Peeling enzymatyczny Basic Cleaner od Organique. Hit czy kit?

Oczyszczający peeling enzymatyczny Basic Cleaner to produkt przeznaczony każdego rodzaju cery, również tej wrażliwej i skłonnej do pękających naczynek. Testowałam go przez ostatnich kilka tygodni. Jakie są moje wrażenia?

Peeling enzymatyczny organique – dlaczego właśnie ta marka?

Od dłuższego czasu szukałam na rynku produktu, który sprosta moim wymaganiom. Posiadam skórę suchą i skłonną do podrażnień, która wymaga specjalnej opieki i zwykłe ziarniste peelingu tylko pogarszają jej wygląd. Wybierając kosmetyki, sporą wagę przywiązuję do składu, zależy mi na tym, aby produkt nie posiadał drażniących SLS-ów, a półprodukty były pochodzenia naturalnego. Organique Basic Cleaner ziołowy peeling enzymatyczny spełniał te wymagania. To, co wyróżnia go na tle innych produktów tego typu, to naturalny skład oraz duża pojemność. W słoiczku znajduje się aż 100 ml gęstej, glinkowej pasty, której zadaniem jest oczyścić twarz z nadmiaru martwego naskórka. W składzie kosmetyku znajdują się kwasy owocowe pochodzące z ananasa i papai, które delikatnie, ale skutecznie, oczyszczają i wygładzają skórę oraz kaolin, czyli białą glinkę, która zwęża pory i przyspiesza gojenie się ran i blizn po wypryskach.

Jak używam tego oczyszczającego peelingu enzymatycznego Basic Cleaner?

Nakładam peeling równomiernie na dokładnie oczyszczoną skórę, omijając okolice oczu i ust. Pozostawiam go na 5 minut, po czym zwilżam dłonie i kolistymi ruchami rozmasowuję produkt na twarzy przez kolejnych kilka minut. Po tym czasie dokładnie zmywam twarz letnią wodą, uważając, aby produkt nie dostał się do oczu. Nie stosuję grubej warstwy kosmetyku, gdyż działa ona dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy nałożę go mniej. Dzięki temu produkt starcza mi na dłużej i unikam ewentualnego podrażnienia skóry. Trzymam się ściśle zaleceń producenta, gdyż pozostawienie peelingu na dłuższy czas na twarzy wcale nie sprawi, że skóra złuszczy się skuteczniej, w zamian za to, możemy doświadczyć nieprzyjemnych podrażnień.

Przeczytaj też:  Unikatowy błyszczyk, czyli Clarins Instant Light Natural Lip Perfector

Jakie osiągnęłam efekty?

Przy regularnym stosowaniu peelingu enzymatycznego Organique pozbyłam się problemu suchych skórek, które po kilku godzinach noszenia makijażu, były bardzo widoczne na mojej twarzy. Dodatkowo zauważyłam też, że przebarwienia po wypryskach delikatnie się rozjaśniły i nie wybijają się tak spod podkładu, z czym dotychczas miałam spory problem. Kosmetyk nie powoduje podrażnienia skóry, pod warunkiem, że zastosujemy się do wskazówek producenta. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż zdarzało się, że peelingi, które testowałam wcześniej, bywały zbyt mocne i twarz nie reagowała na nie najlepiej.

Podsumowanie

Peeling enzymatyczny z ziołami Organique Basic Cleaner jest produktem, który zostanie ze mną na dłużej ze względu zarówno na skład, jak i efekty, które zobaczyłam po jego regularnym stosowaniu. Nie uważam, żeby cena była wysoka, gdyż pojemność jest naprawdę duża, a do tego konsystencja produktu pozytywnie wpływa na przedłużenie jego wydajności. Polecam go każdemu, bez względu na rodzaj posiadanej cery. Warto go wypróbować!

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *