Kosmetyki D’Alchemy – kosmetyki naturalne warte swojej ceny?

Kosmetyki D’Alchemy od dłuższego czasu cieszą się sporym zainteresowaniem. Dostałam kilka wiadomości czy warto po nie sięgnąć i dzisiaj chciałabym Wam dokładnie napisać co o nich sądze i czy uważam naszą przygodę za udaną. Jeśli jesteście ciekawe to koniecznie czytajcie dalej. Z góry przepraszam Was za moją chwilową nieobecność na blogu spowodowaną brakiem czasu. Praca zabiera mi ostatnio dużo czasu, a z racji, że opiera się ona na siedzeniu przed komputerem to kiedy mam tylko wolną chwilę staram się tego unikać, ale nie zapeszając mam nadzieje, że się poprawię.

kosmetyki d'alchemy kosmetyki naturalne

Naturalne kosmetyki D’Alchemy- warte swojej ceny?

Produkty D’Alchemy dostałam do testów kilka ładnych tygodni temu. Szczerze powiedziawszy jestem bardzo zadowolona z tego, że zdecydowałam się na tą współpracę, bo te kosmetyki idealnie wpisują się w moją naturalną pielęgnacje cery naczynkowej, wrażliwej i suchej. Są to kosmetyki o bardzo fajnych naturalnych i przemyślanach składach. Do tego filozofia markii oraz historia nazwy są w moim mniemaniu bardzo ciekawe i zdecydowanie do mnie trafiają. Jednak z racji, że jestem osobą konkretną chciałabym przejść tutaj do głównego punktu zamieszania czyli kosmetyków D’Alchemy i tego jak one się sprawdziły.

kosmetyki D'Alchemy purifing- facial cleanser

D’Alchemy Purifing Facial Cleanser

Pamiętacie kiedy wygłaszałam ostateczną i wieczną miłość do olejku do demakijażu Resibo? No cóż kobieta zmienną jest i teraz mogę Wam napisać, że zdrada się opłacała D’Alchemy Purifing Facial Cleanser to najlepszy produkt do mycia twarzy jaki używałam. Przepięknie pachnie tak cytrusowo, ale co najważniejsze cudownie zmywa makijaż. Producent nie zaleca mycia nim strefy oczu, ale na własną odpowiedzialność to robię i nawet tusz schodzi nim przecudownie, chociaż staram się używać go wyłącznie do mycia twarzy. Skóra jest niesamowicie oczyszczona, gładka, nieściągnięta i niepodrażniona. Jak dla mnie nie ma żadnych absolutnie minusów, więc możecie kupować go w ciemno.

Skład

Aqua*, Sodium Cocoamphoacetate*, Propanediol*, Decyl Glucoside*, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Xanthan Gum*, Citrus Paradisi (Grapefruit) Peel Oil**, Citrus Reticulata (Mandarin) Peel Oil**, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil**, Santalum Album (Sandalwood) Wood Oil**, Chondrus Crispus (Red algae) Powder*, Pyrus Malus (Apple) Juice*, Prunus Persica (Peach) Juice*, Triticum Vulgare ((Wheat) Seed Extract*, Hordeum Vulgare (Barley) Extract*, Panax Ginseng Root Extract*, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract*, Carica Papaya Fruit Extract*, Parfum**, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract*, Benzyl Alcohol, Hydrolyzed Algin*, Zinc Sulfate, Acacia Concinna Fruit Extract*, Balanites Aegyptiaca (Soap berry tree) Fruit Extract*, Gypsophila Paniculata ((Baby’s breath) Root Extract*, Juniperus Virginiana (Red cedar) Oil**, Sodium Phytate*, Glycerin*, Glyceryl Undecylenate*, Glyceryl Caprylate*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Alcohol, Lactic Acid*, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Linalool***, Limonene***

kosmetyki D'Alchemy krem do twarzy

Loss of Elasticity Skin Renewer

czyli przeciwstrzeniowy krem do skóry suchej i wrażliwej. Szczerze powiedziawszy jest to z całej trójki ten kosmetyk, który urzekł mnie najmniej. Ma bardzo ziołowy zapach, który na początku totalnie nie przypadł mi do gustu, ale w miarę używania się do niego przyzwyczaiłam. Jesli chodzi o samo działanie, to krem D’Alchemy bardzo fajnie nawilża i idealnie sprawdza się pod makijaż, bo szybko się wchłania. Dodatkowo sprawia, że skóra jest miękka i gładka. Niby to wszystko brzmi idealnie, ale mam wrażenie, że skóra po nim nie jest długo nawilżona. Albo moja skóra tak szybko „spija” jego właściwości, albo potrzeba jej większego kopa. Na pewno nie jest to produkt zły, ale myślę, że dla bardzo suchych wymagających skór jest jednak odrobinę za słaby. Nie skreślam go jednak, bo jak widać jest ok ale brakuje tego czegoś za tak wysoką cenę.

Skład

Rosa Damascena (Damask rose) Flower Water*, Hamamelis Virginiania (Witch Hazel) Leaf Water*, Propanediol*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Glyceryl Stearate*, Squalane*, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil*, Cetearyl Alcohol*, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Oryza Sativa (Rice) Starch*, Acacia Senegal Gum*, Stearic Acid*, Glyceryl Stearate Citrate*, Aqua*, Isopropyl Isostearate*, Trehalose*, Sodium Stearoyl, Glutamate*, Pyrus Malus (Apple) Juice*, Prunus Persica (Peach) Juice*, Triticum Vulgare (Wheat) Seed Extract*, Hordeum Vulgare (Barley) Extract*, Rosa Moschata (Musk rose) Seed Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil*, Rosa Damascena (Damask rose) Flower Oil**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Oil**, Santalum Album (Sandalwood) Wood Oil**, Citrus Reticulata (Tangerine) Peel Oil**, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil**, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil**, Lavandula Stoechas (Lavender) Extract*, Crocus Chrysanthus Bulb Extract*, Gardenia Tahitensis Flower Extract*, Tocopherol*, Panax Ginseng Root Extract*, Sodium Phytate*, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Sodium Hydroxide, Beta-Sitosterol*, Squalene*, Sodium Benzoate, Gluconolactone*, Calcium Gluconate, Citric Acid*, Alcohol, Potassium Sorbate, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Glycerin*, Glyceryl Caprylate*, Glyceryl Undecylenate*, Citral***, Citronellol***, Eugenol***, Farnesol***, Geraniol***, Limonene***, Linalool***

Intense skin repair oil d'alchemy
Intense Skin Repair Oil

ten intensywnie regenerujący olejek to za to kolejny produkt, który polecam z całego serca. Tak jak w przypadku kremu ma bardzo specyficzny ziołowy zapach, ale moi Państwo to jak on pieknie nawilża i koi moją skórę jest obłędne. Używam go solo, ale również w towarzystwie kremu. Nie brudzi pościeli, ładnie się wchłania i pięknie działa. Dodatkowo mam wrażenie, że skóra jest delikatnie bardziej napięta niż zwykle, więc nic tylko się cieszyć. Szczerze go Wam polecam i powiem Wam, że chyba zdetronizował serum Resibo, które do tej pory tak bardzo lubiłam. Spójrzcie też na ten piękny skład. Olej migdałowy, jojoba, arganowy, makadamia, lniany. Pełen zachwyt z mojej strony, bo skład jest zacny, a to nie zawsze idzie w parze z działaniem, a tutaj jest super.

Skład

Caprylic/Capric Triglyceride*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Squalane*, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil*, Isopropyl Isostearate*, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Malpighia Emarginata (Acerola) Fruit Extract*, Paullinia Cupana (Guarana) Fruit Extract*, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry)Fruit Extract*, Hippophae Rhamnoides (Sea buckthorn) Fruit Extract*, Myrciaria Dubia (Camucamu) Fruit Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Rosa Damascena (Damask rose) Flower Oil**, Pistacia Lentiscus (Mastic) Gum*, Santalum Album (Sandalwood) Wood Oil**, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil*, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Oil**, Beta-Sitosterol*, Tocopherol*, Squalene*, Parfum**, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract*, Citral***, Citronellol***, Eugenol***, Farnesol***, Geraniol***, Linalool***, Limonene***

Dajcie koniecznie znać czy planujecie zakup któregoś z kosmetyków D’Alchemy? A może już jesteście posiadaczkami i możecie polecić mi i innym jakiś smakołyk? Ja w szczególności polecam Wam, żel do mycia twarzy i serum myślę, że będziecie bardzo zadowolone.

Podziel się wpisem