej zawartością?

paleta-nabla-dreamy

Paleta Nabla Dreamy- warto kupić?

O paletce Nabla marzyłam naprawdę długo, ale niestety bardzo ciężko było ją swego czasu dostać. Długo była wykupiona, ale w końcu udało mi się zakupić jedną paletkę dla siebie, którą bawie się od kilku miesięcy. Teraz bez problemu możecie ją kupić w drogeriach internetowych za około 159zł.

Opakowanie

Wydaje mi się, że tworzenie wywodów na temat opakowania nie ma sensu. Każdy widzi jak jest, a jest pięknie. Nabla wkłada dużą pracę w oprawę graficzną o czym wspominałam już podczas mojej recenzji pomadek Nabla, które są równie dopracowane co i paleta Dreamy. Opakowanie jest bardzo wygodne, z lusterkiem i mieści w sobie 12 cieni. Trzeba tu jednak dodać, że opakowanie jest grube i solidne. Nie ma to nic wspólnego z cieńkimi opakowaniami Zoevy. Co to to nie.

paleta nabla dreamy opakowanie

Kolory

Kolory są pięknie dobrane i idealnie wpisują się w panujące trendy, ale moim zdaniem nie będą pasowały każdej z Was. Sama na poczatku nie byłam pewna czy pasują do mojej iście słowiańskiej urody. Wydawały mi się zbyt mocne, odważne zresztą same zobaczcie.

Immaculate: biały duochrome idealny do podkreślenia kącików, rozświetlenia.
Illusion: neutralny brąz, matowy i mocno napigmentowany
Vanitas: opalizujący na złoto duochrom brzoskwiniowo-różowy
Delirium: metaliczny brązowo-fioletowy cień z niebieskimi drobinkami. 
Byzantine: metaliczne ciepłe złoto
Sistina: różowy mat z domieszką brzoskwini
Metal Cupid: metaliczna czerwień
Inception: fioletowy z delikatną domieszką brązu
Senorita: matowa malinowa czerwień
Rose Gold: metaliczne, różowe złoto
Lullaby: iście fiołkowy mat z nutą szarości
Dogma: matowy ciemny i chłodny brąz

paleta nabla dreamy kolory

swatche paleta nabla dreamy

Jakość

Po tym jak paleta Nabla Dreamy wpadła w moje ręce zmieniłam zdanie. Uważam, że kolory są świetnie wyważone. Mamy zarówno mat jak i błysk. Są odcienie ciepłe jak np. Seniorita i Rose Gold, ale też chłodne jak Lullaby czy Dogma. Brakuje oczywiście tego o czym piszę każdy czyli matowego beżu, ale nie jest to jakaś tragedia. Maty są bardzo przyjemne, miękkie i fajnie się blendują. Cienie metaliczne są fantastycznie napigmentowane i wystarczy ich tylko ociupińka. Zresztą trzeba na nie uważać bo jako jedyne dość łatwo się osypują podczas nakładania, dlatego dobrze wklepać je palcem lub płaskim pędzelkiem np. na mokro.

Ja mistrzem makijażu nie jestem dlatego też ta paleta jest dla mnie wyjściem z moich codziennych, „zwykłych” i bezpiecznych makijaży. Tak właściwie zmusza mnie do zabawy, a chyba o to chodzi prawda? Teraz mamy naprawdę ogromny wybór na rynku i co rusz wchodzą nowe jeszcze piękniejsze palety. Czy Nabla jest tą jedyną ? Nie mam pojęcia, ale ja bardzo się z nią polubiłam i chętnie używam. Chociaż taki kolor jak Seniorita staram się omijać szerokim łukiem, bo jest dla mnie jednak „to much”.

Wpis, który może Cię zaciekawić:

Kosmetyki Kat von D. Co i czy warto kupić?

paleta nabla dreamy swatche kolory

Ogromnym dodatkowym plusem jest fakt, że paletka jest Cruelty-free, a od niedawna próbuje sobie ten temat przybliżyć.

Dajcie znać co sądzicie o tej propozycji Nabli. Podoba się Wam? A może wolicie jej młodszą siostrę Soul Blooming?

Podziel się wpisem